Mentionsy

E-commerce Oczami Praktyków
E-commerce Oczami Praktyków
16.05.2025 08:47

STRATEGIE W E-COMMERCE, BUDOWA MARKI PREMIUM, TWORZENIE PROMOCJI| OLA MIKOŁAJCZYK

W tym odcinku rozmawiamy z Aleksandrą Mikołajczyk. Ola to osoba, z niezwykle bogatą karierą w marketingu i e-commerce. Pracowała w markach takich jak Kazar, Domodi, Enter Air, Burda Media czy Ania Kruk, a obecnie doradza markom takim jak Mandel czy O Bag. Aleksandra podzieliła się ogromną ilością wiedzy - opowiedziała o wykorzystywaniu ekonomii behawioralnej w e-commerce, różnicach w markach premium i markach tańszych oraz kiedy i czy warto robić promocje w sklepach internetowych.

Sponsorzy odcinka (3)

Samba AI post-roll

"Partnerami kanału są Samba AI, narzędzie do marketing automation, z którego na co dzień korzystamy w naszym biznesie."

Computronic post-roll

"Computronic dla firm. Sprawdź zalety kompleksowej obsługi Twojego biznesu. Zyskaj najnowsze technologie. Profesjonalne doradztwo. Uwolnij potencjał Twojej firmy. Umów się na spotkanie."

Faxi post-roll

"Faxi, Twój kurept dostarczający przesyłki międzynarodowe dla e-commerce, z którego korzystamy na co dzień w naszym biznesie."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 142 wyników dla "EC"

Ludzie po prostu mają tendencję do zachowań irracjonalnych, mają tendencję do tego, żeby wprowadzać w ten swój proces decyzyjny zarówno kontekst, jak i emocje.

Jeżeli ktoś ma wydać ponad tysiąc ileś złotych na torebkę, to on chce zupełnie innych rzeczy, on chce gdzieś aspirować, bo im droższy produkt, tym

Zyskaj najnowsze technologie.

Tak, myślę, że ciekawe też jest to, że niektóre z tych marek produkują te same produkty, natomiast właściciele zupełnie świadomie nie traktują siebie wzajemnie jako konkurencję, bo rozumieją, że ten proces decyzyjny u klienta jest zupełnie inny.

Także tak, to jest rzeczywiście bardzo ciekawa perspektywa.

Tutaj jeśli chodzi akurat o te dwie marki, to ten kontekst decyzyjny jest po prostu zupełnie różny i ta percepcja wartości też tego produktu jest zupełnie różna.

To jest właśnie ten moment, kiedy jest ten kontekst decyzyjny zupełnie różny i klienci w różny sposób dokonują tej decyzji zakupowej, więc to może być ten sam klient, który potrzebuje

Dlatego ja tak bardzo dużą rolę, też rozmawialiśmy o tym wcześniej, właśnie skupiam na tej intencji i tych takich zachowaniach behawioralnych, bo klient rzeczywiście ma różne potrzeby.

Specjalista do spraw marketingu zajmował się bardzo szerokim wachlarzem działań.

I w pewnym momencie poczułam, że ten marketing zaczyna się bardzo mocno specjalizować.

I że potrzebuję sama też wyspecjalizować się w czymś, co przynosi mi największą frajdę, co uważam, że jest przyszłościowe.

Było na takim etapie połączenia pomiędzy homebookiem, ekstradomem, też Domodi i realizowałam tam działania z zakresu trade marketingu i tam rzeczywiście dostałam taką mocną szkołę takiego e-comu, ekspozycji na listingach, manipulacji też ofertami, projektowania tych ofert.

I kiedy pracowałam w Burdzie, Burda miała pod sobą jeszcze bardzo wiele tytułów, takich jak Focus, teraz też mają National Geographic, Travel RL, L-Decoration.

