Mentionsy
Konrad Frysztak
Zapraszamy na poniedziałkowe wydanie programu "Fakt LIVE". Gościem Jana Kwietniewskiego będzie: Konrad Frysztak - Koalicja Obywatelska
Szukaj w treści odcinka
A naszym dzisiejszym gościem jest Konrad Frysztak, poseł Koalicji Obywatelskiej.
Dzień dobry, panie pośle.
Dzień dobry.
Panie pośle, zacznijmy proszę od rosyjskiej rakiety, która wczoraj wleciała w polską przestrzeń powietrzną.
Dziś na dywaniku w MSZ ma być w związku z tym ambasador Federacji Rosyjskiej.
To jest ta podstawowa reakcja władz, której należy się spodziewać w takich sytuacjach.
Zwracam uwagę, że jest to odmienna reakcja władz w stosunku do tej sytuacji, kiedy polska przestrzeń powietrzna została naruszona rosyjską rakietą w 2022 roku, kiedy o tym fakcie dowiedzieliśmy się dopiero po kilku miesiącach i to tylko dlatego, że kobieta znalazła tę rakietę w lesie jeżdżąc konno.
To jest działanie, które po pierwsze jest karygodne, po drugie nie powinno się zdarzyć.
Cała sytuacja z wojną w Ukrainie nie powinna mieć miejsca, ale rosyjska rakieta nigdy nie powinna naruszyć naszej przestrzeni, a jeśli już tak się stało, no to Rosja musi mieć świadomość tego, że jesteśmy zdolni do podejmowania działań.
Dzisiaj w tej sytuacji z rąk zapewne ministra Sikorskiego ambasador odbierze odpowiednią notę dyplomatyczną, no i nazywamy rzeczy po imieniu – reprymendę.
Ale uważa pan, że to jest adekwatna reakcja, czy ona powinna być ostrzejsza?
Czy na przykład powinniśmy wziąć pod uwagę wydalenie rosyjskiego ambasadora?
Język dyplomacji, w ogóle cała dyplomacja to bardzo delikatna kwestia.
Ja dziś nie chciałbym zastępować pana ministra Sikorskiego.
Nie dlatego, że to jest po prostu takie uczucie niechęci, tylko pan minister Radosław Sikorski jest najlepszą osobą na tym stanowisku na te trudne czasy.
On jak nikt inny do tej pracy się nadaje.
I wierzę, że wykona wszystko to, co powinien wykonać dobry minister spraw zagranicznych w porozumieniu z ministrem obrony narodowej i z premierem polskiego rządu.
Także tutaj Radosław Sikorski na pewno najlepiej wie, co zrobić i o tych faktach będziemy zapewne niebawem się dowiadywać.
Konrad Frysztak.
Nie robiliśmy żadnej tajemnicy w przeciwieństwie do naszych poprzedników, którzy ten fakt kryli i szukali tak naprawdę kozłów ofiarnych w polskiej armii.
My wręcz przeciwnie informujemy o tym opinię publiczną i informujemy społeczeństwo.
Ale chyba pani pośle, akurat kwestia bezpieczeństwa to jest coś takiego, co przynajmniej w mojej ocenie powinno chyba bardziej państwa jako polityków łączyć, a nie dzielić, więc jeżeli chodzi o te przytyki do poprzedników, no to pytanie, czy jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, to one powinny w ogóle istnieć?
Oczywiście, że nie powinny istnieć, ale nie sposób przejść nad informacjami z końca ubiegłego tygodnia do porządku dziennego, kiedy dowiedzieliśmy się, że w Ministerstwie Obrony Narodowej istnieją dokumenty, które mówią o tym, że ta przestrzeń powietrzna, kiedy została naruszona w 2022 roku, to
Minister Błaszczak o tym fakcie wiedział, a po kilku miesiącach mówił, że nie został poinformowany i kozła ofiarnego szukał w postaci dowódcy operacyjnego rodzaju w Sił Zbrojnych, pana generała Piotrowskiego, jeśli mnie pamięć nie myli.
Na ustach miał hasło murem za polskim mundurem, kiedy to wiemy, że wtedy ten polski mundur obrażał, bo był poinformowany o fakcie, że wtedy ta rakieta wleciała w polską przestrzeń powietrzną i to nie było czasowe kilkudziesięciosekundowe naruszenie i pełna obserwacja, tylko ta rakieta, wiemy doskonale, powędrowała aż w okolice Bydgoszczy.
