Mentionsy

Gablotki - Podcast o sztuce
Gablotki - Podcast o sztuce
08.07.2025 04:30

Aleksander Gierymski w poszukiwaniu doskonałości

W tym odcinku razem z Aleksandrem Gierymskim przenosimy się Włoch. Gierymski, który był wyjątkowym artystą, prekursorem realizmu w Polsce, spędził we Włoszech łącznie kilka lat. Jakie obrazy tam malował? Jaki wpływ na jego twórczość miały Włochy? Co przyciągało godo włoskich miast m.in. Florencji, Werony czy Rzymu?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Gierymskiego"

Patrząc na obrazy Gierymskiego z Włoch mam wrażenie, że słońce nigdzie nie świeci na świecie tak pięknie jak właśnie tam.

Szukałam tego wrażenia po powrocie i znalazłam je właśnie w pracach Aleksandra Gierymskiego.

Zenon Przesmycki w Chimerze po śmierci Gierymskiego napisał, że był on przede wszystkim wielkim poetą światła, uganiającym się niezmordowanie i aż rozpacznie za samą światła istotą.

Do tej rozpaczy, która była ceną perfekcjonizmu Gierymskiego i jego wysoko postawionych celów jeszcze w tym odcinku wrócimy.

Z włoskimi obrazami Gierymskiego jest trochę tak, jakby on nie mógł się zdecydować, czy on pisze dziennik, gdzie dokładnie godzina po godzinie opisuje każdy dzień, czy pisze pamiętnik, gdzie spisuje swoje myśli i wrażenia.

Taki też obraz Gierymskiego wyłania się zarówno z relacji bliskich mu osób, które go znały, jak i z późniejszych analiz badaczy, w tym psychiatrów i psychologów.

Ona została wydana w 1903 roku, dwa lata po śmierci Gierymskiego.

Jego przemyślenia to są raczej wrażenia na temat Gierymskiego, a nie obiektywna prawda.

Poznajemy Gierymskiego i wydarzenia z jego życia z perspektywy Witkiewicza.

Ale jest wiele ciekawych przemyśleń dotyczących Gierymskiego.

Gierymskiego bardzo łatwo można było zranić.

W każdym razie to był bardzo dobry czas dla Gierymskiego, ale nie trwał długo.

Praca w słońcu to nie był jedyny problem Gierymskiego.

A w wypadku Gierymskiego było to, ta praca, ta stara praca, której nie lubił, to było wykonywanie zleceń ilustratorskich do polskich czasopism, między innymi do Kłosów i do Wędrowca.

Ktoś, kto nie zna Gierymskiego mógłby pomyśleć, że to przecież idealne zlecenie dla niego.

Było Monachium, wielokrotnie w tym czasie był Paryż, w którym Gierymski odnalazł nowe siły i nadzieje i czuł się przez moment doskonale, ale oczywiście, jak to u Gierymskiego, do czasu.

Na tych obrazach pełnych światła nie widać mroku, który w tym czasie ogarniał Gierymskiego.

Podobno w życiu Gierymskiego były takie okresy, kiedy nie jadł na przykład przez kilka dni, a nawet przez tydzień.

Włochy najpierw były dla Gierymskiego miejscem odpoczynku, potem miejscem nauki.

Paryż, na który Gierymskiego na dłuższą metę nie było stać.