Mentionsy

GeekGoesChic
GeekGoesChic
23.04.2025 07:10

Kulisy pracy w branży mody, jak się przebić i czy warto w dobie AI | Magda Matuszek (Glamour Polska)

Magdalena Matuszek (do niedawna: Zawadzka) jest dziennikarką mody i redaktorką zkilkunastoletnim stażem pracy w mediach. Od 5 lat związana jest z magazynem „Glamour”, gdzie o modzie pisze zarówno do druku, jak i online. Wcześniej redaktorka prowadząca serwis „Harper’s BAZAAR”, jeszcze wcześniej związana była z wydawnictwem Valkea Media, gdzie nie tylko pisała dla „Exklusiva” i „Aktivista”, ale i wymyślała i realizowała magazyny na zlecenia klientów, takich jak: Sizeer, Złote Tarasy czy Posnania. Magda jest autorką podcastu „20 minut mody” i bloga kroljestnagi.com (jako kroljestnagi obecna także na Instagramie). Jurorka Gali Dyplomowej na ASP w Łodzi. Wcześniej także członkini Rady Programowej sceny OFF łódzkiego tygodnia mody. Prywatnie nie tylko miłośniczka pięknych ubrań, ale i zwierząt – zwłaszcza koni (trochę zaklinaczka). Od niedawna także mama.Magda opowiedziała mi o życiu redaktorki mody, o tym jak działa prasa modowa, o tym kto może pracować w prasie modowej, o swoim doświadczeniu, a także o przyszłości mediów modowych. Posłuchaj podcastu na Spotify i Apple Podcasts:https://open.spotify.com/show/1osvjGyi9ArWNlAXRBU13j subskrybuj na Spotify

https://podcasts.apple.com/us/podcast/geekgoeschic/id1552278283 followuj na Apple PodcastsKsiążka, którą poleciła Magda to “The New Yorker. Biografia pisma, które zmieniło Amerykę” autorstwa Michała Choińskiego.Sociale GeekGoesChic:

Instagram GeekGoesChic

https://instagram.com/geekgoeschic


Grupa o nowych technologiach w modzie

https://facebook.com/groups/geekgoeschic


Facebook GeekGoesChic

https://facebook.com/geekgoeschic/

Linkedin GeekGoesChic

https://linkedin.com/company/geekgoeschic/Partnerem podcastu jest WEARFITS. Dzięki za wsparcie!https://wearfits.com/ Dzięki!Kasia GolaGeekGoesChic#fashiontech #biznes #geekgoeschic #kasiagola #moda #glamourpoland #glamour

Sponsorzy odcinka (1)

WEARFITS post-roll

"Sponsorem podcastu jest WearFit, blik wśród wirtualnych przymierzalni."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "EL"

Natomiast później to była dla mnie szansa, żeby te znajomości sobie wyrobić, bo naczelną tego tytułu została Agata Mizera, która była wcześniej sekretarz redakcji w ELLE.

A ponieważ ja jeszcze nie miałam żadnego doświadczenia, ale miałam dobre pióro, bo to musieli przetestować i jakby to zadecydowała o tym, że mnie przyjęli, no to ona stwierdziła, że powinnam pójść na staż i że ona zapyta w EL, czy mogliby mnie przyjąć.

No i tak trafiłam do EL i do branży.

Powiem od razu, że staż wel był dla mnie bardzo trudnym przeżyciem.

I dla mnie to był taki duży dysonans poznawczy, bo ja prymuska z marzeniami, że zostanę wielką redaktorką musiała jeździć do pralni, oddawać ubrania po sesji, sprzątać garderobę.

Myślę, że wokół pracy w branży krąży jednak wiele takich mitów i wydaje się, że to jest taki kraj, kraina mlekiem i miodem płynąca, że to jest coś super luksusowego i super prestiżowego i po części tak jest, bo rzeczywiście mamy dostęp do świetnych pokazów mody, do wyjazdów zagranicznych.

