Mentionsy

GOSIA OHME Podcast
GOSIA OHME Podcast
01.02.2026 16:15

Stres, lęk i zmęczenie - co nam mówi organizm? | Marcin Matych - Gosia Ohme Podcast

W nowym odcinku Gosia Ohme Podcast Gosia Ohme rozmawia z Marcinem Matychem — lekarzem, autorem i specjalistą zajmującym się zdrowiem psychosomatycznym — o napięciu, które stało się normą, o przewlekłym stresie i o tym, jak bardzo ciało pamięta to, czego my już nie chcemy czuć.To rozmowa o „radzeniu sobie”, które często jest tylko maską. O lęku, który udaje siłę. O zmęczeniu, które nie mija po weekendzie. I o stanie zapalnym, który zaczyna się nie w ciele, ale w przeciążonym układzie nerwowym.

📌 W odcinku usłyszysz:

🧠 o napięciu jako stałym tle codziennego życia

🔥 o tym, jak przewlekły stres prowadzi do stanu zapalnego

😰 o lęku, który maskuje się jako „radzenie sobie”

🩺 o psychosomatyce i chorobach, które zaczynają się od przeciążenia

🌿 o rytmie, odpoczynku i granicach, które realnie chronią zdrowie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "NK"

Bo zwykle jest też tak, że te objawy narastają, na przykład, że jest napięcie, ciało tam zaczyna odpadać, potem mogą się pojawić ataki panicznego lęku, jeżeli przekroczymy jakiś punkt taki powiedzmy spustowy, nazwijmy to, albo mogą się pojawić jakieś dolegliwości psychosomatyczne, kłopoty z przewodem pokarmowym, ze skórą.

Ja bym powiedział tak, że nie wiem, czy tutaj jest dobre słowo leczyć, bo ja bym to powiedział, że to jest, ja bardziej patrzę na to jako odkrywanie wspólnego sposobu na funkcjonowanie, bo jeżeli komuś powiesz, że wyleczysz go z zaburzeń lękowych, to kłamiesz.

To gdybyśmy się cofnęli do tego napięcia, bo mówisz właśnie, żeby optymalny stan funkcjonowania, czyli żeby nasze życie było dobre, wystarczająco dobre.

Czy jestem zadowolony z najbliższych relacji, z relacji w pracy, czyli społecznie dobrze funkcjonuję?

I to mniej więcej ja mam takie wrażenie, że cały ten świat i wszystko w ogóle mniej więcej w tej chwili tak funkcjonuje.

To może od razu napadu paniki nie dostaniemy, ale na przykład biegunki czy czegoś, natomiast od razu mamy wysoki kortyzol, przewlekły stan zapalny, mediatory zapalne się wytwarzają, interleukiny, tamte różne wszystkie inne rzeczy.

Niestety spada na przykład poziom komórek NK, czyli tych natural killers limfocytów, które mają tą zdolność.

To jest dobre pytanie, bo biorąc te leki, tam dobrze funkcjonujesz, czyli czegoś robisz więcej lub mniej, a czegoś mniej niż tu.

Dokładnie, ale właśnie to też jest dla mnie ciekawe, że potrzebujemy coraz bardziej, im więcej bodźców, tym bardziej skrajnych rodzajów równoważenia czy wypoczynku poszukujemy.

Czyli konkretnie czegoś dotyczy.

Uważam, że ten podział jest trochę sztuczny, bo naprawdę ja mam takie wrażenie, że funkcjonujemy ciągle w takim kółku między lękiem a strachem.

Natomiast jeżeli to nas zaczyna wyrzucać z normalnego funkcjonowania takiego, jak byśmy chcieli, normalne mam na myśli, że np.

nie możemy zrealizować tego, co chcemy albo nie możemy funkcjonować w sposób swobodny, no to wtedy już jest zaburzenie.

No dobra, na przykład jeśli jest taka osoba, która funkcjonuje jakoś na poziomie takim codziennym, może nie ma objawów somatycznych związanych z lękiem, w pracy osiąga sukcesy, ale ma ogromny lęk przed odporzuceniem.

Psychiatra zawsze będzie bardziej widział przez pryzmat biologicznych uwarunkowań, a psychoterapeuta bardziej przez pryzmat psychologicznych uwarunkowań.

Pozornie na przykład ktoś nie ma objawów, ale w rysunku to wyjdzie.

Trzeba stworzyć warunki do tego, żeby sprawdzić, czy to wyjdzie, czy nie wyjdzie.

I teraz takie dziecko może pozornie funkcjonować bardzo dobrze.

I z tego punktu doradzałbym sprawdzenie tego, nie zostawianie tego samouzowi.

Poziomu zapalenia w naszym organizmie, czyli tych neurotransmiterów, hormonów, będzie miało zawsze wpływ na funkcjonowanie, na radzenie sobie z tą chorobą, na utrzymywanie stanu zdrowia i dieta, i ruch.

Uważam, że powinniśmy w ogóle patrzeć na wszystkie choroby jako na psychosomatyczne, dlatego że zawsze, szczególnie i w zapadaniu na nie, i w zdrowieniu, ten czynnik psychiczny, czyli tego naszego funkcjonowania psychicznego, przełożony przez te trzy układy na fizyczność, ma kolosalne znaczenie.

W sytuacjach stresowych, walki bądź ucieczki, opróżnialiśmy przewód pokarmowy, żeby więcej krwi szło do mięśni i ta reakcja tej biegunki na przykład jest absolutnie bardzo powszechna.

Do tego stopnia, że mogą być takie zaburzenia perystaltyki, to znaczy te bodźce są tak różne, że dochodzi do takiego zaburzenia perystaltyki, bo tam przecież jest postać biegunkowa i zaparciowa i mieszana, że w tych jelitach się robią takie przewiężenia i rozdęcia, że mogą imitować choroby nowotworowe.

W zależności od konkretnego problemu, na przykład depresja, zaburzenia lękowe.

Też, ale bardziej, tak jak ja to widzę, to zmian, które doprowadzą do polepszenia naszego stanu, funkcjonowania, bo oczywiście pewne rzeczy trzeba zwentylować, ale ja na przykład nie jestem zwolennikiem archeologii emocjonalnej, czyli takiego na siłę tam grzebania, grzebania.

I często się okazuje, że ta terapia musi być szerzej zakrojona, bardziej na funkcjonowanie, na szukanie właśnie tego, jak chcemy żyć, na zmianach w relacjach, na zmianach, że

Napięcie generalnie jest bardzo pozytywne, no bo dzięki napięciu żyjemy, dzięki napięciu funkcjonujemy, zdobywamy pożywienie, rozmnażamy się.

Ona nie mówi wprost, bo ona nie umie wyświetlić komunikatu konkretnie.