Mentionsy

Federalnie Rzecz Biorąc
Federalnie Rzecz Biorąc
11.06.2025 15:21

#11 Niemiecki kanclerz nie dał się Trumpowi

Analizujemy wizytę kanclerza Friedricha Merza w Białym Domu i jego zaskakujące spotkanie z Donaldem Trumpem. USA są tak ciekawe, że zostając w temacie przyglądamy się kontrowersyjnej duńsko-amerykańskiej umowie o współpracy obronnej, która mimo oporów ma zostać ratyfikowana przez parlament w Kopenhadze. Na koniec wracamy na polsko-niemiecką granicę – najnowsza decyzja sądu rzuca nowe światło na legalność tzw. push backów i wywołuje burzę interpretacyjną.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "Trump"

Tak właśnie siedział, na luzaku, więc możemy sobie z takim luzem, jaki Friedrich Merz zaprezentował w gabinecie owalnym, porozmawiać właśnie o przebiegu jego rozmowy z Donaldem Trumpem.

Niemiecki kanclerz nie dał się Trumpowi.

Tym bardziej, że z jednej strony Wołodymir Zeleński był tym, który dostał najbardziej, też najwięcej oczu było skupionych, ale przecież byli inni przywódcy z innych krajów, którzy jak Emmanuel Macron prostowali nie do końca prawdy, które mówił Donald Trump, ale był też

RPA, nie pamiętam czy to był prezydent czy nie, którego Donald Trump zaskoczył z kolei pokazywaniem zdjęć prześladowań białych mieszkańców tego kraju i kazał mu się tłumaczyć na bieżąco, więc naprawdę nie było wiadomo co spotka Friedricha Merza w gabinecie owalnym.

Ja byłem zaskoczony tą wizytą, bo ja odnosiłem na początku wrażenie, że faktycznie może dojść do jakiegoś takiego, nie to, że nieprzyjemnego starcia, ale jakie podejście ma Donald Trump do Niemiec, to wszyscy wiemy.

Ja bym wspomniał też, mówisz o tym przygotowaniu całego sztabu, to chciałbym chyba zwrócić uwagę, ja się uśmiechnąłem, jak się dowiedziałem, jaki prezent dostał Donald Trump od Friedricha Merza, czyli akt urodzenia jego dziadka.

Inaczej Donald Trump, no z protestami wielkimi, z którymi teraz się mierzy przeciwko polityce swojej antyimigracyjnej.

I nie wiem, czy to oprócz takich rodzinnych konotacji nie był taki malutki przytyczek w stronę Donalda Trumpa wysunięty, że proszę bardzo, chcieliśmy, żeby świat się cały dowiedział, że pan też nie jest tutaj urodzony w Stanach Zjednoczonych.

Ale jak wiemy, Donald Trump niekoniecznie zbyt często opowiada o tych swoich niemieckich korzeniach.

I żeby dodać ten akt urodzenia został przekazany w takiej ramce w ulubionym kolorze na Trumpa, czyli w złotym.

No wiesz co, na pewno ten akt urodzenia on był takim elementem rozładowującym, ale ta rozmowa już od początku było wiadomo, że ona będzie przebiegała dobrze i ja byłem w paru momentach zaskoczony, że Donald Trump, też dziennikarze w pokoju owalnym, bardzo często motywował do tego, żeby zadawali kanclerzowi pytania i tam nawet on użył takiego fajnego sformułowania, zadajcie pytanie Merzowi, kanclerzowi Merzowi, bo on lepiej odpowiada jak ja.

Ja w tym momencie tak zacząłem się zastanawiać, dlaczego on mu się zaczyna tak podlizywać, co do tej pory raczej się nie zdarzało, bo Donald Trump jest typowym samcem alfa i to on chce ustalać reguły gry, natomiast Merza potraktował naprawdę po partnersku.

Niemiecki kanclerz nie dał się Trumpowi.