I to są niewątpliwie atuty tej pracy, ale nie mówi się o tym, że to jest ciężka charówka i wiele godzin przed komputerem.

W każdym razie Harpersa nie ma i wiele tytułów, które wtedy istniały na rynku, niestety już nie funkcjonują, przynajmniej w Polsce.

No teraz właściwie no nie można by było tak zrobić, choćby z tego powodu, że już wiemy co to jest kanibalizacja, że nie można jakby dublować treści internetowych, że to od razu zmienia pozycjonowanie, jest odczytywany przez algorytm, no i że jakość tego contentu ma znaczenie i że trzeba robić też swoje rzeczy, które są autorskie, które są jakościowe, no i które pełnią różne cele, między innymi cele sprzedażowe, no bo bardzo rozwinęło się na przykład e-commerce, czyli te systemy afiliacyjne.

Za to, że jest trochę wolniej, ale dzięki temu jest bardziej jakościowo i przede wszystkim jest czas na to, żeby spotykać się z ludźmi i żeby pisać na podstawie właśnie tych spotkań, na podstawie rozmów bardziej rzetelnie, tak jak uważam, że powinno się tworzyć, do internetu również, ale nie zawsze jest na to czas.

To już nie jest kwestia dzielenia się newsem.

Tylko właśnie dzielenia się opinią, zdaniem, jakąś określoną estetyką, która jest charakterystyczna dla tytułu i myślę, że właśnie utrzymają się te magazyny, które mają swoją osobowość i które właśnie dają coś od siebie, czyli nie wystarczy news.

Ludzie są największą wartością dla mnie i właśnie na spotkania z tymi ludźmi potrzeba czasu, żeby relacje były prawdziwe, żeby były głębokie, żeby dowiedzieć się więcej niż tylko prześlizgnąć się po powierzchni.

W przeciwieństwie do online'u, nie oszukujmy się, wiele rzeczy do online'u powstaje, bo przeczytaliśmy to wcześniej na zagranicznych serwisach, albo wymaga, no tak, to jest dość odtwórcze.

Myślę, że to jest branża, która przyciąga pasjonatów, idealistów i trochę wariatów i marzycieli.

No i nie umiem tego tak oddzielić, że akurat teraz wykorzystuję to, ale to jest gdzieś zbiór doświadczeń, które procentują.

Pamiętam, jak właśnie mieliśmy ten panel na GeekGoesChic Fashion Tech i rozmawialiśmy właśnie o tym, że przyszłością mody będą social media itd., itd.

One są po pierwsze wizytówką, ale po drugie są szybkim też sposobem na to, żeby czytelnicy mogli się z nami skontaktować, a my dostajemy od razu feedback.

Czasami musimy bardzo uważać, bo bywa wiele kontrowersyjnych tematów, niewygodnych albo budzących emocje i wtedy mamy...

Nie nazwałabym tego tak, ale mamy, co jakiś czas obserwujemy ludzi, którzy zaczynają, możliwe, że można ich nazwać trollami, którzy uwielbiają komentować, często wkładają kij w mrowisko specjalnie, ale czasami piszą elaboraty, wyrażają swoją opinię, różne, różne.

Jak dzieli się content Glamour i Glamour.pl?

No wiadomo, tych treści jest znacznie mniej, natomiast są o wiele bardziej dopracowane właśnie w oparciu o rozmowy, głębszy research.

Okej, czyli model biznesowy to są afiliacje, współpraca z markami.

Tak, ale w ogóle to jest takie zjawisko, że bardzo często i to niezależnie czy Glamour czy Harpers, ale bardzo często dostawaliśmy i dostajemy prośby od fanklubów, że bardzo by chcieli zobaczyć jakąś gwiazdę na okładce.

I rzeczywiście jest tak, że jeśli ta gwiazda się pojawia, no to oni naprawdę uwielbiają, znaczy wykupują wszystko.

I ludzie, no tak jak już samo to pytanie, że chcieliby zobaczyć gwiazdę na okładce, to znaczy, że ta gazeta ma znaczenie i że to jest coś dużego.

