Mentionsy

Fronty Wojny - Marcin Wyrwał, Edyta Żemła
Fronty Wojny - Marcin Wyrwał, Edyta Żemła
12.09.2025 08:49

„Zapad" w cieniu ataku. Płk Korowaj: Moskwa bada naszą bezwładność #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA]

Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio https://bit.ly/3NpjcES

Rosyjskie drony, białoruski strach i natowska odpowiedź. 10 września stał się poligonem testowym dla całego systemu bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO. Płk Maciej Korowaj, były oficer wywiadu i analityk wojskowy, tłumaczy w „Frontach wojny", co tak naprawdę chciała sprawdzić Moskwa i gdzie my, jako państwo i sojusz, wypadliśmy dobrze, a gdzie mamy lekcje do odrobienia.   "Wojsko nie było zaskoczone atakiem" - mówi płk Maciej Korowaj, gdy prowadząca Edyta Żemła, pyta, czy 10 września polska obrona powietrzna została wzięta z zaskoczenia. I dodaje, że procedury zadziałały, a decyzyjność została „scedowana na najbardziej kompetentne osoby" w łańcuchu dowodzenia. Poznajcie kulisy kluczowych decyzji wojska. Krok po kroku. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "NATO"

Po raz pierwszy używano środków bojowych na terenie państwa NATO.

Rosja szykuje się do konfrontacji z NATO.

I tutaj chciałem podkreślić, że po raz pierwszy bodajże, z tego co pamiętam, w NATO

Używano środków bojowych na terenie państwa NATO i nie przez samoloty danego państwa dodatkowo, czyli te zasady użycia broni, o których kiedyś mówiliśmy jako analitycy podczas pierwszych takich incydentów, że trzeba zwrócić uwagę na te zasady użycia broni.

Natomiast on był tak skonstruowany,

Tak był sformatowany, żeby był na tyle duży, żeby uruchomić całą procedurę i był na tyle duży, żeby były to reperkusje, były uruchomione też procedury natowskie.

Ale został bardzo dobrze skonfigurowany ten atak po to, żeby na wielu płaszczyznach sprawdzić działanie systemu polskiego, natowskiego, politycznego.

Funkcjonują, to nie było nic nowego, natomiast nie były używane do tej pory.

Przestraszyli się, że odpowiedź, bo trzeba pamiętać, że Białorusini patrzyli sobie ze strony Mińska na to, co się dzieje na ich zachodniej granicy, to tam są duże ćwiczenia wojskowe natowskie.

Natomiast Ukraińcy bardzo szybko też, jeszcze przed startem dronów, też mieli informacje wywiadowcze, że poinformowali stronę polską o tym, że może być taki atak.

Natomiast biorąc pod uwagę prawdopodobnie warunki pogodowe, które są i to, że te warunki pogodowe wpływają znacznie na skuteczność prowadzenia tego typu operacji, zdecydowano się prawdopodobnie zrobić to 10 września.

Słuchaj, czyli Rosjanie szykując się, rozumiem, do ćwiczeń Zapad chcieli wiedzieć jak zareaguje obrona powietrzna NATO i Polski oraz w ogóle jaka będzie reakcja na duże uderzenie, bo to było duże uderzenie.