Mentionsy
Polski fotograf z rekordem Guinnessa. Niezwykłe zdjęcia z "dachu" Afryki
Jan Skwara to fotograf i podróżnik, który jako pierwszy na świecie wniósł aparat wielkoformatowy na szczyt Kilimandżaro i wykonał tam zdjęcia kolodionowe. Jak wyglądały przygotowania do tej wyprawy? Jakie wyzwania czekały na dachu Afryki? O tym w audycji "Głębia ostrości" opowiadali Jan Skwara i Kasper Kędzierski.
Szukaj w treści odcinka
I cała ta moja fotografia techniką kolodionową właśnie była czymś takim, czego się nie mogłem wyzbyć, dopóki tego nie zacznę robić.
Najlepsze pomysły mogą przychodzić do głowy w autobusie, ale one by się nie wydarzyły, gdyby nie to, Jasiek, że ty po prostu jesteś mistrzem kolodionu.
Techniką kolodionową zainteresowałem się zupełnie przypadkiem.
Po prostu kiedyś zobaczyłem w internecie zdjęcia wykonane techniką kolodionową.
I od razu wymyśliłem, że ja będę podróżował z Kolodionem.
Tak jak wspomniałaś, kolodion został wymyślony przez Frederica Scotta Archera w 1851 roku.
W tym przypadku tą substancją jest kolodion, który jest roztworem nitrocelulozy, czyli bawełny strzelniczej w eterze i alkoholu.
Nazwa pochodzi od tego, czyli mokry kolodion, że cały proces trzeba przeprowadzić zanim warstwa kolodionu pokrywająca płytę nie wyschnie.
W moich podróżach kolodionowych właśnie ta logistyka chemikaliów jest zawsze najbardziej wymagająca, a w Tanzanii to już w ogóle było to niebywale trudne.
Udał się nawet na uniwersytet, na wydział chemiczny, żeby zasiągnąć informacji, jak zdobyć przede wszystkim kolodion i bromek kadmu.
W ogóle nie do zdobycia, dlatego że kolodion można wykorzystać jako prekursor ładunków wybuchowych, czego się nie robi, ale ma taką klasyfikację.
Tutaj to była niezła perypetia związana z tą temperaturą, bo faktycznie jak w każdej fotografii analogowej kolodion również idealnie działa w temperaturze około 19-20 stopni.
Pierwszym celem było zwrócenie uwagi na moje pozostałe zdjęcia w technice kolodionowej, które wykonuję podróżując po świecie i dokumentując ginące kultury.
Na ten moment tytuł jest po prostu Kolodion, bo ma on właśnie zwrócić uwagę na tą ciekawą technikę w aspekcie historii podróży, którą przerwnęliśmy wspólnie.
Trochę tam po głowach kołacze może kolodionowa korona świata albo jakiś inny projekt, gdzie jeszcze można z tym techniką się pojawić.
W pełnym stopniu mi to się udało, więc to taka zasługa Kolodionu i zatrzymania się na chwilę.
No i to, że wspieracie, promujecie kolodion to jedno, a to drugie, to co powiedziałeś w trakcie naszego programu, że to też jest pomoc tanzańczykom, że ty już jesteś kolejny raz w Tanzanii i gdzieś wspieracie, nie przyjeżdżacie tylko po to, żeby coś zabrać, a mianowicie zabrać widok.
Więc ten kolodion jest świetnym pretekstem do tego, żeby nawiązywać relacje.
Nazwa robocza Kolodion.
Kiedy będziemy mogli zobaczyć i poczuć ten efekt niesamowity, który pojawia się dzięki stosowaniu techniki mokrego kolodionu?
Ostatnie odcinki
-
"Plewińskich Dwóch". Rodzinna opowieść o fotogr...
19.04.2026 09:06
-
Fotografia jako wspólnota. 20 lat Sputnik Photos
12.04.2026 11:06
-
Ireneusz Sobieszczuk. O fotografii, pasji i wyb...
05.04.2026 11:06
-
Projekt "Nowa Jednostka" - Alicji Godyń i wysta...
30.03.2026 05:54
-
"Aleksander Minorski. Fotografia to interwencja...
22.03.2026 11:06
-
"Elliott Erwitt. Retrospektywa" w Domu Spotkań ...
15.03.2026 11:06
-
"Planowany czas przejazdu: 127 minut" - wystawa...
08.03.2026 12:06
-
"Stanisław Ciok: Fotografie". Wystawa w pierwsz...
01.03.2026 10:06
-
Antoine d’Agata. Fotografia wobec zbrodni w Ukr...
22.02.2026 11:06
-
Fotografia jako świadectwo. Druga część rozmowy...
15.02.2026 11:52