Mentionsy

E-commerce Oczami Praktyków
E-commerce Oczami Praktyków
06.02.2026 12:21

CZEGO NAUCZYŁO NAS 5 LAT PROWADZENIA E-COMMERCE

Jedyny taki DARMOWY newsletter o e-commerce i marketingu pisany przez praktyków. Zapisz się teraz👉 https://www.ecommerceoczamipraktykow.pl/


W tym odcinku omawiamy ostatnie 5 lat prowadzenia naszego e-commerce. Opowiadamy o marketingu, pułapkach które kosztowały nas sporo kosztów, technologii i wielu nie oczywistych na pierwszy rzut oka aspektach prowadzenia biznesu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 169 wyników dla "A i B"

Duża część osób myśli, że jeśli sobie zmieni jedną agencję na drugą, no to nagle drastycznie ich wyniki rosną albo zmienia jedno narzędzie do Marketing Automation na drugie, no to nagle te wyniki z tego kanału będą też razy dwa czy razy trzy, a tak po prostu nie jest najczęściej.

I na pewno, co bym rekomendował na początkowych etapach biznesu, nie pchać się w jakieś customowe rozwiązania, bo to jest tylko droga do wydawania coraz większych pieniędzy na IT.

Jeżeli sprzedajemy to, co wszyscy, w gorszych cenach, z gorszym czasem dostawy, z gorszą obsługą klienta, z gorszym przedstawieniem produktu, no to nawet najlepsza na świecie agencja nie sprawi, że my podbijemy rynek.

Często, jeżeli widzimy dużą sprzedaż danego produktu, to nie znaczy, że my zarabiamy na tym.

Tak naprawdę, powiedzmy, metę ci zablokują, ale jak masz brand, no to ludzie i tak do ciebie trafią z Google.

Dobrze, cześć, to witajcie w kolejnym odcinku E-Commerce Oczami Praktyków.

Tym razem porozmawiamy sobie sami z Michałem, zrobimy taki format, gdzie omówimy temat odnośnie naszego przebiegu, naszej drogi biznesowej, naszego prowadzenia e-commerce'u.

A odcinek będzie dotyczył tego, czego nauczyliśmy się przez ostatnie 5 lat prowadzenia naszego e-commerce.

Będzie bez lukru, bez cukrowania.

Opowiemy szczerze, jakie błędy popełnialiśmy, co może można było zrobić inaczej i na co zwracać uwagę prowadząc e-commerce, więc gorąco zachęcamy was, żeby...

Zostań z nami posłuchać, no i oczywiście zostawić łapkę w górę, jakiś komentarz i subskrypcję na kanale, no bo to pomaga rozwijać nasz kanał.

Będziemy bardzo, bardzo wdzięczni.

No, myślę, że to jest jeden z najmniej docenianych elementów na początku biznesu.

Każdy gdzieś tam sobie patrzy, no dobra, przychód, zysk, fokusuje się na tym, a nie do końca rozumie, jak istotny jest cashflow.

Powiedzmy, jesteśmy zyskowni, ale tego cashflow nie mamy, to i tak nam to niewiele da, więc myślę, że to był jeden z naszych początkowych problemów, gdzie nie do końca rozumieliśmy jak działa cashflow, co jest istotne i jak planować płatności przede wszystkim, bo to nie tylko pieniądze, tylko właśnie planowanie płatności, zamawianie towaru, żeby mieć po prostu tą przewidywalność.

Ale też na przykład można sobie ten cash flow optymalizować.

Nie każdy wie, że można na przykład płacąc chociażby za reklamy w systemach reklamowych prosić te platformy czy to Metę czy Googla o fakturowanie chociażby miesięczne.

Bardzo często na kilka milionów złotych my też taką linię kredytową mamy.

To jest bardzo pomocne często, jeśli sprzedajemy chociażby za granicą, gdzie te płatności za pobraniem do nas trafiają po np.

