Mentionsy

Ekonomia bez ekonomizmu
Ekonomia bez ekonomizmu
24.04.2025 04:12

O co chodzi z tym ekonomizmem | Bonisławski/Ciesielski/Głowacki

Wyjaśniamy skąd wzięła się nazwa naszego podkastu i czym jest ekonomizm.

Czy ekonomia daje nam uniwersalne recepty, niezależne od kultury i polityki społeczeństw?Jak gospodarka wpływa na moralność a moralność na gospodarkę?Czy istnieje neutralna agenda gospodarcza?O tym rozmawiają eksperci Centrum Myśli Gospodarczej: dr Piotr Głowacki, Konrad Bonisławski i Michał Ciesielski.

Twórz z nami kolejne odcinki "Ekonomii bez ekonomizmu"!Przekaż darowiznę na konto:Fundacja Centrum Myśli Gospodarczej90 1240 1112 1111 0011 1468 8634

Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Mises"

Ja na bardzo wprost wyrażoną myśl właśnie taką natrafiłem u sztandarowej postaci liberalizmu, u Ludwiga von Misesa.

No i tutaj Ludwik von Mises, no właśnie, mówi nam, że tutaj w przypadku powołując się na liberalizm, natomiast generalnie odnosi się tak naprawdę do pewnej sfery po prostu gospodarowania człowieka, więc do tej ekonomii.

W związku z tym i tak właśnie Mises niekiedy postuluje.

W związku z tym w zasadzie w sferze gospodarczej powinniśmy się skupić na maksymalizacji dobrobytu, tego zewnętrznego dobrobytu, o którym pisze Mises, a kwestie takie jak moralność, jak jakiś interes polityczny, jak jakieś społeczne wartości, no to są

Zresztą sam Mises napisał książkę pt.

No tak, nawiązując do tej myśli Misesa o rozdzielności w sferie społecznej, akcjologicznej i ekonomicznej, jeśli chodzi o ustrój właśnie państwa, to można też pociągnąć tę waszą analogię w życiu osobistym.

I trudno nie widzieć w tym jaskrawej sprzeczności z tezami Misesa, który mówi, że to są sfery zupełnie rozdzielne.

Natomiast myślą wspólnotowo i pewnie mało który katolik zgodziłby się ze stwierdzeniem, które by wynikało jakoś z myślenia Misesa, że można być katolikiem, a wyznawać poglądy gospodarcze właściwie od libertarianizmu do skrajnego komunizmu.