No i też bardzo mocno otworzyło mi oczy na różnorodność klientów, bo jednak jak operuje się na tytułach prasowych, gdzie mamy właśnie National Geographic, Elle, Elle Decoration, ale także wszystkie na przykład tytuły ogródkowe, kulinarne,

I teraz już tak podsumowując Twoje doświadczenie zawodowe, obecnie pełnisz rolę konsultanta dla firm, dla marek i są to głównie marki, można tak stwierdzić, że głównie marki fashion?

Tak, głównie marki fashion to jest taki obszar, który też jest spowodowany tą moją chęcią specjalizacji się jednak.

Beauty i kosmetyki, one są po prostu dla mnie najbardziej znane i w tym się chciałam specjalizować i to pół roku mi daje taką możliwość.

Rzeczywiście mogę spojrzeć na dane z wielu różnych marek.

Informacje, że social media sprzedają, że powinniśmy być na TikToku, że powinniśmy wdrażać, pakować stronę narzędziami, technologią, to mimo wszystko uważam, że na to powinno nałożyć się filtr swojej oferty i przede wszystkim swoich możliwości.

Jest on główny dlatego, że zwykle wdrażanie tego typu rzeczy kosztuje kupę kasy.

Jak wdroży się coś, z czego albo nie umiemy korzystać, albo jest niedopasowane, to po prostu nie ma tej kasy na inne rzeczy, których potrzebujemy.

Więc rzeczywiście ta realizacja działań bez kontekstu jest bardzo dużym problemem, takim wąskim gardłem w e-commerce.

I ciężko później niektóre rzeczy po prostu odkręcić.

Często jest tak, że w trzech innych sklepach to zadziała, a u nas po prostu nie zadziała, bo nie dopasowaliśmy to odpowiednio.

Natomiast rzeczywiście trzeba zawsze pamiętać, że każda osoba mówi ze swojej perspektywy.

To jest jak polecanie sobie lekarza.

Ktoś do kogoś poszedł i go poleci, ale to wcale nie oznacza, że to jest rzeczywiście dobry wybór.

Bo moim zdaniem z tak szeroką ofertą technologiczną, którą mamy teraz, to też takim problemem bardzo dużym jest nie zawsze samo wdrożenie, ale potem użytkowanie tego.

Ja trafiłam na zagadnienie z ekonomii behawioralnej niecałe trzy lata temu, dwa i pół roku temu, kiedy miałam trochę wyzwań związanych właśnie z konwersją na sklepie, z przemodelowywaniem sklepu w różnych gdzieś tam markach.

I bardzo frustrowało mnie, że dostawałam projekty czy rekomendacje, zaargumentowane w sposób, że to jest najlepsza praktyka, albo tak się robi, albo w taki sposób wdraża się takie rzeczy.

Nie wiedziałam wtedy, jak to rzeczywiście zrealizować.

Natomiast ekonomiści behawioralni zauważają, że totalnie tak nie jest, że ludzie po prostu mają tendencję do zachowań irracjonalnych, że mają tendencję do tego, żeby wprowadzać w ten swój proces decyzyjny zarówno kontekst, jak i emocje, jak i chęć na przykład zatrzymania danego swojego kapitału.

Mogę później popolecać, bo ja jestem tym tematem totalnie zajarana, szczerze mówiąc.

Na koniec zawsze mamy takie pytanie o jakieś polecenia właśnie książek, szkoleń i tak dalej.

Z tym, co możemy wyczytać na Byemart Institute albo po prostu z najlepszymi praktykami UX-owymi, bo to bardzo fajnie pokazuje, że te praktyki, one są rzeczywiście często najlepsze, natomiast nie dla każdej marki.

I ekonomia behawioralna pozwala nie tylko odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką technologię czy narzędzia wdrażać na niektórych listingach, bo ja już aż tak gdzieś tam sobie to operacyjnie porozpisywałam, ale także jakie mechaniki promocji realizować, projektować, w jaki sposób je komunikować, jak komunikować kartę produktu produktów premium, jak komunikować kartę produktów

Ona odpowiada na wiele różnych etapów ścieżki zakupowej poprzez wyszukiwanie, podejmowanie decyzji i sam zakup.

