Mentionsy

Firmament – wspólny projekt programu InCredibles Sebastiana Kulczyka i Radia 357
Firmament – wspólny projekt programu InCredibles Sebastiana Kulczyka i Radia 357
02.02.2026 19:34

Jak wdrażać AI z głową? – audycja Firmament InCredibles i Radia 357

Sztuczna inteligencja weszła do firm szybciej, niż zdążyliśmy ją oswoić. Nie dlatego, że brakowało strategii – po prostu zaczęła działać. Dziś pisze oferty, analizuje dane, optymalizuje procesy, a coraz częściej współuczestniczy w podejmowaniu decyzji.

To rodzi pytania, których nie da się już odkładać: czy to jeszcze narzędzie, czy już uzależnienie? Gdzie kończy się realna wartość AI, a zaczyna dobrze opakowana obietnica? I jaka pozostaje rola człowieka – lidera, menedżera, decydenta – w świecie algorytmów?

O tym w Firmamencie Jarosław Sroka rozmawiał z gośćmi, którzy patrzą na AI z różnych perspektyw – biznesu, inwestycji, HR i nauki:

🎙️ Dominiką Bucholc, ekspertką AI i strategii cyfrowej

🎙️ Tomaszem Danisem, założycielem i partnerem zarządzającym funduszu Navivo Capital

🎙️ Jackiem Krajewskim, HR Tech Advisor w Elevato

Zdalnie w audycji wzięli też udział Jarosław Mikos, prezes Comarch oraz prof. Marek Kowalkiewicz, QUT (Queensland University of Technology).

Posłuchajcie audycji z cyklu Firmament – wspólnego projektu programu InCredibles i Radia 357 – zrealizowanej pod patronatem SGH Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz My Company Polska.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 56 wyników dla "AI"

AI pisze oferty, analizuje dane, komponuje muzykę, tworzy obrazy, optymalizuje procesy, a nawet podejmuje kluczowe decyzje.

Możemy się nieco obawiać czy my wdrażamy AI i czy wiemy co robimy, czy już się od niego uzależniamy.

Audycję realizuje żywy Michał Foltak, a w studiu już są Dominika Bucholc, ekspertka AI i strategii cyfrowej.

Z jednej strony mamy organizacje, które przygotowują się, są często firmami AI native, są innowacyjne, wdrażają faktycznie z głową na karku te technologie, tak jak wszystkie inne technologie do tej pory.

Natomiast pewnie jak tutaj siedzimy w tym studio i nasi słuchacze zdajemy sobie sprawę także z takich zjawisk, które równolegle następują, a więc przede wszystkim to jest zjawisko Shadow AI.

Z czym to się je, jakie to ma szanse, jakie to ma ograniczenia i potem wchodzić na kolejne poziomy wtajemniczeń, jak pracować na przykład z tekstem, z liczbami, ale także dla obecnych pracowników wprowadzić różne poziomy wdrażania AI.

Jestem oczywiście skrzywiony w kierunku startupów, nowoczesnych przedsiębiorstw, które korzystają z tej technologii jako swojej podstawowej, albo jako dawcy w ogóle narzędzi agencyjnych AI, albo jako biorcy, ale też

Wrócimy do tego wątku, bo teraz czas na mini wykład autentycznego, niewygenerowanego przez AI profesora Rafała Mrówki ze Szkoły Głównej Handlowej we współpracy, z którą powstaje Firmament.

Kiedy mówimy dziś o sztucznej inteligencji, pytanie nie brzmi już, czy ją wdrożyć, tylko jak to zrobić z głową, bez paniki, ale też bez naiwności.

Po pierwsze, AI to nie jest magiczna różdżka, tylko bardzo sprytny, choć nieco lekko myślny pracownik biurowy.

Po drugie AI to ewolucja, która momentami przypomina rewolucję.

W jakimś sensie tak, bo AI żywi się danymi, w tym danymi wrażliwymi.

Czy narzędzie AI wynosi je poza organizację?

Mądre organizacje wprowadzają jasne zasady korzystania z AI, klasyfikację danych i wersje narzędzi uruchamiane lokalnie lub w bezpiecznej chmurze z wyłączonym uczeniem się na naszych wrażliwych danych.

Od tego, jak rozstrzygniemy kwestię własności i ochrony danych, zależy czy AI tylko przyspieszy koncentrację władzy i kapitału, czy stanie się narzędziem bardziej odpowiedzialnego kapitalizmu.