To można pomyśleć o tym, czy nie warto się do tych platform zgłosić, bo da się to zrobić.

I tak, ja bym jeszcze dołożył do tego punktu, że właśnie to jest pierwsza rzecz, o której ty powiedziałeś, czyli tutaj rozmowa z Googlem, z Metą, żeby mieć tą linię kredytową i faktycznie to może dużo dać, tylko trzeba pamiętać, że później trzeba za to zaacić, więc to też miejmy na uwadze.

Ale z takich kolejnych rzeczy, które można powiedzmy optymalizować trochę to cash flow, żeby mieć tą gotówkę na zakup towaru, bo wiemy, że jak zakupimy towar, no to nam się to będzie opłacało, no to możemy na początku działalności rozliczać VAT na przykład co 3 miesiące, niekoniecznie co miesiąc, więc powiedzmy będziemy mieć płynność, poprawi nam się to cash flow.

Tak, więc tak naprawdę to też wspiera dosyć mocno cash flow i na pewno co bym zrobił, co też nauczyliśmy się i bardzo szybko zaczęliśmy wdrażać, to negocjacje warunków dostaw pod kątem płatności.

Jeżeli ktoś nam, na przykład mamy firmę A i B i powiedzmy nawet w B zaacimy trochę drożej, nie wiem, to nie będzie jakaś drastyczna różnica, ale jest trochę drożej, ale termin płatności to jest na przykład 21 dni,

A firma A wymagaatności z góry, to po prostu lepiej iść do firmy B, która daje nam ten termin płatności, bo po prostu będziemy mogli już sprzedać towar, zamówić kolejny i mieć tą gotówkę, żeby po prostu opłacić.

Będziemy po prostu operowali pieniędzmi i mogli jakby z nich generować kolejne ruchy.

No dobra, no to kolejny temat, który chcemy poruszyć, kolejny punkt, punkt numer dwa, no to jest takie nie szukanie złotych narzędzi, złotych agencji.

I tu chodzi nam o to, że my jesteśmy w kilku społecznościach, gdzieś tam pojawiamy się na jakichś eventach, rozmawiamy jeden na jeden, dużo osób, też słuchaczy tego podcastu do nas pisze z jakąś prośbą o poradę, o zapytanie się czegoś.

No i widzimy z Michałem taką zależność, że duża część osób myśli, że jeśli sobie zmieni jedną agencję na drugą, no to nagle drastycznie ich wyniki urosną albo zmienię jedno narzędzie do marketing automation na drugie, no to nagle te wyniki z tego kanału będą też razy dwa czy razy trzy, a tak po prostu nie jest najczęściej.

My też mamy trochę inne spojrzenie na to, bo pracowaliśmy w agencji, to widzimy to od drugiej strony.

Ja myślę, że problemem jest to, że dużo właścicieli, czyli dyrektorów e-commerce, powiedzmy, musi zepchać ten marketing gdzieś na zewnątrz, bo nie ma zasobów w środku, no to wrzuca temat do agencji i oczekuje, że to nagle się samo rozwiąże.

Często jest tak, że agencja pozostawia na sama sobie, powiedzmy, będzie wykonywać to, co jest w umowie, ale nie działa wokół całej strategii firmy.

Kogoś, kto spina po prostu nasz biznes i agencję.

Uważam, że jeżeli ktoś się pcha do agencji, to powinien mieć osobę po swojej stronie, która zawsze będzie pilnowała tego i spinała cele biznesowe z celami agencji jako po prostu operacja.

Tak, ale tu też w tym punkcie chodzi o to, żeby też ślepo nie ufać przeróżnym reklamom, ofertom sprzedażowym, że jeśli my wdrożymy dzisiaj jakieś narzędzie do marketing automation, ono wystrzeli nam sprzedaż.

