Mentionsy
In vitro a emocje. Jak poradzić sobie z oczekiwaniem na efekty leczenia?
Czas w leczeniu niepłodności potrafi płynąć inaczej niż zwykle. Pojawia się oczekiwanie – na wyniki badań, kolejne etapy procedury, rozwój zarodka, transfer i wreszcie na odpowiedź, czy ciąża rozwija się prawidłowo. To napięcie i niepewność są naturalną częścią procesu, ale mogą być bardzo obciążające emocjonalnie. Jak radzić sobie z natłokiem myśli? Kiedy warto rozważyć wsparcie psychologa i czy taka pomoc jest potrzebna w każdym przypadku? Na te pytania w podcaście „Eksperci o płodności” odpowiada mgr Dorota Szymańska – psycholog z Kliniki i Resortu Medycznego NAMI w Sopocie oraz Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Bydgoszczy, dzieląc się swoją perspektywą i praktycznymi wskazówkami. Do wysłuchania odcinka zaprasza Dorota Białobrzeska-Łukaszuk, Prezes Zarządu Grupy INVICTA. To rozmowa o emocjach, wzajemnym wsparciu oraz sposobach na przejście przez proces leczenia z większym spokojem i poczuciem bezpieczeństwa.
—
Wstęp
Czy czas oczekiwania w procesie in vitro jest dla pacjentów problemem?
Jakie emocje towarzyszą pacjentom zmagającym się z niepłodnością?
Który moment w trakcie leczenia in vitro jest najtrudniejszy dla par?
Z jakim nastawieniem pacjenci podchodzą do pierwszej procedury i kolejnych?
Czy warto pokazywać pacjentom obrazy rozwijających się zarodków?
Jak utrzymać spokój i równowagę emocjonalną w czasie oczekiwania na ciążę?
Czy zmiana myślenia z przekonania o porażce na wiarę w sukces to dobry krok?
Jakie emocje towarzyszą procedurze in vitro i jak sobie z nimi poradzić?
Jak rozmawiać ze sobą podczas leczenia in vitro? Czy obwinianie się ma sens?
Czym kobiety i mężczyźni różnią się w podejściu do leczenia niepłodności?
Jak rozmawiać i być razem, gdy leczenie in vitro jest trudne emocjonalnie?
Czy zaplanowanie rozmowy o leczeniu na określoną godzinę jest pomocne?
Jak rozmawiać o problemie niepłodności z rodziną?
W jaki sposób psycholog może pomóc parom zmagającym się z niepłodnością?
Dlaczego pacjenci obawiają się wizyty u psychologa?
Podsumowanie
—
Przeczytaj transkrypcję z odcinka:
https://klinikainvicta.pl/invictopedia/eksperci-o-plodnosci/in-vitro-a-emocje-jak-poradzic-sobie-z-oczekiwaniem-na-efekty-leczenia/?utm_source=spotify&utm_medium=wideo&utm_campaign=eop_34
Dowiedz się, jak przebiega leczenie niepłodności w Klinikach INVICTA: https://klinikainvicta.pl/blog/czekajac-na-dwie-kreski-czyli-jak-przebiega-leczenie-nieplodnosci/?utm_source=spotify&utm_medium=wideo&utm_campaign=eop_34
Sprawdź, co wpływa na skuteczność in vitro: https://klinikainvicta.pl/invictopedia/co-wplywa-na-sukces-zaplodnienia-pozaustrojowego/?utm_source=spotify&utm_medium=wideo&utm_campaign=eop_34
Poznaj psychosocjologiczne aspekty leczenia niepłodności: https://klinikainvicta.pl/invictopedia/psychosocjologiczne-aspekty-leczenia-nieplodnosci/?utm_source=spotify&utm_medium=wideo&utm_campaign=eop_34
—
Dziękujemy za to, że z nami jesteś. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania, zadaj je w sekcji komentarzy. Jeśli jakieś zagadnienie interesuje Cię w szczególności i chcesz, aby wypowiedział się o nim jeden z naszych Ekspertów – napisz do nas! Z przyjemnością zrealizujemy Twoją prośbę. ✉
A jeśli chcesz być z nami na bieżąco, obserwuj nasze social media:
Facebook: https://www.facebook.com/klinika.invicta/
Instagram: https://www.instagram.com/klinika_invicta/
Szukaj w treści odcinka
Prawie każda para, jak wspomina o czasie, to raczej z takiej perspektywy, że to jest coś jakby nasz wróg albo jakaś siła, którą próbujemy pokonać.
Możemy się bardzo starać, lekarze robią wszystko co w ich mocy i te pary też robią wszystko co w ich mocy, żeby sprostać wytycznym.