Także bardzo polecam też sobie zestawić dodatkowo jeszcze na ten taki nasz e-commerce'owy, technologiczny, mocny świat tą perspektywę ekonomii behawioralnej, bo to jest moim zdaniem ukłon po prostu w stronę naszych klientów.

W ostatnim roku raport, który opublikował BLIK z 2024 roku, zero-jedynkowo pokazuje bardzo ciekawą rzecz, że płatności odroczone mają o 111% wyższą średnią transakcję niż BLIK, czyli ludzie w płatnościach odroczonych kupują droższe produkty.

Czyli widać, że ten blik może nam spokojnie, ekspozycja blika na karcie produktu, produktów o takiej średniej dostępności powiedzmy 300-500 zł jest zdecydowanie dobrym rozwiązaniem, ale już przy produktach premium powyżej 1000 zł warto eksponować możliwość płatności odroczonej.

Z średniej ceny na kategorii do formy płatności, więc jest to dla mnie taki trochę drogowskaz, jak mogą podejmować decyzje nasi klienci.

Tak, tak, tak, zdecydowanie.

To jest zupełnie inna percepcja wartości, ale też ten właśnie kontekst decyzyjny, o którym mówię.

I teraz to są właśnie te takie mechanizmy, które są nam bardzo znane.

Tylko chyba nie każdy wdrażając te mechanizmy zastanawia się kiedy warto je wdrożyć, a kiedy nie.

W produktach, które są luksusowe, czyli te powyżej tego tysiąca złotych, jednak ta ścieżka decyzyjna jest zupełnie inna.

Jeżeli ktoś ma wydać ponad, nie wiem, tysiąc ileś złotych na torebkę, to on chce zupełnie innych rzeczy.

Wtedy też zdjęcia muszą być troszeczkę inne, bardziej inspiracyjne.

A jak byś miała stwierdzić, jakie takie mechanizmy z ekonomii behawioralnej są najczęściej wykorzystywane w e-commerce'ach?

Jest mi przykro, że nie są w ogóle wykorzystywane i dlatego bardzo skupiam, jeżeli mam tylko szansę powiedzieć coś gdzieś głośno, to właśnie skupiam na tej obserwacji uwagę, bo uważam, że w dobie, kiedy technologia tak naprawdę przejęła całe nasze feedy na całej naszej komunikacji, myślę, że warto jednak mówić o kliencie i cofnąć się ten krok wstecz.

Więc jeśli chodzi o takie trzy mechanizmy ekonomii behawioralnej, to ja się nad tym bardzo długo zastanawiałam, bo ich jest bardzo dużo, ale wyselekcjonowałam sobie takie trzy, które są dla mnie główne i one też dotyczą tych podstawowych etapów ścieżki klienta, czyli sam moment poszukiwania.

Moment rozważania i moment decyzyjny.

I w momencie poszukiwania dla mnie bardzo istotne są informacje, które przedstawili badacze, które przedstawili paraliż decyzyjny, czyli sytuację, i to też widać w wielu markach, w której oferta nawet nie jest na tyle szeroka, natomiast jest tak źle skategoryzowana czy wyselekcjonowana, że klient po prostu gubi się już na samym etapie poszukiwania.

Paraliż decyzyjny to jest moment, w którym klient czy osoba, która chce kupić coś od nas, taki potencjalny klient, on porzuca tę decyzję o zakupie, bo czuje się po prostu zagubiony.

Więc ten paraliż decyzyjny w sytuacji, kiedy filtracja

Więc ta filtracja to jest coś, co może nam albo po prostu zwiększyć ten paraliż decyzyjny i tutaj mamy wtedy spadki na konwersji, bo mamy osobę na sklepie, która nie dokona tego zakupu,

Albo mamy także wzrosty na średnim procencie zwrotów, dlatego że czasami ludzie jak wchodzą w paraliż decyzyjny, po prostu kupują cokolwiek i jakby w głowie odkładają sobie tą decyzję, zadecyduje jak przyjdzie.