Panie pośle, ostatnio Władysław Kosiniak-Kamysz i Marcin Kierwiński, czyli odpowiednio szef MON-u i szef MSWiA mówili o głównych założeniach ustawy o obronie cywilnej, a ja chciałbym pójść o krok dalej i pana zapytać, czy w pana opinii powinna zostać przywrócona obowiązkowa służba wojskowa?
Nie i nie ma takich dyskusji w tej chwili w gronie koalicjantów, by przywracać obowiązkową służbę wojskową.
Ustawa o ochronie ludności cywilnej jest tą ustawą, która będzie w najbliższych dniach skierowana do laski marszałkowskiej i komisja, w której pracuje Komisja Spraw Wewnętrznych i Administracji będzie się tą ustawą
Konrad Frysztak.
Ciężar zarządzania kryzysowego został bardzo mocno rozdrobniony.
Jeśli chodzi o kwestie obowiązkowej służby wojskowej, przecinam raz jeszcze, nie toczy się w tej chwili taka dyskusja w gronie koalicjantów, tym bardziej nie dyskutujemy o tym w gronie Koalicji Obywatelskiej.
Ale mamy struktury, które będziemy chcieli szkolić, przeszkalać.
To są Wojska Obrony Terytorialnej, które... A pamiętam, jak państwo krytykowaliście ministra Macierewicza, który założył te wojska, ten Wojska Obrony Terytorialnej.
Mówiliście państwo, że tak dość z niemiłym wydźwiękiem, że to są prywatne wojska Antoniego Macierewicza.
Samo wprowadzenie czy sposób zbudowania tych wojsk czy później ich wyposażanie w najlepsze sprzęty i mundury to oczywiście coś co zostało postawione na głowie przez Antoniego Macierewicza, ale sama idea nie jest zła i takiej wypowiedzi z moich ust, która
Beznamiętnie, w pełni skalowo krytykowałaby utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej.
Dlatego, że uważam, że to jest dobra formacja, która potrzebuje dobrego dowództwa, ale przede wszystkim postawienia na nogi, a nie na głowie, jak było to na przestrzeni ostatnich lat.
A za decyzję, żeby w ogóle utworzyć Wojskę Obrony Terytorialnej, to pan teraz podziękowałby Antoniemu Macierewiczowi?
To daleko idąca nadinterpretacja, bym za cokolwiek Panu Macierewiczowi mógł dziękować, ale sama idea nie jest zła i o tym to chciałbym raz jeszcze powtórzyć.
Potrzebujemy wyłącznie takiego prawidłowego i dobrego usankcjonowania, jakie są konkretne zadania, jakie będą również oczekiwania od Wojsk Obrony Terytorialnej, ale również
Od dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej, bo to nie jest tylko i wyłącznie, no powrócę do tego tematu zarządzania kryzysowego czy sytuacji klęsk żywiołowych, ale również te formacje mogą i powinny mieć do wykonania zadania w sytuacji ewentualnego konfliktu zbrojnego.
To wszystko wierzę, że w najbliższych miesiącach zostanie
Uregulowane i dobrze zaplanowane, tak byśmy faktycznie mieli teraz i w przyszłości z Wojsk Obrony Terytorialnej pożytek.
Ta formacja już jest, stanowi dosyć liczną część naszej armii.
Trzeba tych ludzi dobrze szkolić, trzeba szanować i dziękować ich za tę ofiarność.
Pragnę zwrócić uwagę, że ci ludzie wstępują w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej bez przymusu, bez tego ustawowego obowiązku przeszkolenia wojskowego.
Panie pośle, czyli w takim razie kończąc już ten wątek, można pokusić się o stwierdzenie, że państwo teraz po latach przyznajecie, że Antoni Macierewicz nie podejmował wyłącznie złych decyzji, że tutaj wychodzi na to, że ta decyzja akurat byłego ministra obrony narodowej w rządach Prawa i Sprawiedliwości była dobra.
Czy pan będzie bardzo mnie namawiał do tego, bym pochwalił Antoniego Macierewicza, ale... Nie, bo państwo mówicie, że po raz terytorialny są potrzebne, że to jest coś, co należy rozwijać, a pamiętam, jak to państwo krytykowaliście.
To wyłącznie chodzi o to.
No teraz jeszcze chciałbym podkreślić, że krytykowaliśmy za to, jak te formacje jest wyposażana w kontekście wojsk tych regularnych, tradycyjnych, jak jest wynagradzana w kontekście tych wojsk regularnych, tradycyjnych.