Tak, to jest ta kwintesencja tego, jak zaopiekować się sobą w tym całym procesie i swoimi emocjami i też emocjami partnera, bo często jesteśmy dla niego...
Jak pani patrzy na pary, które przychodzą do gabinetu, pewnie w różnych momentach są tego leczenia, to tak z doświadczenia patrząc, który moment leczenia jest najtrudniejszy dla par w kontekście tego myślenia o czasie?
Myślę, że jakbyśmy spojrzeli na taką pewną oś czasu i na to, co się dzieje z emocjami pary, ale też z emocjami kobiety, mężczyzny w tym całym procesie, to najlepiej by to opisywało takie porównanie do pewnego rollercoastera, gdzie pozytywne emocje, ulga i radość mieszają się z zabawami i lękiem.
Takie wspierające bardzo partnerkę, trzymające pozytywną wersję wydarzeń, jedyną obowiązującą.
I wtedy bym powiedziała, że te pacjentki właściwie każdy moment, to jest dla nich moment napięcia przed badaniem, te parę dni, kiedy czekam na kolejne badanie.
Natomiast gdybyśmy mieli trochę spojrzeć, co mówią badania PAR, jeśli chodzi o ten proces, to największy punkt napięcia to jest transfer i czekanie na wynik bety.
Myślę, że te pary tego potrzebują.
Co mogę powiedzieć o tym, co działa uspokajająco w przypadku par, które podchodzą kolejny raz do procedury?
Pomóc sobie, żeby ten lęk był bardziej dla mnie akceptowalny, nie żeby zniknął, bo powiedziałabym, że jest w nim coś naturalnego, robię w swoim życiu coś ważnego, robię w swoim życiu coś, na czym mi bardzo zależy, coś, za czym stoi wiele życiowych wartości, takich, które razem z partnerem wyznajemy, chcemy mieć dziecko, chcemy mieć rodzinę, w której wychowujemy dzieci, więc nic dziwnego, że podchodzenie do takiej procedury
I też po prostu Panie mówią, że tak już nawet w gabinecie po tym treningu tak już czuję, jeżeli w gabinecie są pary, a tak się też zdarza i trenujemy razem te techniki oddechowe, to też się zdarza, że Panowie wtedy zerkają na swój zegarek i mówią tak zarejestrowało obniżenie napięcia.
Też na przykład pójście pod prysznic z ulubionymi kosmetykami, pójście na spacer w parze lub samemu.
Bo to jest niszczące po prostu i dla psychiki tej osoby, która zakłada te okulary, ale też jest to ciężkie dla pary.
partnerki, która ma dużo takiego lęku w sobie, jest partner, który próbuje udźwignąć jej emocje, swoje emocje.
No właśnie, jak to jest z parą i z relacjami w parze w takim trudnym momencie leczenia?
Nie zawsze pary dzielą się tym z najbliższym otoczeniem, że są w procedurze, więc jeżeli tego nie zrobią, można powiedzieć, że są trochę same z tym, że przechodzimy przez to.
Czyli ja mam tylko partnera, partner ma tylko mnie do rozmawiania o tym.
Jeżeli jako para wchodzimy w proces już z tą umiejętnością, wiemy jak rozmawiać ze sobą, znamy nawzajem swoje sygnały stresu i często tak jest, że pary siadają w gabinecie i
Czasami tak bywa, że pary oceniają, że proces in vitro pomógł im rozmawiać o tym, jak się druga strona czuje, zauważać to, że ta próba dała im coś też jako parze, ale skoro była próbą, to znaczy, że też były trudne momenty, kiedy uczyliśmy się tej ścieżki do drugiej osoby.
Ale to nas niszczy jako parę, więc rzeczywiście warto unikać obwiniania, szantażowania.
Jeżeli przychodzi do Pani para, która jest w trakcie leczenia niepłodności, mężczyzna i kobieta, czy widzi Pani jakąś różnicę w sposobie postrzegania całego procesu i reagowania na ten upływający czas?
Natomiast panowie raczej wchodzą w tą rolę strażników, partnerki, wielkich organizatorów, tego, żeby wszystko było zorganizowane na czas, zrozumiałe, wyjaśnione.
Czyli widzę też, że lęk partnera, moglibyśmy sobie powiedzieć, jest trochę powiązany z tym, na ile moja partnerka się denerwuje, a na ile jest dla mnie uspokajające to, że ona radzi sobie w tym procesie tak, że ja nie martwię się tak bardzo o jej emocje.
Natomiast też zaciekawiły mnie jedne z badań par niepłodności, takie gościowe, o których czytałam, że jest też taki związek między tym, na ile boi się partner, a partnerka, w taki sposób, że jeżeli partner się boi, to partnerka też częściej okazuje lęk, tak?
