Mentionsy
FST (304): Czy sztuczna inteligencja nam pomaga czy szkodzi?
Ile i jakie miejsca pracy może zastąpić sztuczna inteligencja? A może jedynie wykona za nas te zadania, które są rutynowe, nudne i nieatrakcyjne, zostawiając więcej przestrzeni na rozwój i kreatywność? Odpowiedzi szukamy wspólnie z Joanną Tyrowicz z SGH i think-tanku GRAPE i ekonomistą Jaromirem Nosalem z Boston College. Zapraszam do kolejnego podcastu wspólnie z GRAPE!
Rozdziały (1)
Inne odcinki tego podcastu znajdziesz na stronie Subiektywnie o Finansach www.subiektywnieofinansach.pl Zapraszam.
Sponsorzy odcinka (1)
"Inne odcinki tego podcastu znajdziesz na stronie Subiektywnie o Finansach www.subiektywnieofinansach.pl Zapraszam."
Szukaj w treści odcinka
Mamy przynajmniej jednego noblistę z 2024 roku, Daruna Acemoglu, który mówi, że AI nie będzie miało, jak na razie na pewno nie ma, a w jego ocenie nie będzie miało w skończonym czasie bardzo dużego wpływu na produktywność pracy.
Po pierwsze, zanim będziemy umieli tej technologii używać to jeszcze sporo czasu minie, więc taki argument, że to już teraz wzrośnie nam produktywność jest chyba optymistyczny, ale że przede wszystkim AI dotyczy bardzo niewielkiej grupy pracowników i w związku z tym nawet jeśli obejmie faktycznie te zawody, gdzie jego rola będzie
Jaromir Nosal mówi zastanówmy się przez chwilę, gdzie to AI ma szansę wygenerować duże efekty.
Jeśli wpadniesz na myśl, że gdzieś jeszcze indziej to AI może mieć faktycznie duży wpływ, to za pomocą naszego modelu, za pomocą naszej metodologii jesteśmy w stanie skwantyfikować te inne efekty również.
To jest bardziej skala makroekonomiczna, a w odniesieniu do pojedynczego człowieka, pracownika, taki typowy dylemat AI zabierze nam pracę, czy może pomoże w tej pracy i będziemy bardziej produktywni, więcej zarobimy.
No więc w modelu Jarka, AI tworzy pracę, ponieważ jest w stanie z tych samych zasobów, staje się możliwe wytworzenie z tych samych zasobów znacznie większej wartości.
Myślę, że w każdej firmie to może być trochę inna opowieść i że to, co jest wartością takich technologii jak AI, to jest to, że oczywiście zawsze można się nauczyć od kogoś innego.
W przypadku AI to zależy od nas.
Co chyba byłoby jakimś kolejnym etapem, bo na razie traktujemy narzędzia AI-owe jako bardziej pomoc.
Wydaje mi się, że ogromną wartością AI-ów może być to, że takie coś, my często się mówimy, jak nauczyć promptować, jak się nauczyć promptować AI, ale w jakimś sensie AI mogą zapromptować nas.
Natomiast AI jako takie, to jest zupełnie co innego.
Ta debata publiczna jest zdominowana przez ludzi, których się czasem nazywa apostołami technologii czy apostołami AI, którzy mówią, że to wszystko zrewolucjonizuje.
Jest masa raportów, które mówią, że wszystkim AI zabierze pracę i że w ogóle wszystko się zmieni, jak to AI tak będzie.
I to wyzwanie, które jest dzisiejne, to żeby się przebić przez ten cały taki szum i łopotanie skrzydeł rozmaitych apostołów i spróbować to skwantyfikować po to też, żeby być może przygotować do tego jakieś polityki gospodarcze, być może mieć lepsze pomysły na to, jak doradzać firmom rozmaite inwestycje, bo wiesz, na poziomie makro to jest oczywiście wyzwanie, jak skwantyfikować, ale teraz jesteś w firmie.
Ktoś do ciebie przychodzi i mówi, że masz zainwestować x pieniążka.
manipulowanie tekstem, zdjęciami, filmami, technologie audiowizualne, wiemy, co AI może nam dać.
To znaczy, to nie jest tak, że AI to jest pierwszy raz, kiedy używamy komputerów do zoptymalizowania zachowań i działań w pracy.
Były wcześniej rozmaite algorytmy.
Trochę jest tak, że jest taki dość dominujący pogląd tegorocznego noblisty z ekonomii, czyli Daruna Oczemoglu, że to całe AI fajnie, że jest i w ogóle
I wzrost produktywności pracy w związku z AI-em się będzie rozwijał i na tej podstawie szacuję, jakiego to będą rodzaju efekty dla gospodarki.
I ponieważ dla bardzo wielu zastosowań, dla bardzo wielu zatrudnień człowieka AI nie jest jakoś bardzo kluczowe i bardzo dużych usprawnień na nasze dzisiejsze rozumienie tych procesów nie przyniesie, czy są takie, gdzie może przynieść ogromne, ale to są małe części gospodarki.
na AI, na sztucznej inteligencji.
AI to będzie 0,5% PKB, czyli bardzo mały efekt, pomimo tego, że niektórzy oczekują 50, 100%, milion procent.
Mówimy AI zabierze komuś pracę, to taką licencja poetica uprawiamy.
Ale wydaje mi się, że Patrycja pytacie Jarku jeszcze o inną rzecz, czyli skąd wiemy, że czyjaś konkretna praca jest bardziej narażona na AI, czyli skąd wiemy, bo to jest to pytanie o zadaniową strukturę stanowisk, czyli... Tak jest.
Ostatnie odcinki
-
FST (308): Czy cyfrowe, prywatne pieniądze to p...
15.04.2026 06:31
-
FST (307): Inwestowanie w niepewnych czasach. I...
26.03.2026 08:58
-
FST (306): To największa zmora polskich firm. J...
04.03.2026 21:09
-
FST (305): Gdzie zakotwiczy stopa? Co zrobić z ...
25.02.2026 08:43
-
FST (304): Czy sztuczna inteligencja nam pomaga...
18.02.2026 12:32
-
FST (303): Dlaczego jesteśmy nieracjonalni w lo...
04.02.2026 06:00
-
FST (302): Czy w Polsce trzeba wprowadzić podat...
28.01.2026 06:00
-
FST (301): Europejski przemysł kontra chiński. ...
21.01.2026 05:00
-
FST (300): Hossa złota i srebra? Czas na zdrowy...
14.01.2026 06:00
-
FST (299): Czy inwestycje na kredyt uratują Nie...
07.01.2026 05:00