Wie Pan, ja nie mogę pochwalić Antoniego Macierewicza za ten konkretny
Konrad Frysztak, Koalicja Obywatelska
Proszę, żeby Pan jednak to uszanował i zrozumiał.
Nie mogę pochwalić Antoniego Macierewicza za to, że wydał miliony pod Komisję Smoleńską, za to, że zgubił części wraku prezydenckiego Tupolewa, za te wszystkie rzeczy związane z Misiewiczem, który z wkrętarką wchodził do siedziby Paktu Pomorskiego, Latyckiego i tak dalej, i tak dalej.
Wyłącznie albo po mówieniu, że ten albo inny pomysł, ten jeden konkretny był dobry, ale teraz chciałbym zostawić ten temat i zapytać pana o to, co ostatnio zrobił Bartłomiej Sienkiewicz, czyli minister kultury w państwa rządzie.
Mianowicie wygląda na to, że nad Jackiem Kurskim zbierają się czarne chmury, bo minister kultury złożył zawiadomienie do prokuratury.
Bartłomiej Sienkiewicz zarzuca byłemu prezesowi TVP, że zniszczył tę instytucję.
Pan by się podpisał pod takim wnioskiem?
Oczywiście, że tak, bo nic tak nie podzieliło polskiego społeczeństwa, nic tak nie podzieliło polskiej sceny politycznej, nic tak nie wprowadziło języka agresji i języka pogardy wobec osób inaczej oceniających rzeczywistość, jak Jacek Kurski.
Tylko panie pośle, gdzie dokładnie Jacek Kurski złamał prawo, żeby zajmowała się tym prokuratura?
Bo to, że poprzednia DVP była propagandową maszynką Prawa i Sprawiedliwości, to jedno.
Wątpliwie etycznie i moralnie?
Ale czy pan jest w stanie wskazać miejsce, gdzie Jacek Kurski złamał prawo?
Jako prawnik przypominam sobie doskonale taki artykuł z Kodeksu Karnego, który mówi o sprawstwie kierowniczym.
I tutaj bez wątpienia Jacek Kurski, stojąc na czele polskiej telewizji, wpływając, bo niejednokrotnie również z jego wypowiedzi w przestrzeni publicznej, wypowiadał się, że są to decyzje, za które on bierze pełną odpowiedzialność.
To są decyzje prezesa telewizji publicznej.
Mam na myśli decyzje personalne, decyzje programowe, decyzje ramówkowe.
To wyczerpuje znamiona sprawstwa kierowniczego i myślę, że będzie musiał się z tej sprawy Jacek Kurski, może przed obliczem prokuratora, może przed obliczem Komisji Śledczej, a być może przed obliczem po prostu społeczeństwa kiedyś wytłumaczyć.
To nie jest decyzja polityka, proszę Pana.
Ja jestem parlamentarzystą i posłem.
A czy Pan by się czuł usatysfakcjonowany?
Ja w ogóle chciałbym, żebyśmy zakończyli w dyskursie publicznym taką debatę, kto powinien, a kto nie powinien trafić do więzienia.
Raz jeszcze przywołam swoje wykształcenie i powiem, że za to kto trafia do więzienia albo kto otrzymuje kary, od tego w Polsce zgodnie z konstytucją są sądy i trybunały i to sędzia, sędziowie w zależności od tego jaki będzie ten skład orzekający,
Będą decydować czy Jacek Kurski, a jeszcze wcześniej prokurator, który oceni czy to zawiadomienie jest słuszne.
Ja jak powiedziałem podpisałbym się pod takim zawiadomieniem.
Ale nie chciałbym dziś ferować wyroków.
Zakończmy z tym.
Znaczy czasy Zbigniewa Ziobry w polskiej polityce, kiedy prokurator generalny, poseł i zwierzchnik sędziów wskazywał, kto będzie trafiał do więzienia, za co, komu będą uchylane immunitety, bezpowrotnie minął.
Podzielmy i rozdzielmy władzę ustawodawczą, władzę wykonawczą i władzę sądowniczą od siebie.
Ja mówię o tym, że mówił to w trakcie wywiadów, w trakcie konferencji prasowych, w dyskursie publicznym takie przekazy ze strony byłego ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego się pojawiały.
Ale mówienie wprost, że na przykład pan X ma iść do więzienia, a pan Y nie, czy to raczej były sugestie?