Albo kupują dwie rzeczy, żeby już z tą myślą, że wybiorę trzy, zobaczę i dwie zwrócę.

Więc paraliż decyzyjny, źle ustawiona filtracja, kategoryzacja i dopasowanie na etapie poszukiwania, one rzeczywiście mogą nam się odbić w spadku konwersji, czyli też sprzedaży, no i właśnie w wzroście procenta zwrotów.

To jest ten taki pierwszy mechanizm, który myślę, że jest takim też

No a jeśli chodzi o taki już element decyzyjny, no to jest to właśnie księgowanie mentalne.

Myślę, że to nam daje trochę zgłębienie tego tematu, daje nam bardzo fajną wiedzę do decydowania o ekspozycji form płatności, o decydowania, które formy płatności można eksponować, na jakich kartach produktów, bo to nie jest oczywiste, że one muszą wszędzie wyglądać tak samo.

Ileś tam zakupów, to tą dychę wydajemy w ogóle tak o. Więc rzeczywiście to księgowanie mentalne i te konta w głowie, na które wkładamy sobie różne, te same czasami kwoty, ale traktujemy je inaczej, jest bardzo fajne właśnie na tym etapie samego dokonywania transakcji.

Jakie techniki w ogóle tej ekonomii behawioralnej można wykorzystać, żeby to obniżyć?

To znaczy na pewno warto wykorzystać techniki ekonomii behawioralnej, żeby w ogóle właśnie nie dopuścić do zwrotu.

Żeby rzeczywiście... I tutaj nie ma, to nie jest rocket science.

Mamy totalne przebodźcowanie treścią i tej treści jest bardzo dużo i ona jest różna i na pewno różne narzędzia AI-owe umożliwiają stworzenie bardzo kwiecistych opisów produktowych.

Natomiast ja nadal jestem za tym, żeby te opisy produktowe dotyczyły produktu, a nie tyle marki, lifestylu, dlatego że to one właśnie decydują o tym, czy klient kupi dopasowany do siebie produkt i go zwróci lub nie.

I to nie może być taka prosta ankieta, gdzie klient po prostu zaznacza pierwszy lepszy checkbox.

Albo zaznacza checkbox inne w powodach i też tam niewiele nam daje.

Tylko rzeczywiście taka przemyślana strategia pozyskiwania informacji od tego klienta, bo to nawet nie jest problem, że ktoś zamówił sobie, żeby przymierzyć, ale jakiś impuls, żeby w ogóle go wybrać, ten produkt, do tego doprowadził, więc warto też się na tym skupić, żeby zwroty były też dla nas, jeżeli już są.

To żeby rzeczywiście one były oczywiście na tyle łatwe, na ile mogą być, natomiast żeby też były taką formą informacji, feedbacku ze strony klientów.

Naturalną odpowiedzią jest to OK, zróbmy testy, zróbmy testy na niektórych produktach, na niektórych kategoriach i sprawdźmy, czy procent zwrotów rzeczywiście tam wzrośnie.

W jednej marce i akurat procent zwrotów w ogóle nie wzrósł, natomiast rzeczywiście procent wykorzystania tej płatności bardzo mocno wzrósł, więc też sprzedaż także.

Tak, teoria perspektywy właśnie mówi między innymi o tej awersji do straty, ale między innymi dlatego, że ona też... Bardzo fajnie możemy wykorzystywać jakby wiedzę o tym mechanizmie przy budowie listingów i przy budowie rekomendacji na listingach.

Nie wiem czy wiesz, ale Computronic ma obecnie świetną ofertę, dzięki której sprzęt biurowy, takie jak najnowsze smartfony czy laptopy, możesz dostać już w supercenie oraz bardzo ciekawym finansowaniu.

Na przykład oni mają wieczne promocje na walizki.

I jak unikać takiej sytuacji, że zawsze komunikujemy, że u nas jest wieczna promocja.

