Mentionsy
Genealogia - dlaczego warto robić testy DNA?
Sprowokowany artykułem, napisanym już jakiś czas temu przez Urszulę Schwarzenberg – Czerny i zatytułowanym „Dlaczego w Polsce nie warto robić testów na pochodzenie”, postanowiłem poświęcić ten odcinek podcastu Genealogiczne śledztwo, temu samemu tematowi, nadając mu tytuł „Genealogia – dlaczego warto robić testy DNA”. Jak się możecie spodziewać, mam nieco inne zdanie na temat – robić, czy nie robić te testy …
Ponieważ, jak w każdym temacie, można się oczywiście do woli przerzucać wynikami różnych badań, statystykami, czy tabelkami, ja postanowiłem podzielić się z Wami, po prostu, trzema konkretnymi przykładami z mojego „rodzinnego podwórka”. Zaprezentuję Wam trzy różne historie, rozgrywające się nie tylko w Polsce, ale i w Kanadzie, Nowej Zelandii i Belgii. To waśnie tam zaprowadziło mnie kilka wyników z najzwyklejszego badania autosomalnego. Na końcu powiem Wam, w jaki sposób można zrobić je całkowicie legalnie i za darmo.
Wersja tekstowa odcinka, dostępna na blogu: https://genealogicznesledztwo.blogspot.com/2025/04/genealogia-dlaczego-warto-robic-testy.html
Szukaj w treści odcinka
Na kilka tysięcy wyników takich badań, wskazujących w dużym uproszczeniu, przynajmniej w niektórych przypadkach, na moich potencjalnych kuzynów, znakomita większość tych, które udało mi się rozszyfrować, dotyczą potomków moich czarneckich rodem z Wołynia.
A tam moda na wykonywanie takich testów dotarła o wiele wcześniej i po prostu procentowo rzecz ujmując wyników z USA mam najwięcej, a co za tym idzie najwięcej zidentyfikowanych podobieństw wśród właśnie tej jednej gałęzi mojej rodziny, wspomnianych czarneckich.
Ucieszyło mnie to, bo jak już wspomniałem, znakomita większość zidentyfikowanych podobieństw DNA w moim przypadku dotyczy albo moich czarneckich przodków dziadka matecznego, ewentualnie rodziny ze strony mojego ojca noszącej nazwisko Ręg, nie mylić z Rungę.
Temat moich przodków czarneckich w powiązaniu z testami DNA musiał się tu pojawić, bo jak już powiedziałam statystycznie najwięcej zidentyfikowanych przeze mnie wyników w moim i mamy teście pojawiło się właśnie ze strony tej części rodziny.
Co jakiś czas staram się przeglądać pojawiające się praktycznie każdego dnia nowe podobieństwa DNA w języku angielskim zwane DNA match i dość dawno temu nawiązałem kontakt z osobą pochodzącą z Niemiec, z którą ustaliliśmy, że rzeczywiście mamy wspólnego przodka pochodzącego z terenu Wołynia i noszącego nazwisko Czarnecki i całkiem solidne podobieństwo wynoszące 41,4 centymorgana.
Kilka miesięcy później odebrałam na Messengerze wiadomość od osoby o intrygującym imieniu Samer i nazwisku Czarnecki.
Okazało się, że Samer pisze do mnie z Nowej Zelandii, z zapytaniem właśnie o rodzinę Czarneckich, za podpowiedzią wspomnianej wcześniej osoby z Niemiec, również potomkini moich Czarneckich z Wołynia.
Nasza trójka ma podobieństwo DNA, z czego wynikałoby, że jest to kolejny przypadek mocno rozrodzonej rodziny mojej prababki Pauliny Czarneckiej po mężu Żarczyńskiej.
Jednak historia przodków Samer Czarneckiej nie była taka prosta.
Zagadka rozpoczyna się już w pokoleniu jej dziadka Eugeniusza, a no właśnie wcale nie Czarneckiego, tylko według danych z dokumentów Sarneckiego.
Po przeprowadzeniu badania DNA ustalono jednak, że jego nazwisko zostało napisane błędnie i powinno brzmieć Czarnecki.
Wiemy, że Józef Czarnecki i Leontyna Czarnecka mieli około ośmiorga dzieci, a najstarszym synem był Piotr.
Przy pomocy mojej kuzynki Wandy Skrzypczak z domu Wereszczyńskiej, również pochodzącej z rodziny Czarneckich i będącej skarbnicą wiedzy na temat tej części mojej i jej rodziny,
Ustaliliśmy, że najprawdopodobniej dziadek Samer, Eugeniusz Piotr Sarnecki, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Czarnecki, był synem właśnie Piotra Czarneckiego, a ten synem Józefa i Leontyny Springer, którzy rzeczywiście znajdują się w naszym drzewie i wobec tego moim i Samer wspólnym przodkiem byłby mój cztery razy pradziadek Szymon Czarnecki.
W zasadzie jedynym dokumentem, który dopinałby tę całą historię, byłaby metryka urodzenia dziadka Samer, Eugeniusza Czarneckiego, urodzonego około roku 1938 w Hałach w parafii Włodzimierzec.
Ostatnie odcinki
-
Juliusz Verne, Hašek i lwowskie korzenie szyfru...
15.02.2026 22:17
-
Polskie korzenie narzeczonego Taylor Swift
09.09.2025 10:46
-
Maestro Stanisław Skrowaczewski
17.08.2025 18:03
-
Życie pisze najlepsze historie - hrabia Jan Sze...
03.08.2025 16:41
-
Historia pewnego ogłoszenia
15.06.2025 16:45
-
Jedno zdjęcie, wiele historii
01.06.2025 16:49
-
Leon Jaworski i jego polskie korzenie
20.04.2025 18:43
-
Genealogia - dlaczego warto robić testy DNA?
13.04.2025 19:36
-
Polscy przodkowie Immanuela Wallersteina
30.03.2025 19:35
-
Z Polski w świat. Polskie korzenie międzynarodo...
16.03.2025 17:31