Wie Pan, gdybym dziś w tej chwili miał powiedzieć Panu i wziąć pełną odpowiedzialność za to, że czy miał to być Pan X bądź Pan Y, to nie pamiętam takiego konkretnego przypadku, ale pamiętam sugestie, kiedy były zwoływane konferencje w kontekście konkretnych osób i sugerowane, że ta osoba...
Panie pośle, też można powiedzieć, zapolowaliście... Wskazujący, przepraszam, wskazujący jednocześnie, jakie przewinienia na swoim sumieniu według mojego poczucia pan prezes Jacek Kurski ma.
Nikt tak nie podzielił, nikt nie wprowadził takiej mowy nienawiści jak właśnie ten człowiek.
To a propos przewinień i... Pod sztandarem z hasłem ciemny lód.
To kupi, przypomnę to raz jeszcze, to nie kto inny jak Jarosław, jak prezes Kurski o tym mówił.
Panie pośle, to w takim razie a propos pana sumienia i poczucia odpowiedzialności chciałbym zapytać też o to, co próbuje zrobić Koalicja Obywatelska i szerzej Koalicja 15 października w związku z prezesem Adamem Glapińskim, prezesem Narodowego Banku Polskiego, ponieważ chcecie postawić pana prezesa przed Trybunałem Stanu, PiS mocno temu się sprzeciwia, a prezes Kaczyński uważa nawet, że macie państwo ukryty plan i tutaj chodzi o to, że według prezesa Kaczyńskiego docelowo chcecie wprowadzić w Polsce euro.
Czy macie taki plan rzeczywiście?
Od którego wątku chciałby Pan, żebym dezinformację prostował?
Nikt w tej chwili z takim stanem naszej złotówki i inflacją nie wpuści nas do strefy euro.
Prezes Kaczyński najzwyczajniej w świecie konfabuluje i się myli.
My chcemy zaprowadzić porządek w przestrzeni monetarnej tak, by nasz polski złoty był coraz silniejszy i zwracam tutaj uwagę, że
Odpowiedzialność, którą wziął na siebie premier polskiego rządu Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański spowodowały, że Polski Złoty się umacnia, a to tylko dlatego, że rozpoczęliśmy współpracę i wskazujemy na taką przeciwwagę dla Adama Glapińskiego, który nie sposób nie wspomnieć o tym kontrakcie na Sopockim Molo, gdzie z kobietą napotkaną mówił jaka będzie dalsza polityka Rady Polityki Pieniężnej
Co ma pan na myśli?
No mam chociażby na myśli fakt, w którym premier ściągnął do Polski 600 miliardów euro, a te pieniądze to nic innego jak pieniądze, które wskazują na naszą wiarygodność na rynkach finansowych.
Ta wiarygodność premiera i ministra finansów wskazują na to, że jesteśmy rynkiem stabilnym dla inwestorów.
Panie profesorze, wiarygodność na rynkach finansowych wątpię, żeby kształtowała się w trzy miesiące, kiedy państwo rządzicie.
No to zwracam uwagę na te stand-upy, które wygłasza raz na jakiś czas pan prezes Glapiński i jak na te stand-upy reagują rynki finansowe, czyli nie kto inny jak inwestorzy.
Co nie przystoi prezesowi Banku Centralnego.
Nie dziwię się, idąc dalej z tym odkłamywaniem dezinformacji, że prezes Kaczyński broni swojego kolegi, bo przecież nie kto inny jak Adam Glapiński co najmniej dwukrotnie pojawił się na spotkaniach Partii Politycznej Prawo i Sprawiedliwość, gdzie pojawił się jako prezes.
Konrad Frysztak.
Czy drukowania wielkich billboardów na siedzibie Narodowego Banku Polskiego, wskazujących na odpowiedzialność, kto odpowiada za inflację i za każdym razem był to ktoś inny, ale nie Adam Glapiński.
Należy się panu Glapińskiemu Trybunał Stanu.
To człowiek, który okłamywał Polaków.
To człowiek, pozwoli Pan, że skończę myśl, to człowiek, który okłamywał Polki i Polaków, że polska złotówka jest stabilna, że stopy procentowe będą niezmienne.
Ludzie zaciągali kredyty i ci kredytobiorcy złotówkowi, którzy, i ja mówię to również w swoim imieniu, którzy zaciągali kredyty i mieli ratę w wysokości 1600-1800 złotych.
Pan wziął kredyt po zapewnieniach Adama Glepińskiego?
Nie, nie wziąłem pod namową Adama Glapińskiego, ale wypowiadam się jako kredytobiorca, który płacił ratę kredytu 1600-1800 złotych.