UPT, czyli większą ilość produktów w koszyku, czyli jakaś promocja, ale dopiero od dwóch sztuk, trzech sztuk, czy te promocje kroczące, że promocja jest dopiero na tą drugą sztukę, czy trzecią, czy którąś tam, lub promocje z limitem wejścia, czyli jakby 20%, ale za minimum 200 zł musisz zrobić te zakupy, to są jednak promocje, które chronią marżę.

To są promocje, które są trochę bardziej bezpieczne niż te promocje od pierwszej sztuki.

I nie wiemy dlaczego i szczególnie w markach fashion, gdzie jest bardzo szeroko często rozwinięty influencer marketing, czy jakieś UGC, a EC jest bardzo duże rozdawiennictwo kodów rabatowych, to warto jednak sprawdzić i w regulaminie zawrzeć taką informację, czy łączymy daną promocję z kodami rabatowymi.

Możemy coś obiecać, co oczywiście wypełnimy, natomiast to nie musi być marża, to nie zawsze musi być rabat.

Ale wiecie co, to jest w ogóle super ciekawy temat.

O mechanice promocji minus 50 złotych od 400 złotych przy dwóch sztukach.

I ja uznałam, że ta mechanika jest bardzo skomplikowana i to już trzeba grubej matematyki, żeby to policzyć.

Więc tutaj mieliśmy taki przykład, moim zdaniem trochę chęci realizacji zbyt wielu celów przez tą promocję, czyli chcemy jechać i na wysokie UPT, i na wysoką średnią transakcję, co nie ma sensu, bo jak jest wysoka średnia transakcja, to w marce, która ma niską półkę cenową, oznacza, że i tak trzeba nałożyć dwa produkty do koszyka, żeby uruchomić mechanikę.

Więc jeżeli wiemy, że i to bez względu zobaczcie na markę, jeżeli wiemy, że prezent taki do 300 złotych na Dzień Matki, tam na Walentynki, to jest taki prezent średni, że tak rzeczywiście mniej więcej za tyle Polacy kupują te prezenty, to jak damy im 50 złotych od 400 przy intencji prezentowej, gdzie mamy dane, że kupują za 300, to raczej nie dołożą stówy, żeby skorzystać z promocji, więc ta promocja nie będzie miała impaktu na sprzedaż.

Natomiast jeżeli już mamy informację, że leci kampania, gdzie kupujesz prezent dla siebie, czyli nie mamy tej intencji prezentowej, to wiemy, że te średnie transakcje są zdecydowanie wyższe, czyli my sobie kupimy trochę droższy prezent, dłużej będziemy nad nim myśleć, on jest dla nas taki mocniej aspiracyjny.

To jest jedna rzecz, a druga to, żeby dopasować to do marży i do możliwości swojej oferty.

Też warto wtedy rzeczywiście dać ten próg, że na przykład 20 złotych od 200, żeby jakby była ta strategia drobnych gestów, że jakby dołączyłeś do nas, więc cię witamy takim rabatem, natomiast on jest rzeczywiście od jakiegoś tam limitu koszyka.

No dopasowanie tego mechanizmu do marki, którą mamy, nie?

Wydaje mi się, że za granicą są, chyba jest we Włoszech.

To rzeczywiście tak.

Na pewno różni się długość ścieżki decyzyjnej i ta potrzeba.

Bardzo często jest tak, że jednak, to znaczy teraz to się troszeczkę miesza, bo rzeczywiście teraz wiele takich produktów aspiracyjnych jest w bardzo przystępnych cenach, bo jest na to jakiś trend, czy on jest zwykle bardzo krótkotrwały, natomiast to rzeczywiście troszeczkę się miesza.

To rzeczywiście skalowanie takiej marki opiera się o skalowanie performensu i wolumenu, no i jednak też trochę grania tą ceną do użyteczności.

Bazując na percepcji wartości danego produktu, która nie opiera się do końca na jego tej wartości samej produktowej, ale całym lifestyle'u i tej wartości posiadania tego produktu, tej aspiracji, tego chęci dołączenia do jakiejś społeczności i tutaj lub wyróżnienia się i to jest istotne, bo wtedy wiemy, że już social proofy może nie są najlepszym

Dlatego, że skalowanie, tak jak powiedziałam, marki o niższej transakcji, ona rzeczywiście idzie na performance i volumen, a skalowanie marki luksusowej idzie na relacje z klientem, taki lifetime value jego, ale też ten marketing rekomendacji jednak.