Więc można powiedzieć, że jest jakaś podstawa do tego, do tej postawy partnera.
Daje to więcej poczucia pewności partnerce.
Co radzi Pani tym parom?
Najpierw trzeba się zrozumieć, czyli wiedzieć, co partner czuje, czyli zauważać nie tylko siebie w tym procesie, ale też jego.
Bo to, co mówią pary, co mi najbardziej pomaga, rozmowa z tą drugą stroną.
Jeżeli, mówiła Pani o tych wyrzutach, które czasami sobie parę robią nawzajem, jeśli chodzi o stosowanie się do procedur.
A potem przychodzi wieczór, kiedy czujemy więcej lęku czy smutku i nie wybieramy tego zdrowego odżywiania, ale rozumienie, że w partnerze są te emocje może nam pomóc, mu pomóc czuć się lepiej.
Leczenie to jest ważna część naszej drogi wspólnej z partnerem, ale to nie jest wszystko o nas.
I każda para ma jakiś swój schemat tego, co ją cieszy.
Dobrym sposobem jest, bo też słyszałam, że pary stosują różne metody radzenia sobie w relacji i mówią o tym, że umawiają się na to, że codziennie o leczeniu pogadają sobie o określonej porze wieczorem, że przeznaczają na to czas, który jest skoncentrowany na to, żeby o tym sobie poopowiadać, o problemach związanych z leczeniem, ale nie stosują tego gadania o tym problemie non stop.
Natomiast przyjrzałabym się, czy wyznaczenie tej godziny rozmawiania nie będzie takim momentem napięcia, że wywołamy partnera gdzieś z góry, z domu, mówimy teraz schodzisz, bo za pięć minut jest nasza godzina rozmawiania.
Na przykład jest tak, że dla par bardzo trudnym doświadczeniem jest to, że...
Wokół spotykają rodziny z małymi dziećmi albo znajomych, przyjaciół, gdzie partnerka zachodzi w ciążę i trzeba być obok.
To wtedy dobrze jest porozmawiać o tym w parze.
Czasami pary wybierają tą ścieżkę, że nie mówimy o otoczeniu.
Wszystko, o czym mówimy, jak tak mówimy, to wydaje się proste i oczywiste, ale przecież pary trafiają, czy osobno pary, kobieta czy mężczyzna, ale pewnie często pary, trafiają do gabinetu i czy to ma sens, czy pani może im pomóc w ustaleniach pewnych rozwiązań i udzielenia wsparcia?
Bo zawsze parom, które trafiają do gabinetu po raz pierwszy i mają taką otwartość i mówią, wie pani, bo ja pierwszy raz jestem u psychologa i ja nie wiem, co się będzie tutaj działo.
Czasami jest to ten trudniejszy moment, kiedy coś się nie udaje i nastrój tak bardzo przeszkadza w kontynuowaniu leczenia, że albo pacjentka sama zauważa, że ja potrzebuję wsparcia, albo lekarze, widząc w jakim jest stanie, mówią, że warto to rozważyć.
To jest takie miejsce, gdzie mogę być sobą i się wyzłościć i wypłakać i zostawić to w tym gabinecie, nie obciążając w tym partnera.
Czyli jak rozmawiam nawet z przyjaciółką czy właśnie z partnerem, to zostaje to w tej relacji, co ja wtedy powiem, te wszystkie słowa, które potem... Zostaje na zawsze.
I mogłybyśmy tak długo jeszcze porozmawiać, ale w podsumowaniu naszej rozmowy, co by Pani powiedziała parom pacjentom, pacjentkom jako takie przesłanie na koniec?
Ostatnie odcinki
-
Kobiece hormony pod lupą. Jak wpływają na życie...
09.02.2026 16:45
-
Anatomia a zajście w ciążę. Jak zmiany w budowi...
26.01.2026 16:45
-
Endometrioza a płodność. Jakie są szanse na cią...
12.01.2026 16:45
-
In vitro a emocje. Jak poradzić sobie z oczekiw...
22.12.2025 07:00
-
Komórki jajowe – jak poprawić ich jakość przed ...
08.12.2025 16:45
-
Immunologiczne przyczyny niepłodności – jak je ...
27.11.2025 16:45
-
Perimenopauza - jak rozpoznać pierwsze objawy m...
10.11.2025 16:45
-
Nawracające poronienia – jakie są ich przyczyny?
27.10.2025 16:45
-
Jak sztuczna inteligencja może pomóc w leczeniu...
14.10.2025 17:54
-
Jak poprawić jakość komórek jajowych i zwiększy...
29.09.2025 15:45