Dziś płacę blisko 4000 złotych tego kredytu i to są rzeczy, to nie jest odosobniony przypadek.
W czasie kampanii wyborczej i po kampanii niejednokrotnie słyszałem to z ust Polek i Polaków spotkanych na targach, ryneczkach.
Na polskich ulicach, którzy mówili, że po prostu mają trudność związania końca z końcem przez to, że Narodowy Bank Polski walczy z inflacją, którą sam wyprodukował poprzez podnoszenie stóp procentowych.
Mamy wyjątkową sytuację, mamy wojnę zagraniczną.
Też nie jest tak, że Adam Wojtis nie jest winny całemu złu tego świata, Panie pośle.
Przy współudziale polskiego rządu, kiedy to były wskazywane jedne czynniki, później okazywało się coś innego.
Niech tą kropką na D będzie końcówka rządu dwutygodniowego i dwa pisma jednego dnia, w którym prezes Glapiński mówi, że zysk będzie między 4 a 6 miliarda złotych, który zostanie odprowadzony do budżetu państwa i tego samego dnia pojawia się kolejne pismo, które mówi, że będzie 6 miliardów złotych, a koniec końców mamy...
W Narodowym Banku Polskim za rok 2023.
Panie pośle, na koniec chciałbym panu pokazać i państwu cytat z pana prezesa Glapińskiego, ponieważ udzielił wywiadu w gazecie Financial Times i pan prezes powiedział tak.
Wyślę list do pana Tuska.
Co pan uważa o takiej gałązce oliwnej wyciągniętej przez pana prezesa Glapińskiego w stronę Koalicji Obywatelskiej?
Wie pan, jak strach zagląda w oczy, to właśnie takie gałązki oliwne najczęściej się pojawiają.
Ja już podpisałem wniosek, ten wniosek, który trafi do pana marszałka.
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Odpowiedzialności Konstytucyjnej działa troszeczkę, jak Komisja Śledcza może wzywać właśnie pana Adama Glapińskiego, może wzywać świadków, no i wtedy usłyszymy, czy pan Adam Glapiński ma coś na swoją obronę, czy członkowie Rady Polityki Pieniężnej mają dostęp do wszystkich danych, analiz i dokumentów, czy nie, czy pan Adam Glapiński działa autorytarnie w obszarze Narodowego Banku Polskiego.
Czyli uważa pan, że nie powinno dojść do takiego najpierw nieoficjalnego, za zamkniętymi drzwiami spotkania prezesa Adama Glapińskiego z premierem Donaldem Tuskiem?
Z nami był Konrad Frysztak, poseł Koalicji Obywatelskiej.
Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, a sondaże nie sprzyjają Prawu i Sprawiedliwości.
Partia Jarosława Kaczyńskiego obawia się porażki w sejmikach wojewódzkich.
Rafał Bochenek, rzecznik tego ugrupowania, w rozmowie z naszym reporterem zwrócił uwagę na jedną rzecz.
No, jesteśmy w trakcie kampanii samorządowej i zależy nam na tym, aby odnieść jak najlepszy wynik i sukces oczywiście 7 kwietnia.
Czy obawiacie się, że utracicie właśnie tutaj sejmik wojewódzki?
Nie wiem, które sondaże Pan czyta, bo ja generalnie z tego, co widziałem, większość sondaży, zdecydowaną większość sondaży, no, one wskazują na zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w tych wyborach.
Zresztą, tak jak to było w wyborach parlamentarnych, to Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne.
Przypominam, że to my jednak jesteśmy milczącą, ale większością w Polsce.
One pokazują waszą wygraną właśnie tutaj.
No nie tylko wewnętrzne, ale ogólnodostępne sondaże jednoznacznie wskazują, panie redaktorze, na to, że Prawo i Sprawiedliwość jest liderem i jest na jak najlepszej drodze do zwycięstwa.
Oczywiście musimy podtrzymać tempo pracy, dlatego nie zwalniamy, nie spowalniamy naszej pracy.
Jesteśmy cały czas w objeździe na kampanijnej trasie.
Pan prezes spotyka się z mieszkańcami.
Spotykają się również nasi kandydaci na szczeblach gminnych, powiatowych
Panie pośle, a czy to właśnie wybory samorządowe spowodowały, że zdecydowaliście się na powrót do mediów publicznych?
Panie redaktorze, ja podałem powód, dlaczego wróciliśmy do mediów publicznych.