Albo wdrożymy jakieś narzędzie

Tak, w przypadku adsów często te modele atrybucji mają wpływ tutaj, ja widzę dużo case'ów ostatnio z narzędziaśnie do marketing automation i widzę case'y, gdzie ktoś opisuje, że dzięki jego usługom przychody z marketing automation wzrosły o 5000%.

Pewnie tutaj ma znaczenie kwestia liczenia tych przychodów, właśnie atrybucji, więc nie ufajmy ślepo takim różnym rzeczom i nie inwestujmy w dziesiątki narzędzi, które mają magicznie nam poprawić wyniki, bo bardzo często po prostu większość tych narzędzi po prostu mówiąc wprost nie będzie działała.

Fakcji Twój kurept dostarczający przesyłki międzynarodowe dla e-commerce, z którego korzystamy na co dzień w naszym biznesie.

No właśnie, to nie narzędzia, to nie agencje będą robiły wyniki, tylko fundament jakim jest produkt, jakim jest usługa, czyli to co my sprzedajemy.

Jeżeli sprzedajemy to, co wszyscy, w gorszych cenach, z gorszym czasem dostawy, z gorszą obsługą klienta, z gorszym przedstawieniem produktu, no to nawet najlepsze na świecie agencja nie sprawi, że my podbijemy rynek.

No bo dlaczego, jeśli ja sprzedaję dziś model butów X za 500 zł, a wszędzie u konkurencji on będzie za 400 zł, no to dlaczego jakby ktoś ma mi zaacić więcej, jeśli nie mam żadnej propozycji wartości, prawda?

Dokładnie, chociażby nawet zdjęcia, jak już pokazałeś ten przykładowy model buta, no to jeżeli handlujemy tym samym, co mają też inni, no to sposób wyróżnienia się to chociażby inne zdjęcia.

Zainwestujmy w te zdjęcia, które są dla produktów bestsellerowych i to już nas wyróżnia.

Może pokażmy na wideo, jak ten but wygląda w modelu 360 stopni.

Dokładnie, ile sklepów jest takich, które robią model 360?

Może zadbajmy o to, żeby ten but był w większej ilości rozmiarów dostępny, no bo tu na pewno możemy zdobyć większą ilość klientów, jeśli będziemy mieć większą rozmiarówkę chociażby tych butów i będziemy mogli sprzedać to osobom, które mają mniejszą czy większą stopę.

A jeśli jesteśmy brandem D2C, czyli jakby sami produkujemy, no to zadbajmy o jakość tego produktu, właśnie o ekspozycję, o strategię promocji, o samo takie przedstawienie tej marki.

Ten produkt jest bardzo ważny w e-commerce i nie możemy tego zaniedbać.

Często spotykamy się z właścicielami e-commerce, którzy swój fokus składał na to, żeby co dwa miesiące zmieniać agencję, tak jak już wcześniej wspomnieliśmy.

Co pół roku zmieniać narzędzie do marketing automation, szukać nowych pracowników, bo ktoś źle klika Google Ads niby, a nie patrzą na to, że można rozwinąć właśnie ten fundament, ten produkt, że może da się poszerzyć ofertę produktową, że może da się obecne produkty, które sprzedajemy sprzedawać w innych kolorach, w innych rozmiarach, może poprawić jakość, może zadbać jeszcze o obsługę klienta, bo pod pojęciem produkt my też rozumiemy obsługę klienta.

Tak, ja bym jeszcze dodał, jeżeli powiedzmy my jesteśmy producentami danego produktu, no to pytajmy przede wszystkim klientów.

Zadzwońmy, zapytajmy się, co myśli o tym produkcie, wyślijmy jakąś ankietę, NPSy, żeby jak najwięcej dowiedzieć się o produkcie, bo może wyjść tak, że tak naprawdę nie wiem, kolor tego produktu jest nieodpowiedni, nie wygląda tak jak na stronie, jakość, czy coś się rozwali zaraz.

Okazuje się, że nie wiem, 30% to po prostu olewa temat, bo nie chce im się przebijać przez dokumentację i dlatego musimy rozmawiać z klientami.

