Mentionsy
Prof. Marek Migalski
Gościem dziennikarza Faktu Miłosza Plocha jest prof. Marek Migalski - politolog z Uniwersytetu Śląskiego.
Szukaj w treści odcinka
Wreszcie na tych protestach pojawiają się politycy PiSu, politycy Konfederacji.
Po 8 latach pojawił się szef Centrali Związkowej Solidarność, która przez 8 lat służyła wiernie PiSowi, a teraz nagle jest na tych protestach.
To właściwie wpisuje się w kampanię wyborczą, a trochę mniej w protest rolników, bo oni protestują trochę chyba w innej sprawie, przy której teraz politycy chcą się trochę ogrzać po prostu.
Wymieniłem tutaj po prostu polityków PiSu i Konfederacji, jak pan zauważa również lider Solidarności, która to jak...
Ja i mam wrażenie, miliony Polek i Polaków są zwolennikami dużej części czy większości zapisów Zielonego Ładu, bo ja chcę oddychać świeżym powietrzem, chcę jeść żywność, która jest nienaszpikowana chemią.
O co tak naprawdę jest ten bój, to większość z nas powinna wyrazić sprzeciw wobec tego protestu, dlatego że w interesie większości z nas są zapisy Zielonego Ładu oraz są dobre stosunki, a nawet bardzo dobre stosunki z Ukrainą oraz członkostwem w Unii Europejskiej.
Ale chciałem pana o to zapytać, bo pan, no pan stan Brukseli, był pan przecież eurodeputowanym i czy to jest tak, że urzędnicy w Brukseli są jakoś oderwani od rzeczywistości, nie widzą, że te przepisy, które chcą wprowadzić, oczywiście ideologicznie pewnie okej, ale one są jednak bardzo trudne do wprowadzenia dla takiego tak zwanego zwykłego rolnika?
Może każda biurokracja ma taką tendencję do usamodzielniania się od realnie, a nie życia własnym życiem i to przecież to jest opisane przez socjologów i myślę, że dotyczy również biurokracji europejskiej.
Co więcej, ja przed chwileczką się deklarowałem jako zwolennik w większości zapisów Zielonego Łagodu, to ja też powinienem, jak każdy przyzwoity człowiek powiedzieć, to ja się chętnie do niego dołożę, dlatego że oczywiście problemy rolników są realnymi problemami.
Znaczy my mamy teraz zdecydowanie lepsze relacje z Brukselą niż mieliśmy za rządów PiSu, to jest jasne.
To znaczy ja mogłem wybaczać PiSowi jako wyborca.
Ja mogłem wybaczać PiSowi, że jest nieporadny w Unii Europejskiej dlatego, że po prostu prowadził jawnie antyeuropejską politykę przez cały czas.
Trochę ironicznie czy paradoksalnie nie miałem pretensji do PiSu, że nic nie potrafi wywalczyć w Brukseli.
I jest pan politologiem, więc właśnie pana zapytam, jaki PiS ma pomysł na tę kampanię wyborczą?
Natomiast i wszystkie sondaże pokazują, że oni raczej powinni dostać baty, mówię teraz o PiS-ie, zarówno w wyborach samorządowych, które są dla nich w ogóle bardzo trudne zawsze, jak i w europejskich.
Natomiast jest jedna rzecz, która działa na korzyść PiS-u, a mianowicie mobilizacja elektoratu.
To znaczy, jeśli ja sobie dzisiaj wyobrażam jakiś elektorat, jakichś wyborców, którzy chcieliby stać do trzeciej nad ranem przed lokalami wyborczymi, żeby oddać głos, to to jest raczej elektorat PiSu niż partii koalicji rządzących, dlatego że elektorat PiSu jest przekonany, że Polska właśnie zniknęła, że są więźniowie polityczni, że są torturowani, że Polska jest okradana, wyprzedawana, że za chwileczkę po prostu stracimy niepodległość.
Więc dzisiaj najbardziej zmobilizowaną grupą wyborców może być paradoksalnie elektorat PiSu.
I to działa, to jest jedyna rzecz tak naprawdę, która działa na korzyść PiSu.
Znaczy jeśli Kaczyński w nich polegnie, to rozpad PiSu będzie bardzo szybki, te ruchy odśrodkowe będą o wiele bardziej zdynamizowane.
Nie tylko działacze, ale również wyborcy PiSu mogą zacząć myśleć na poważnie, że po prostu to przywództwo nie gwarantuje im powrotu do władzy.
No ale to wtedy jest takie typowe głosowanie nawet nie na program, tylko po prostu anty PiS, chodzi o to, żeby po prostu nie rządził PiS.
No tak, ale zawsze też się mówiło, że bardzo ważna w polityce jest sprawczość i właśnie PiS faktycznie wprowadzał te swoje postulaty.
Pierwsze, ja uważam, że po prostu rozliczenie PiS, to było najważniejsze.
Zgadza pan się z tą główną tezą tego, że gdyby TVP zmobilizowała seniorów, to dalej rządziłby PiS?
Ja bym odczytywał to pismo w ten sposób.
Tak, ja bym podpisał ten dokument, że to jest podanie Jacka Kurskiego do Jarosława Kaczyńskiego o to, żeby umieścił go na liście wyborczej do Europarlamentu, gdzie Jacek Kurski będzie mógł żyć w dalszym ciągu na wysokim poziomie konsumpcji, tak jak żył przez kilka lat jako prezes telewizji, a później za nasze pieniądze również w Waszyngtonie.
Więc nie przejmowałbym się zupełnie tym, co on tam wypisuje, dlatego że to ma charakter...
Ostatnie odcinki
-
"Powinna być otrzeźwieniem dla wszystkich". Pol...
11.07.2025 12:06
-
Będzie zmiana premiera? Posłanka koalicji rządz...
10.07.2025 12:53
-
Tusk odwleka rekonstrukcję. Poseł PiS drwi. "To...
09.07.2025 13:47
-
Tajne rozmowy Hołowni podburzyły koalicję? "Spo...
08.07.2025 12:39
-
Czarna przyszłość przed Szymonem Hołownią. Poli...
07.07.2025 13:13
-
Prokuratorzy przeliczą głosy w asyście policji?...
01.07.2025 13:19
-
Polityk KO uderza we własny rząd. "Gdybyśmy pół...
01.07.2025 10:39
-
"Jak zaszczute zwierze"! Tadeusz Duda ukrywa si...
30.06.2025 16:00
-
Zapytali Czarzastego o lojalność koalicjantów. ...
30.06.2025 14:16
-
W co gra Roman Giertych? "Kapłan mitu o okradzi...
27.06.2025 08:14