Niemcy nie były głównym wątkiem w ogóle w czasie tego spotkania, bo tam była rozmowa z chińskim przywódcą i pierwsze komentarze do głośnego rozstania Donalda Trumpa z Elonem Muskiem i Friedrich Merz mógł z boku, prawie że tak z boku siedząc i co jakiś czas tylko wypowiadając dwa, trzy zdania, być takim jakby...

I on jest bardzo konkretny i to widać było, że podoba się to Trumpowi i dlatego ta rozmowa i ta cała ta konferencja, jak to można nazwać konferencja, ona przebiegła w takiej atmosferze.

Troszeczkę wybiegając w przyszłość i nie dając możliwości Trumpowi na negowanie jakichś tez jego stanowiska, mówiąc, że będziemy na ten temat rozmawiać, my będziemy jeszcze tutaj mówić, będziemy podzielać te opinie, tam się cały czas pojawiało to sformułowanie.

Wtedy z Włodymirem Załęckim i teraz z Friedrichem Merzem, a dopiero po tym spotkaniu przed mediami Friedrich Merz poszedł z Donaldem Trumpem, żeby zjeść ten obiad razem i dopiero wtedy zaczęli ze sobą rozmawiać.

Jeden dotyczący przede wszystkim Nord Streamu, kiedy Trump mówił, że to on doprowadził do upadku Nord Streamu i tak dalej.

Który po to, żeby nie zaburzyć relacji z Donaldem Trumpem, będzie unikał właśnie tej konfrontacji.

A on, już pomijając fakt, że Donald Trump bardzo rzadko nie wystawił mu chyba żadnej piłeczki, jedną mu wystawił, taką do tego, żeby puścić kontrę, nie musiał niczego prostować tak naprawdę Friedrich Merz.

Tak się w Polsce mówi dużo o tym, że Donald Tusk pisał o Donaldzie Trumpie, zanim został prezydentem dużo złego i się cytuje tego tweet.

Friedrich Merz ma zdecydowane wypowiedzi na temat Donalda Trumpa, co jak widać nie przeszkodziło mu zupełnie w tym, żeby być poważnie traktowanym przez Donalda Trumpa.

Names mentioned, że dobrą wiadomością dla Niemiec było to, że 6 listopada zeszłego roku upadł rząd, a złą wiadomością było to, że prezydentem USA został Donald Trump.

I jak to Donald Trump mówiąc o tym wspomniał, no to taka nienajszczęśliwsza dla was, w sensie Niemców, jest to data.

I muszę naprawdę powiedzieć, że to zrobiło na mnie wrażenie, bo takimi krótkimi tekstami nawet Donald Trump nie wdawał się w polemikę.

Takiego nie chciał zaogniać sytuacji Donald Trump.

Twoim zdaniem, czy to była świadoma taktyka, czy po prostu to był taki dzień, w którym rzeczywiście Chiny, Elon Musk, inne tematy tak bardzo buzowały w głowie Donalda Trumpa, że nie poczuł potrzeby, żeby atakować Niemców?

Jaki Donald Trump jest, wszyscy wiemy i być może to był po prostu taki dzień.

Bo Donald Trump non-stop zmienia zdanie i zaraz może podczas kolejnej rozmowy z kolejnym przywódcą powiedzieć, że Friedrich Merz nie do końca jest człowiekiem, z którym on się potrafi dogadywać.

Więc zastanawiam się, na ile on tutaj w ogóle cokolwiek ugra, czy należy tę wizytę po prostu na razie traktować jako taką wizytę dwóch przywódców, którzy się lubią i mam wrażenie, że oni się będą przez cały czas lubić, bo Emmanuel Macron jest tym drugim przywódcą, którego Donald Trump lubi i on to pokazuje przez cały czas.

Trump to przyjmuje wszystko z przymrużeniem oka albo po prostu udaje, że tego nie słyszał.

Donald Trump go łapie za łokieć.

Nie tylko Donald Trump łapie za łokieć, ale odwrotnie.

Zastanawiam się właśnie teraz, patrząc na wizytę Emmanuela Macrona, Wołodymira Załońskiego, który był zdecydowany, oczywiście tam zupełnie inny był klimat tej rozmowy i inaczej się zakończył, ale jednak Wołodymierz Załoński był tam takim zdecydowanym, że Donald Trump...