Ale dobrze, lecimy do kolejnego punktu.

Czwartym punktem jest dywersyfikacja źródeł ruchu i my uważamy, że to jest bardzo istotne.

Czy to na performance'ie, na przykład na jednym kanale i tylko cały e-commerce opieramy o Facebook Adsach, czy to na samym SEO.

No bo to są tak naprawdę często rzeczy niezależne od nas, tak?

Algorytm Facebooka czy Googla, jeśli chodzi o performance, może się zmienić z dnia na dzień, nagle mogą nam polecieć wyniki.

Nie życzę też nikomu właśnie na mecie blokady konta, bo ja pamiętam jak u nas blokowali i był problem.

Ale też opieranie biznesu tylko na SEO, no bo może być zmiana w algorytmach wyszukiwarki Google'owej, no i też mogą nam polecić wyniki, tak?

Więc my uważamy, że ta dywersyfikacja źródeł ruchu jest kluczowa w e-commerce i my też jakby możemy powiedzieć, że zmieniamy trochę strategię i też staramy się jak najbardziej te źródła ruchu dywersyfikować i wiele rzeczy teraz w tym roku robimy właśnie w kierunku tego, żeby tych źródeł ruchu u nas było jak najwięcej, żeby jak najwięcej kanałów było po prostu jak najmocniejszych.

Też widzimy, jak istotny jest brand.

Wiadomo, to też dużo zależy od typu biznesu, ale w większości biznesów brand będzie miał ogromne znaczenie i tak naprawdę, powiedzmy, mety ci zablokują, ale jak masz brand, no to ludzie i tak do ciebie trafią z Google.

Tak, no i my też z tym brandem sporo próbujemy robić, próbujemy ten brand budować i widzimy to na liczbach.

Chociażby tutaj polecamy sobie zobaczyć taką metrykę, jak ilość wyszukiwań naszej marki w Google.

No i to tylko potwierdza, że te działania, które wykonujemy gdzieś tam idą w dobrym kierunku.

Choć nie jest to łatwy proces i tutaj naprawdę trzeba się natrudzić, żeby tę markę budować, tą świadomość, tą górylajka.

Ale na pewno jest to istotne, żeby to robić.

Ja tylko jeszcze kończąc już powiedziałbym, że tak, że tak naprawdę to, co nas nauczyło, to trzeba działać w każdym kanale, najlepiej od początku, jeżeli budżet nam tylko pozwala i budować ten brand, mieć pomysł na to, jak budować ten brand, no bo długofalowo to przyniesie nam największe rezultaty.

My też tutaj na naszym przykładzie przez te 5 lat od kiedy prowadzimy tortli cały czas gdzieś tam zmagaliśmy się i nadal można powiedzieć, że się zmagamy, nie będziemy też ukrywać, z odpowiednim liczeniem tego biznesu.

Jest inny czas dostawy, inne sposoby płatności, inne metody, inne prowizje przy bramkach, bo te bramki się różnią.

Zwłaszcza też teraz, gdzie dolar też w momencie, kiedy to nagrywamy, mocno jego wartość się zmienia, więc to liczenie biznesu jest bardzo, bardzo ważne.

My na początku, zwłaszcza w pierwszym roku, w drugim też, tu sporo błędów popełnialiśmy, no bo źle liczyliśmy ten biznes.

Bardzo szybko chcieliśmy się skalować i skalowaliśmy się faktycznie, ale nie widzieliśmy też, gdzie te pieniądze uciekają.

W momencie dopiero, gdzie doszliśmy do takiego etapu, gdzie widzimy jakie możemy wykonać działania, jesteśmy w stanie faktycznie ten biznes optymalizować pod to, żeby też on generował coraz to lepsze wyniki.

Ja bym tu dodał, że często jeżeli widzimy dużą sprzedaż danego produktu, to nie znaczy, że my zarabiamy na tym.