Korzystanie z AI wymaga odpowiedzialności i dopiero wtedy ta rewolucja ma szansę być zmianą na lepsze.

Nie stworzymy ogólnoświatowej sieci kontroli kto czym karmi AI i w jaki sposób dystrybuuje i używa.

Niektórzy tam hard way, bo tam pokradziono im pieniędzy z rachunków albo wykradziono jakieś dane albo coś innego się wydarzyło, ale w globalnej przestrzeni czy w ogólnym rozrachunku wszyscy, całe pokolenie nauczyło się jak korzystać z tego internetu i dzisiaj tego BHP, jak się podłączyć do internetu niekoniecznie robimy, więc wydaje mi się, że ten AI będzie tak samo bardzo naturalny dla wszystkich za kilka lat i ja rozumiem, że dzisiaj jest oczywiście dużo dyskusji

Więc idąc dalej do tego AI-a, tym bardziej nie zgodzę się, żeby dać wszystkim pracownikom AI i róbcie co chcecie i zobaczymy, która firma pierwsza spłonie.

Natomiast ten pracownik jest biedny w tym całym natłoku informacji, bo z jednej strony mówimy o tym, że AI zabierze nam pracę,

Z drugiej strony, że to nie AI zabierze nam pracę, tylko ten człowiek, który będzie potrafił używać tego AI.

Te narzędzia są, tylko chodzi właśnie o sposób, w jaki w nich, jakby w jaki sposób z nich skorzystamy i dlaczego czytamy te różne raporty, które też są podkręcane w mediach o tych nieudanych wdrożeniach AI.

Ile ta zabawa jeszcze potrwa, bo jak długo modele AI będą tanie, to o tym mówił Tomek, zanim rachunki za energię, infrastrukturę i regulacje uderzą w końcu w rentowność tych rozwiązań i kto za to zapłaci?

Wydaje mi się, że możemy użyć takiego porównania jak kiedyś Google zdemokratyzowało wiedzę, to teraz AI demokratyzuje procesy wnioskowania i nawet podejmowania decyzji za nas.

I tak jak wspomniałeś na początku, to jest udostępnienie narzędzi, niech sobie każdy używa i się do tego przyzwyczai, przywiąże, złapie i w ogóle nie może już bez tego żyć.

I tam będziemy mogli pozycjonować to geo, które ma zastąpić SEO, będziemy mogli pozycjonować swoje usługi, płacić na moje ogromne pieniądze jako marki, żeby tego użytkownika tam właśnie przyciągnąć, żeby na odpowiedź najlepszy szkoleniowiec AI wyskakiwało nasze nazwisko, tak?

Natomiast tak jak Dominika wspomniała, wprowadzanie różnych form monetyzacji, bo znowu tutaj trzeba być pragmatykiem w tym zakresie i tam ten system naczyń połączonych pomiędzy OpenAI i Nividią.

My w transformację AI-ową w Comarchu jesteśmy bardzo mocno zanurzeni i śledzimy te mega trendy też wjeżdżąc do najbardziej dojrzałych firm na zachodnim wybrzeże w Stanach Zjednoczonych.

A Jarku czy rozwiązania AI-owe bierze się z półki czy trzeba je szyć na miarę dla każdego klienta?

W której kilka tysięcy osób jest inżynierami piszącymi kody, więc my bardzo mocno customizujemy narzędzia AI-owe.

Ile kosztuje wdrożenie AI?

U nas AI staje się mantrą codzienną, więc my bardzo dużo wydajemy pieniędzy na onboarding pracowników.

Dwóch, trzech tysięcy inżynierów w zakresie korzystania z narzędzi AI-owych to jest olbrzymi wysiłki organizacyjny i finansowy.

Trzeba kupić licencję, trzeba poświęcić czas zawodowy, trzeba też ściągnąć trenerów, doradców, zbudować proces w ogóle train the trainer, tak jak my to robiliśmy.

Mieć osobę, która odpowiada w ramach ścisłego zespołu zarządzającego za onboarding AI-owy.

Ta osoba powinna mieć natywnie bijące serce w AI-u.

I też pojawia się pytanie o AI, no to znowu pytam dobrze, jak wygląda u was ten proces, na przykład proces rekrutacji, pozyskania pracownika, gdzie są wąskie gardła, kto za to odpowiada?

No właśnie zerkam na Tomka, bo z twojej perspektywy inwestorskiej, jak odróżnić taki solidny biznes AI-owy od tego, który sobie dokleił taką łatkę, bo to się dzisiaj dobrze sprzedaje.

