Mentionsy
178: Kredyt hipoteczny razem i osobno. O czym pamiętać, biorąc kredyt samodzielnie i w parze?
Kupno mieszkania na kredyt - zarówno samodzielnie, jak i w parze - jest często sporym wyzwaniem. W tym odcinku doświadczona ekspertka kredytowa, Honorata Skrzypek-Komorowicz, podpowiada, jak przygotować się do kredytu z głową, aby cieszyć się mieszkaniem bez zbędnego stresu.
🔥 Klub Inwestorek:
https://girlsmoneyclub.pl/klub-inwestorek/
▬ Warto sprawdzić: 👇 ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
🔸 Jak kupić mieszkanie i nie żałować? Odcinek 34:
https://youtu.be/8jBLj7k52sA
🔸 Jak zacząć przygodę z inwestowaniem w mieszkania? Odcinek 76:
https://youtu.be/kh8bL2NbCf8
🔸 Kredyt hipoteczny - jak go mądrze ogarnąć? Odcinek 64:
https://youtu.be/ysQS6IJAFgQ
🔸 Co dalej z rynkiem nieruchomości? Odcinek 86:
https://youtu.be/tORFuuR3B5A
🔸 Rynek nieruchomości w 2024 roku - czego się spodziewać? Odcinek 103:
https://youtu.be/XKHIXY4eLUw
▬ Kontakt i social media: 👇 ▬▬▬▬▬▬▬
👉 Instagram:
https://www.instagram.com/girls.money.club
https://www.instagram.com/dorota.sierakowska
👉 Grupa Girls Money Club:
https://www.facebook.com/groups/girlsmoneyclub
👉 Blog Girls Money Club:
https://girlsmoneyclub.pl
📨 E-mail:
[email protected]
▬ Rozdziały:👇 ▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
– Kredyt hipoteczny razem i osobno.
– Wstęp
– Jak przygotowałabyś się dziś do wzięcia kredytu?
– "Najlepiej brać kredyt na etacie" – mit czy prawda?
– Czego nie robić przed wzięciem kredytu hipotecznego?
– Jakie masz wskazówki dla osób, które zbierają na wkład własny?
– Jak podejść do kredytu hipotecznego samodzielnie i nie bać się tej decyzji?
– Czy łatwiej wziąć kredyt w parze? Czy warto czekać na "właściwą osobę"?
– Jak podzielić prawa własności?
– Czy osoba, która się wprowadza, powinna dokładać się do kredytu? A może lepiej do innych wydatków?
– Czy trzeba mieć wspólne konto przy wspólnym kredycie?
– Na co uważać przy kredycie w parze bez wspólnoty majątkowej?
Treści zawarte w tym odcinku nie są poradą inwestycyjną, tylko osobistymi poglądami autorki.
Szukaj w treści odcinka
Druga kwestia to jest, no przede wszystkim przygotowałabym się do tego finansowo i tutaj jakby już niezależnie od analizy zdolności kredytowej czy od w ogóle procedur danego banku, po prostu sama dla siebie bym się przygotowała do tego finansowo, czyli przede wszystkim zadbałabym o to, żeby mieć zaplecze finansowe.
I wiem mniej więcej jak wyglądają procedury banku i wiem o tym, że moje zatrudnienie kwalifikuje mnie do tego, żebym faktycznie ten kredyt mogła otrzymać, czyli ten kolejny element to po prostu to moje zatrudnienie, forma zatrudnienia, czy to będzie działalność gospodarcza, czy umowa o pracę.
faktycznie trzeba dopasować to do procedur danego banku.
Nie tylko ta zwykła, standardowa umowa o pracę jest mile widziana przez bank i działalności gospodarcze też.
No i to jest już na przykład rzecz, która mam dochód, ale na przykład tak naprawdę w oczach banku go nie mam.
Jeżeli wcześniej bym odpowiednio wiedziała, że w jaki sposób ja mam udokumentować ten dochód, żeby on był wzięty pod uwagę przez bank do liczenia zdolności kredytowej, no to jednak umówmy się, że jest to już dodatkowy dochód, który tą zdolność kredytową moją podnosi.
Banki tego nie biorą pod uwagę w większości zdecydowanych przypadków.
Brałam kredyt hipoteczny rozliczając się na ryczałcie, więc generalnie to nie jest prawdą, że banki nie lubią działalności gospodarczych.
No i potem ten dochód, który faktycznie jest brany pod uwagę przez bank, no to jakby już nie jest, to i tak nie wygląda fajnie i nie jest takie fajne, jak nam się wydaje.