Zdjęcia pokazane w internecie nie robią takiego wrażenia, kiedy oglądamy je scrollując na małym ekranie telefonu, a 70% odbiorców jednak mediów internetowych czyta treści na telefonach.

A sesja zdjęciowa, czyli ładny obraz, nad którym pracuje sztab ludzi, często nie jeden dzień, tylko kilka dni, no to wymaga jednak czasu i myślę, że my trochę tęsknimy za tym, żeby móc odpocząć i żeby po prostu oderwać się i pocelebrować to piękno.

Ja myślę, że to jest przyszłość, bo to zmęczenie tą informacją jest też takie, że my czasami mamy takie FOMO, że chcemy, jeśli interesuje nas dany temat, to chcemy przeczytać wszystko i tak scrollujemy albo klikamy w różne rzeczy i okazuje się, że te newsy wszędzie są takie same, że właściwie cały czas dowiadujemy się niewiele.

Musi mieć określoną strukturę, musi odpowiadać na wiele pytań.

Bo to powinno być zrobione porządnie na wielu polach.

Może oni tak naprawdę, gdyby mieli wybór prawdziwy, to przeczytaliby zupełnie coś innego.

To jest tak, że my zaczynamy testować sztuczną inteligencję.

Ale widzimy też na przykład, jak wiele błędów jest popełnianych.

I sztuczna inteligencja, ona bywa fajna do różnych rzeczy, jak potrzebujemy, nie wiem, nie możemy sobie załóżmy przypomnieć, czasami robimy jakieś takie przeglądy, załóżmy 50 najpiękniejszych filmów o miłości.

Poza tym ja mam taką osobistą teorię, że nie boję się też tej sztucznej inteligencji o tyle, że wydaje mi się, że zaraz wszyscy się pogłócą o prawa autorskie i że jest to uzasadnione, bo sztuczna inteligencja korzysta tylko z tego, co już dostała, co stworzył człowiek.

I ta sztuczna inteligencja nie do wszystkiego się nadaje, a na pewno nie nadaje się do pisania opiniotwórczych tekstów, które cały czas wierzę, że one jednak się obronią.

Więc nie boję się aż tak tej sztucznej inteligencji, jak mogłabym albo jak się mówi.

No i też zastanawiam się, skoro już wspomniałyśmy o algorytmie, no to co będzie, jeśli te treści, bo one rzeczywiście się niczym nie różnią, to znaczy te treści przygotowywane przez sztuczną inteligencję niezależnie od medium są takie same, więc tutaj też dochodzimy do tego problemu kanibalizacji, no bo jeśli te treści będą identyczne wszędzie, to jaką mają wartość?

Czyli sztuczna inteligencja nie odbierze redaktorom pracy?

Jeszcze nie dostałam takiej nigdy odpowiedzi a propos przyszłości zawodu ze sztuczną inteligencją.

I szczerze mówiąc, ja do tej pory tak myślałam, że kurczę, że to jest rzeczywiście zawód na wymarciu trochę, jeżeli chodzi o redaktorów.

Na przykład BuzzFeed, nie wiem czy to zrobili, ale mieli taki plan, żeby zastąpić większość redakcji właśnie sztuczną inteligencją.

Ale może to też wynika z tego, że na przykład ludzie lubią słuchać podcastu jak spacerują albo jak coś robią, a ja nie mam tej podzielności uwagi, czyli jak jestem na spacerze, to chcę być tu i teraz, nie chcę słuchać czegoś.

Jeżeli podobało Wam się to, co usłyszeliście, proszę, zafollowujcie mój kanał, odwiedzajcie moje media społecznościowe, share'uję wiedzę z zakresu nowych technologii w modzie w różnych miejscach, między innymi na Instagramie.

Dajcie lajka, jeżeli Wam się podobał ten film i mam nadzieję do usłyszenia i zobaczenia w następnym odcinku.