Tam pan prezes bardzo ładnie powiedział, że no to jeszcze trochę zajmie zanim się ta cała praca zagentyzuje, a minutę później wymienił tam z 10 procesów u siebie w firmie, które już są zautomatyzowane i właściwie jeśli się odniesiemy do takich podstawowych działalności jak ofertowanie, rozmowa, podsumowywanie, jakieś action pointy i tak dalej, to dla wielu przedsiębiorstw, czy pisanie kodu, bo jestem przekonany, że deweloperzy używają narzędzi AI-owych do pisania

My się teraz uczymy i nikt nie wie, które to są te właściwe AI, a które są tylko te na doklejkę.

Moje inwestorskie podejście znowu dzieli na tych natywnych dostawców AI, którzy mają dosyć trudno, bo wydaje mi się, że to jest trochę jak kiedyś była fala biznesów software oraz serwis.

I to jest po tej stronie tych natywnych organizacji AI-owych, których nie ma tak dużo, ale rozumiem, że one się przebijają do publicznej świadomości, bo dużo się o tym pisze.

Tłudzież, zwykłość, bo trochę tak jak Jacek powiedział, jest mnóstwo rzeczy takich, które ograniczają nam koszty i to bardzo łatwo zrobić agentami AI.

Natomiast jest mnóstwo wątków AI-owych, które generują dodatkową wartość albo wręcz kreują nowe obszary i mnóstwo tego jest na przykład w medycynie.

Czy to jest bańka AI-owa, to co obserwujemy dzisiaj, jeżeli chodzi o poziom wycen i musimy się liczyć z tym, że ta korekta, ten krach nastąpi?

Bo nikt nie wie, jaki jest potencjał tego AI.

Dominika, tak zerkam na ciebie, bo tych wątków dotyczących roli człowieka w organizacji AI-owej było już bardzo wiele.

Ja myślę, że jedno i drugie, że będziemy musieli się nauczyć żyć trochę w czasach, w których będzie jednak ta teoria human-AI collaboration, tej współpracy człowieka z technologią i będziemy musieli się nauczyć wyłuskiwać te ludzkie talenty, które są niepoliczalne często.

Ja też myślę, że ten human touch super ważny będzie przy rekrutacjach, bo dzisiaj dochodzimy do takich patologii, że bot rozmawia z botem po obu stronach, AI-owy.

W kontekście AI bardzo często mówi się wręcz o bezrobociu technologicznym, ale ty patrzysz na to przez pryzmat tworzenia nowej gospodarki.

No ale w kontekście tej całej dyskusji na temat właśnie sztucznej inteligencji pojawia się takie, u Ciebie też, pojęcie AI gap.

Ja uważam, że AI Act dużo nam zmienił, bo wymusza na nas trochę to podejście human in the loop, czyli to, że ten człowiek jest w środku tej decyzji, w środku tej pętli i my faktycznie projektując to rozwiązanie, to co Jarek wcześniej powiedział, to że cofamy się dwa kroki wstecz do tego, no z mojej perspektywy typowego konsultingu, czyli najpierw zmapowania tego procesu zanim dodamy tą technologię.

No to właśnie tam powinny te wszystkie błędy wyjść i pokazać kto jest decyzyjny w procesie i kiedy dodamy już technologię i nieważne czy to będzie AI czy jakakolwiek inna technologia, to za decyzję tej technologii finalnie odpowie dany człowiek przypisany do procesu i to on jest zobowiązany, jeśli coś pójdzie nie tak, przycisnąć ten czerwony przycisk bezpieczeństwa i o tym nam mówią trochę unijne regulacje.

Bo biznes, tu możemy się zaraz trochę pokłócić, czy to dobrze, że jest ten AI Act, czy niedobrze, czy on spowolni biznes i inwestycje.

Czy im więcej nie scedujemy na AI, tym bardziej nam się nie będzie chciało w przyszłości i w ten sposób ta erozja naszych kompetencji chyba jest nieunikniona.

To jest coś, co jeżeli miałbym to do takiej syntezy postawić, powinniśmy na to zwrócić uwagę, ale jeszcze wcześniej odnosząc się do tej odpowiedzialności, bo oczywiście na koniec dnia będzie odpowiedzialny człowiek i znowu z takiego podwórka rekrutacyjnego za wielką wodą przypadek ostatnio głośno komentowany firmy Eightfold AI, dostawca technologii do rekrutacji, gdzie właśnie jest w tym momencie pozew zbiorowy przeciwko dostawcy,