Więc polecam tak naprawdę dokładne przeliczenie per każdy produkt, kampania na ten produkt, bo może się okazać, że tak naprawdę my widzimy tylko liczby, że fajnie, że to nam się sprzedaje w tysiącach sztuk miesięcznie, a tak naprawdę my dokładamy do tego interesu.

I jego rentowność, jeśli chodzi chociażby o wyniki reklamowe, wyniki o kwestie związane z kosztami produkcji i tak dalej i tak dalej.

Jesteśmy w stanie każdy produkt co do jednego dzisiaj policzyć pod kątem realnego, realnej stopy zwrotu, realnego zysku netto, uwzględniając kanały reklamowe, czyli widzimy ile poszło budżetu w samym Google na ten produkt, w samym TikToku i w samej mecie.

Praktycznie, że co do jednego złotego i to też nam dużo ułatwiło, pokazało, że nie zawsze, tak jak wspomniałeś, te produkty wysokosprzedażowe są dla nas opłacalne i w ogóle warto je promować, czy gdzieś tam kłaść na nie budżety w kanałach reklamowych, no bo mogą po prostu przynosić nam straty.

No dokładnie, to nawet na przykładzie fashion, nie wiem, mamy do wyboru koszulkę w czterech kolorach, my promujemy cały czas powiedzmy czarny, bo wydaje nam się, że to jest super kolor, a z danych właśnie tak jak my to mamy, no to jesteśmy w stanie wyciągnąć info, że na przykład dowalenie budżetu na kolor czerwony odwróci tą sprzedaż i tu zaczniemy realnie zarabiać, a nie po prostu cisnąć cały czas kolor, który jest na granicy rentowności.

Może kiedyś nagramy odcinek, gdzie pokażemy jak to wygląda i jak to zrobić, jak to u nas po prostu na żywym przykładzie działa.

Oczywiście nie wszędzie da się dywersyfikować rynki, no bo są marki, czy to jakieś marki fashion, czy na przykład marki z torebkami, gdzie to wychodzenie na rynki zagraniczne będzie ciężkie, powiedzmy to sobie szczerze, no bo tam często o sile sprzedaży stanowi brand, stanowi siła marki, rozpoznawalność i to wchodzenie na zagranicę jest bardzo kosztowne, często długotrwałe,

Czasami trudne też, ale są modele e-commerce'owe, w których można nieco łatwiej wyjść na te rynki zagraniczne i tam, gdzie faktycznie da się, no to my osobiście z Michałem jesteśmy zwolennikami, żeby próbować, no bo dziś to wyjście na rynki zagraniczne nie jest tak trudne, jak jeszcze 5 czy 10 lat temu.

No i to jest taka dywersyfikacja biznesu, trochę bezpieczeństwo.

Jeśli jeden rynek działa trochę gorzej, bo coś się wydarzyło tam, no to działa na przykład pięć innych i one pozwalają ci ten biznes dalej prowadzić.

Działamy w Polsce, wszyscy idą na cross border, ciśniemy tą zagranicę.

Na pewno dwa razy bym się zastanowił, czy aby na pewno stać mnie na to, bo to też nie jest tak, że my sobie odpalimy jakiś rynek, możemy się grubo zdziwić.

To, że w Polsce stawka jest CPC, na przykład w WAC-ach jest X, to nie znaczy, że będziemy jeszcze mniej płacić na zagranicy, bo często tak nie jest, jeżeli wejdziemy tutaj na Europę Zachodnią.

Więc to jest turbo kluczowe, żeby po pierwsze być gotowym na to, czy stać nas finansowo na to, żeby dźwignąć rynek, który, nie wiem, zaadamy sobie cel, że 1, 2, 3 miesiące nie zarabiamy nic albo jesteśmy pod kreską.

No to musimy być gotowi na to finansowo, no i też mieć w ogóle asortyment, żeby sprzedawać na zagranicy.

I to jest turbo ważne.