Jak prowadzisz działalność gospodarczą, no to jednak to ty odprowadzasz ZUS, odprowadzasz podatek, no a dla banku nie liczy się to, na ile ty wystawiasz fakturę, tylko to, ile ci zostaje na koniec miesiąca, czyli w zasadzie można by sobie to porównać na 1 do 1 do umowy o pracę, prawda?
Że jest parę takich rzeczy, które faktycznie mogą być taką czerwoną flagą, albo mogą sprawić, że Ci analitycy bankowi się trochę dłużej nad nimi zatrzymają.
Faktycznie ta zmiana pracy nie jest mile widziana przez banki, dlatego że bank musi mieć stabilne źródło dochodu.
Więc to jest przede wszystkim ten problem, że nie możemy udowodnić w banku, że jakby mamy tutaj stabilne źródło dochodu, prawda?
Więc faktycznie ta zmiana nie jest jakaś mile widziana przez banki.
To jest jakiś argument sprzedażowy, który po prostu jest używany przez pracowników banków, którzy sprzedają karty kredytowe, że faktycznie ta karta kredytowa ma nam zbudować magicznie zdolność kredytową.
A jakby banki patrząc na naszą historię kredytową, biorą pod uwagę kilka elementów.
Druga kwestia to jest też ilość zobowiązań, czyli jeżeli my tych zobowiązań, drobnych nawet, mamy dużo, no to bank ocenia nas jako osobę, która ma tendencję do zadłużania się i takich decyzji negatywnych z takiego powodu naprawdę widziałam sporo.
No i dostał decyzję negatywną z tego tytułu w jednym z banków, nie w każdym, więc jakby ten kredyt finalnie udało się sfinalizować, bez jakiegoś tutaj, no nie wiem, wielkiego halo, no ale jeden z banków faktycznie odmówił i jako powód podał właśnie do tej skłonności do hazardu, więc to jest też taka ciekawostka, że można po prostu sobie też, no takimi po prostu zabawami w zasadzie, też zrobić krzywdę, nie?
No i ja w zasadzie, jak to wszystko opowiadałaś, to jeszcze dodałabym jedną rzecz, żeby właśnie pamiętać, że jak bierzemy kredyt na nieruchomość i kupujemy tę nieruchomość, to nie jest tak, że ta nieruchomość należy do banku.
No wiesz, nie czarujmy się, jednak łatwiej ten kredyt dostać w parze, szczególnie wtedy oczywiście, kiedy mamy dwie osoby, które zarabiają, no bo siłą rzeczy ten dochód wspólny zawsze będzie wyższy niż w pojedynkę, ryzyko dla banku też będzie mniejsze.
W sensie możemy do kredytu podchodzić jako para, formalna, nieformalna, jakby nie ma to po prostu znaczenia dla banku.
Bank w ogóle nie jest zainteresowany tym, kto ma ile własności, kto ile wniosł wkładu itd.
Czyli rozumiem, że w takiej umowie konkubenckiej można też na przykład wpisać, jak dzielimy się z płatą raty kredytu hipotecznego i jeżeli na przykład bank będzie dochodził jakiś tam praw, bo jedna osoba nie płaci, albo gdzieś tam się rozstaliśmy i nagle...
Wiesz co, nie trzeba mieć wspólnego konta, można się umówić tak, że jedna osoba ma konto bank, będzie od nas wymagał zwykle, żeby po prostu było to jedno konto do kredytu, no i z tego konta, żeby ten kredyt był obsługiwany.
Do tego konta zwykle bank ma pełnomocnictwo, czyli po prostu sam sobie pobiera z tego konta ratę.
Ostatnie odcinki
-
206: Mądry networking: jak i gdzie poznawać war...
17.02.2026 09:00
-
205: Finansowe self-love - jak zadbać o pieniąd...
11.02.2026 11:54
-
204: Oszczędzanie w różnych walutach - jak to r...
03.02.2026 05:00
-
203: Krachoodporne inwestycje
27.01.2026 12:15
-
202: Pieniądze vs zdrowie - moje przemyślenia
20.01.2026 10:30
-
201: Inwestowanie w złoto w praktyce - jak kupi...
13.01.2026 23:32
-
200: Złota klatka, moje ekstrawaganckie wydatki...
30.12.2025 19:37
-
199: O prezentach i świątecznym nastroju bez za...
12.12.2025 18:48
-
199: O prezentach i świątecznym nastroju bez za...
12.12.2025 14:15
-
198: Dziecięce finanse kiedyś i dziś - odcinek ...
02.12.2025 05:00