Nie widać aż takiej różnicy, kiedy teraz przy okazji tej kłótni z Elonem Muskiem, jeden z jego doradców powiedział przecież, że Elon Musk nie powinien atakować Donalda Trumpa, czyli najpotężniejszego człowieka świata.

Kiedy siada koło niego Emmanuel Macron, kiedy siada koło niego Wołodymyr Zeleński, kiedy teraz usiadł Friedrich Merz, nawet nie wiem, czy nie najbardziej z tym swoim uśmiechem i takim dystansem do tego dialogu, że oni wyglądają wszyscy jak równoważni partnerzy na Donalda Trumpa.

Że gdyby tam był sam Donald Trump i Wołodymyr Załęski, to być może ta chęć tego takiego dobrego wypadania sprawiłaby, że nie doszło by do tego konfliktu.

Ja mam wrażenie, że Donald Trump może nie to, że nie lubi Wołodymira Zeleńskiego, ale traktuje go jako człowieka, który mu gdzieś tam przeszkadza trochę w jego wizji porządku, świata i nie do końca po prostu jemu też ufa.

Ta wizyta też wtedy pokazała ten przyjazd Donalda Trumpa na granicę pomiędzy Koreą Północną a Koreą Południową.

On wtedy też pokazał, że Donald Trump ma taki szacunek do kogoś, kto rządzi twardą ręką.

I to jest może takie słowo klucz, że Donald Trump potrzebuje takiego człowieka.

Patrząc na tempo tego, jak żyje się w czasach Donalda Trumpa, to rzeczywiście niektóre rzeczy, które stały się parę lat temu, są jak w zupełnie innej epoki.

Że jakby za pierwszego Trumpa, no to już jest tyle lat, że nie wiem, czy Donald Trump pamięta, co wtedy się działo.

Nie wiadomo, czy tam Rosjanie w swoich aktach coś mają na Donalda Trumpa.

Te historie wszystkie, które nie są do końca wyjaśnione, które mogą budzić takie wątpliwości, na ile to jest kwestia oceny, że tylko samego tego biznesowego podejścia Donalda Trumpa w kwestii wojny w Ukrainie, że lepiej jest stanąć po stronie Rosji, żeby się z nim dogadać, żeby móc czerpać z jej zasobów i żeby móc dogadywać się z jedną z większych...

Podważa ten świat, który dla narodu Trumpa jest jasny.

Donald Trump ma problem z postrzeganiem Unii Europejskiej jako osobnych krajów, no bo dla niego to jest taka jedna grupa i nie wie z kim jak tutaj rozmawiać.

Zobaczymy, jaki to będzie w ogóle szczyt, bo to też jest ciekawa historia i to będzie drugie spotkanie właśnie Merza i Trumpa i też poszczególnych przywódców tych największych gospodarek, więc to będzie też taki moment, że będziemy mogli, nie wiem czy zweryfikować, bo trudno mi powiedzieć, czy zweryfikować pewne rzeczy, bo w przypadku Trumpa to można to weryfikować kilka razy.

W przypadku Trumpa weryfikacja jest ważna przez jakąś dobę, tak myślę.

O ile ktoś po drodze nie szepnie na ucho, nie wiem, rozmowa telefoniczna na przykład z Władimirem Putinem, od której usłyszy, że Friedrich Merz to albo tamto coś złego zrobił i to może zachęcać pozycją Friedricha Merza w tej hierarchii, która jest w głowie Donalda Trumpa.

No właśnie to się bardzo zmieniło w ostatnim czasie i to widać, że to się zmieniło na przełomie ostatnich sześciu miesięcy, czyli gdy Donald Trump zaczął głośno mówić o tym, że albo przejąłby Grenlandię, albo po prostu kupiłby Grenlandię i to wywołało sporo kontrowersji.

Niemiecki kanclerz nie dał się Trumpowi.

I tutaj padł właśnie przykład Grenlandii, że skoro tyle wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczyło Grenlandii i tego, że on powinien być amerykański,