Mentionsy

Fakt LIVE
Fakt LIVE
29.02.2024 13:20

Gen. Tomasz Drewniak

Gościem dziennikarza Faktu Miłosza Plocha jest: gen. Tomasz Drewniak - były inspektor Sił Powietrznych. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Rosja"

Chcieliby... I dobrze, Rosja zaatakowała Ukrainę, to źle, ale my tak tą Rosją i tak... I myślę, że to kosztowało Niemcy bardzo duży kredyt zaufania, który utracili.

No i spodziewam się, że może się okazać, że jedną z taktyk, którą zastosują Rosjanie jest jeszcze zdobycie kilku kilometrów czy kilku małych miejscowości czy wiosek.

Czy jakby to z tej strony, czy z tej drugiej strony, bo Pan powiedział przed chwileczką, że Rosja też chciałaby uporządkować tą sytuację, czyli dwie strony, myśli Pan, że już w tym momencie są gotowe do tego, żeby, z różnych powodów oczywiście, ale żeby jakoś tą sytuację rozwiązać?

Myślę, że tak, bo Rosja powolutku wysyła różne sygnały na różnego rodzaju obszarach, choćby wywiad Putina, choćby konsultacje na jakimś tam szczeblu z rządem Stanów Zjednoczonych w różnych miejscach i w różnych sytuacjach.

Myślę, że Rosja jest wycieńczona tym konfliktem i dla Rosji też korzystnie byłoby w jakiś sposób go zakończyć.

Oczywiście Rosja starą metodą próbuje wziąć jak najwięcej,

Z jednej strony Rosja mówi, to co zajęliśmy ma być nasze, a z drugiej strony Ukraina mówi, nie oddamy metra naszej ziemi, łącznie z Krymem zajętym w 2014 roku.

No ale Europa też daje takie sygnały, podobne jak Rosja, że Ukraina powinna jednak odpuścić te ziemie, tak mówimy o tych ziemiach, które są zajęte.

Tutaj myśli Pan, że Rosja byłaby w stanie odpuścić Krym?

Myślę, że po tym wszystkim, co się wydarzyło po 2014 roku, potem po tym, co się wydarzyło w Donbasie i w Ugańsku, po miejskich porozumieniach i po tym wszystkim, co Rosja zrobiła, czyli przyłączyła Krym jako swoje terytorium, zrobiła referendum, wiele rzeczy się nam wydarzyło.

To myślę, że Rosja dzisiaj będzie bronić Krymu tak samo jak Petersburga czy Moskwy, więc może być to bardzo trudne.

W mojej ocenie możliwość odzyskania Krymu przez Ukrainę jest tylko wtedy, kiedy Rosja pod ciężarem różnych rzeczy i tego, co się dzieje na froncie, i tego, co się może wydarzyć w środku Rosji, czyli walka o sukcesję po Putinie, byłaby tak osłabiona, żeby można ten Krym po prostu nie było odebrać.

Rosja przez 3, 4 czy 5 lat zależnie o jakim czasie odbuduje swój potencjał i dalej będzie szukać różnych okazji do tego, żeby uzyskać to, co chciało uzyskać.

Rosja sobie wyznaczyła jasny cel polityczny, Ukraina również, więc wszystkie rozmowy pokojowe, czy wszystkie negocjacje, czy wszystkie rzeczy będą dotyczyły tylko chwilowego zawieszenia broni, bo żadna ze stron, przynajmniej na dzień dzisiejszy, nie jest w stanie powiedzieć, ok, rezygnujemy z tego, rezygnujemy z naszych celów politycznych, które założyliśmy sobie.

A Rosjanie potrafili wystrzelić dziesięć tysięcy pocisków dziennie.

I dlatego też między innymi Rosja dzisiaj tak naciska na Ukrainę, bo wie, że za rok, za dwa, za trzy może się okazać, że Ukraina dostanie w tej ilości sprzęt, że to ona będzie wystrzeliwać 10 tysięcy pocisków.

Rosja nie ma problemu z tym, żeby czarny dym leciał z komina gdzieś na Uralu i życie zamierało koło tego miasta w promieniu 20-30 kilometrów, bo ich to w ogóle nie interesuje.