Wróciliśmy przede wszystkim dlatego, aby mówić to, czego tam nie mówią, bo bardzo często ta rzeczywistość, która tam jest dzisiaj prezentowana przez ludzi wysłanych przez pana Tuska i Sienkiewicza do mediów publicznych,
Których ciężko nazywać jednak mimo wszystko dziennikarzami.
Ta rzeczywistość jest zafałszowywana.
No nie mówi się o tym, że w wielu aspektach rząd koalicji Platformy, Trzeciej Drogi i Lewicy nie realizuje swoich obietnic, nie dotrzymuje słowa.
Te wszystkie propozycje, które składa, jeżeli w ogóle jakiekolwiek padają, bo jest on naprawdę oszczędny.
Są pewnym zafałszowywaniem rzeczywistości, pudrowaniem jej.
Nie realizują obietnic wyborczych i to jest oszustwo wyborcze.
Widzi to również ich elektorat, widzą to wyborcy, którzy głosowali na jedną z tych trzech partii.
Ale w ubiegły weekend nasi dziennikarze rozmawiali nie tylko z politykami Prawa i Sprawiedliwości, ale także z politykami Trzeciej Drogi, która złożyła w Sejmie projekt zmian dotyczący niedziel handlowych.
I ten projekt już został skrytykowany przez Lewicę.
Szykuje się więc kolejne spięcie w koalicji w Białymstoku.
Szymona Hołownię zapytał o to reporter Faktu, Piotr Drabik.
Będziemy próbowali.
Na tym polega koalicja.
My ze sceptycyzmem podchodzimy do wielu pomysłów i deklaracji lewicy, ale jesteśmy jedną koalicją i powinniśmy o tym rozmawiać.
Myśmy zawsze o tym mówili w Polsce 2050, że chcemy uwolnić handel w niedzielę.
Nie dlatego, żeby dręczyć pracowników, przeciwnie, żeby zadbać o pracowników, którzy otrzymywaliby, takie jest też założenie naszego projektu, podwójne wynagrodzenie za pracę w niedzielę.
Którzy byliby w specjalny sposób honorowani i chronieni i mogli decydować sami czy chcą taką pracę w niedzielę podejmować.
Natomiast całkowite zamknięcie handlu w niedzielę służy wielkim sieciom handlowym i one się znakomicie zaadoptowały do tej sytuacji.
Wydłużyły godziny pracy w piątek.
... doprowadziły do tego, że pracuje się więcej, zwiększając swoje obroty o ponad 20%, kosztem często małych, rodzinnych polskich sklepów, małych firm, które nie są w stanie wytrzymać takiej przewagi konkurencyjnej.
A więc obiecaliśmy to wyborcom, że będziemy o to walczyć jako Polska 2050.
Składamy projekt i będziemy przekonywali koalicjantów.
To nie jest przedmiotem naszych już dokonanych uzgodnień, że to dobry pomysł.
My będąc w koalicji nie tracimy swojej podmiotowości.
Każdy z nas nadal uważa te rzeczy, które uważał przed wyborami i uwolnienie to właśnie na dwie niedziele w miesiącu handlu, w niedzielę z zadbaniem o prawa pracowników naszym zdaniem jest dzisiaj potrzebne, a koalicjantów będziemy do tego przekonywać.
A więcej w szczegółach o propozycji trzeciej drogi piszemy na fakt.pl, gdzie serdecznie Państwa zapraszam, a ode mnie to już wszystko.
Ostatnie odcinki
-
"Powinna być otrzeźwieniem dla wszystkich". Pol...
11.07.2025 12:06
-
Będzie zmiana premiera? Posłanka koalicji rządz...
10.07.2025 12:53
-
Tusk odwleka rekonstrukcję. Poseł PiS drwi. "To...
09.07.2025 13:47
-
Tajne rozmowy Hołowni podburzyły koalicję? "Spo...
08.07.2025 12:39
-
Czarna przyszłość przed Szymonem Hołownią. Poli...
07.07.2025 13:13
-
Prokuratorzy przeliczą głosy w asyście policji?...
01.07.2025 13:19
-
Polityk KO uderza we własny rząd. "Gdybyśmy pół...
01.07.2025 10:39
-
"Jak zaszczute zwierze"! Tadeusz Duda ukrywa si...
30.06.2025 16:00
-
Zapytali Czarzastego o lojalność koalicjantów. ...
30.06.2025 14:16
-
W co gra Roman Giertych? "Kapłan mitu o okradzi...
27.06.2025 08:14