Lepiej to dosztukowywać z czasem na spokojnie, równocześnie dbając o analitykę, dlatego że klient premium i klient luksusowy nie wybaczy takich rzeczy.

Ja się uśmiecham, bo my właśnie z Michałem jakby pracujemy nad pewną marką premium, już gdzieś tam działania wystartowały, no i jest to bardzo trudne, tak jak powiedziałaś.

Moim zdaniem lepiej mieć tą świadomość tych rzeczy, z których później będziemy mogli rezygnować, by wdrażać je w odpowiednim etapie dopiero.

Więc po prostu warto poszukać troszeczkę naokoło tych wartości luksusowych niż tylko cenę.

Ale rzeczywiście widzę, że jest jakaś taka potrzeba ustrukturyzowania jakiegoś tego konsultingu i zaczęłam się nad tym zastanawiać, bo bardzo wielu właścicieli po prostu do mnie pisze i mówi, Ola, ja potrzebuję po prostu z kimś pogadać.

Shopify'a też znam i na pewno jest bardzo intuicyjny wewnątrz pod kątem pozyskiwania danych, dlatego że moją rolą, kiedy dostaję taki dostęp, to nie jest wdrażanie rzeczy, tylko pozyskiwanie danych do analizy.

Takie właśnie pozyskiwania danych z platform, to jest taki off topic trochę, jest tak, że te open source'owe są troszeczkę mniej intuicyjne dla użytkownika.

Mam wrażenie, że tam rzeczywiście nie myśli się o takim przedstawieniu danych

Tylko czasami też ciężej wyklikać niektóre rzeczy tam.

To jest przeciążenie informacjami i technologią, ale też przede wszystkim informacjami.

One mają na celu zwiększenie komfortu poszukiwania, eksploracji, dowiadywania się rzeczy.

I oczekiwanie bardzo często właśnie w stronę e-commerce jest takie, żeby te zdjęcia się zwróciły, natomiast te zdjęcia idą na inny etap decyzji klienta.

Nie powinno być tego wiecznego konfliktu pomiędzy brandem a sprzedażą.

To mówimy o zdjęciach, które rzeczywiście powinny przekazywać, czy kampaniach brandowych powinny przekazywać vibe marki.

Wiesz co, ja powiem Ci tak bardzo technicznie, bo zawsze takie miałam właśnie gdzieś oczekiwania do osób odpowiedzialnych za realizację takich zdjęć.

Po pierwsze blokujemy troszeczkę innych na nasz brand.

I czasami wyświetlają się rzeczy, które w wyszukiwaniach organicznych

I co z tego, że na blogu są na dziesiątej stronie, jak one jako pierwsze wyświetlają się na brand, no to wtedy lepiej rzeczywiście tą pozycję zapchać czymś bardziej kontrolowanym przez nas, nawet jeżeli ten ułamek budżetu będzie bardzo, bardzo niewielki.

I czy rzeczywiście na YouTube to będzie dobry pomysł, żeby promować dane formaty.

Warto sobie też zastanowić, co mi to da ta kampania właśnie z influencerami i do tego ustalić nasze działania, które są już później na kolejnych etapach lejka, czyli na przykład rzeczywiście.

Możesz podać mi przykład takiej kampanii, o której myślisz albo masz w głowie, żebym mogła odpowiedź bardziej sprecyzować?

Właśnie do tego chciałam dojść, że ja uważam, że działania influencerskie i decyzja o podjęciu tych działań to jest działanie brandowe.

Jakiś znany influencer założył nasz produkt, wysłaliśmy mu, ale założył go i nagle rzeczywiście wyprzedał się w jeden wieczór.

Ja myślę, że to już wpływa i myślę, że to wpływa nawet nie pod kątem technologii, ale pod kątem właśnie oczekiwań klienta.

W tym dopasowaniu i w tej personalizacji na takich zasadach, że nie będzie to już na zasadzie takiego właśnie algorytmu, jeżeli coś to coś, tylko na zasadzie obserwacji wzorców, kiedy widzimy, że klient zaczyna się zastanawiać we wzorzec podobny do innych i inni w tym momencie zrobili coś takiego, to jemu to zaproponujemy zanim on jeszcze o tym pomyśli.

Pomyśleć jak zaprojektować UX, jak zaprojektować, jak uspójnić wszystkie informacje, żeby ta strona rzeczywiście mogła żyć.

Jest żółta i przeczytałam ją w ogóle w jeden wieczór, już po zachowaniach niepoprawnych, po pułapkach myślenia, które są ciężką książką, szczerze mówiąc.

Wiecie co, ja szczerze mówiąc dużo podcastów takich naszych ekspertów e-commerce oglądam i słucham.

Bardzo polecam, pod kątem też ekonomii behawioralnej i takich fajnych case'ów, jest taki newsletter Growth Design.

Ale jest bardzo przystępny, bardzo taki interaktywny i to polecam, bo rzeczywiście są tam zero-jedynkowo przedstawione case'y, po prostu analiza karty produktu Amazona i wyszczególnione wszystkie mechanizmy ekonomii behawioralnej, które są tam wykorzystane, użyte razem ze wszystkimi takimi ciemnymi tematami związanymi z manipulacją, bo Amazon ma wszystko z defaultu pozaznaczane.

I jeśli chodzi o konferencję, to bardzo staram się też selekcjonować te nasze wydarzenia, bo pewnie też doskonale wiecie, że u nas wydarzenia są czasami mocno sprzedażowe.

I ja się trochę z tym borykam, bo rzeczywiście dla mnie ważne są te treści, które są na konferencjach.

Natomiast tak ciekawe doświadczenie mam ostatnio, bo kiedy reprezentuję jakąś dużą markę, to rzeczywiście na takich konferencjach w trakcie przerw i poza przerwami rzeczywiście nawiązuje się bardzo dużo kontaktów takich handlowych.

Chociaż ja bardzo też lubię i to też polecam takie, jeżeli ktoś jest na tyle otwarty.

Z e-commerce'u, tech'ów jest bardzo dużo tego i w różnych krajach ludzie spotykają się przy jakimś drinku czy kawie i po prostu gadają o e-commerce'ach w swoich krajach i takich meetupów ja bardzo dużo gdzieś tam sobie ustawiam.

19 maja jest konferencja taka dla społeczności Shopify'owej Shop&Pop.

Ja mam Ola na koniec jeszcze jedno pytanie do ciebie, które zostało mi w głowie, choć wiem, że już dawno powinniśmy kończyć.

Powiedzmy może nie na świecie, ale bądźmy tu na rynku polskim, lokalnym.

I myślę, że jeśli chodzi o takim kątem technologicznym, to branża pójdzie bardzo mocno w system takiej personalizacji.

Więc to też powinno, wiecie, tak wpływać troszeczkę taką kulą śniegową na siebie.

Wiesz co, ja myślę, że jakbyśmy sobie tak spojrzeli na to, dlaczego te marki się zamykają, to tak z obserwacji widzę, że w pewnym momencie tego typu marki, takie mniejsze, które powstają, one łapią sufit, szklany sufit pod kątem podjęcia decyzji,

I koniec.

Ale trzeba przeanalizować tą strategię przejścia z tego levelu na ten kolejny level, bo to są ludzie, to są procesy, to są fashion, no to też jest całe magazynowanie tego, rozmiarówka, to jest bardzo trudne fashion, więc to są takie, myślę, że jest taka opcja, natomiast rzeczywiście musi być taka kompetencja też biznesowa w tym wszystkim, a nie tylko kompetencja projektowania i tworzenia.

Już teraz zapraszamy serdecznie na drugą część.