No i też właśnie to, co ty powiedziałeś, czyli czy my z naszym e-commerce'em jesteśmy w stanie wejść, bo jeżeli powiedzmy jesteśmy marką fashion i budujemy brand w Polsce i działamy od kilku lat, to trochę życzę powodzenia na zagranicy.

Nagle skalować się brand na zagranicy, gdzie nie wiem, w Polsce mamy influencerów, z którymi współpracujemy, jakieś tam gazety, jest dużo eventów.

Ciężko będzie to ogarnąć po prostu na rynkach zagranicznych.

Żeby to zrobić, żeby wyjść na rynki zagraniczne, no to trochę wracając do wcześniejszego punktu, to liczenie biznesu jest ważne, tak?

Po prostu musimy umieć liczyć, mieć odpowiednio porobione raporty i analitykę, żeby wiedzieć, czy my faktycznie na tej zagranicy jakkolwiek zarabiamy, albo czy jest potencjał do zarabiania.

No tak, ale wbrew pozorom ogólnie jest turbo prosto wejść na zagranicę, szczególnie na terenie Unii Europejskiej, bo obowiązuje VAT, OSS, to tak naprawdę rozliczenia księgowe i wszystkie tematy prawne są praktycznie identyczne dla każdego kraju.

No i my po tych pięciu latach widzimy, jak technologia jest ważna w e-commerce, jak nie należy też na niej oszczędzać, ale też jak nie przepłacać na tej technologii, no bo

Trochę w punkcie drugim my o tym mówiliśmy, o tych narzędziach i tak dalej, żeby uważać na te koszta, żeby nie łapać się na wszystko, co się nam sprzedaje, ale my widzimy, że postawienie raz a dobrze na dobrą technologię tak naprawdę oszczędza bardzo dużo nerwów i bardzo dużo kosztów.

My dzisiaj uważam, że technologicznie jakby już jesteśmy tak zaopiekowani, że nie musimy myśleć o zmianie platformy sklepowej, o narzędziu do marketing automation, o innych rzeczach, o systemach produkcyjnych, o systemach do zarządzania zamówieniami.

Korzystamy po prostu z rozwiązań, które wiemy, że są stabilne i które pozwolą nam jeszcze kilka wiele długich lat prowadzić ten e-commerce w spokoju i nie trzeba będzie żadnych migracji, nie trzeba będzie robić żadnych ruchów

No wybór technologii jest kluczowy, bo tak naprawdę powiedzmy na początku nie wiesz, co będziesz potrzebować i to jest duży problem, ale z biegiem czasu wpadają kolejne zamówienia.

I okazuje się, że ty tkwisz w miejscu, że nie jesteś w stanie tego przeskoczyć albo czas wdrożenia, nie wiem, tak jak u nas np.

na Shopify'u my sobie coś dzisiaj wykminimy, to pewnie to do wieczora już wdrożymy.

A w większości technologii jest tak, że zanim coś wykminisz, to rozpisać sprinty, spotkać się z IT, wycenić i wdrożenie trwa kilka miesięcy i okazuje się, że później klapa, że to w ogóle nie było potrzebne.

A jak ci się spodoba, to będziesz płacił abonament za aplikację na poziomie np.

Tak, i na pewno, co bym rekomendował na początkowych etapach biznesu, nie pchać się w jakieś customowe rozwiązania, bo to jest tylko droga do wydawania coraz większych pieniędzy na IT.

I to bardzo stopuje biznes.

U nas byli goście, którzy może niekoniecznie na odcinkach, ale poza kamerą mówili, że są na customowych jakichś rozwiązaniach e-commerce'owych, no i mówią, że zmiana czegoś prostego na stronie głównej, no to dzisiaj trwa 2-3 tygodnie, no bo musi to zrobić programista, a wcześniej ma wrzuconych x wątków.

I nie jest w stanie czasowo tego zrobić.

Gdzie są rozwiązania SaaSowe, w których ty jesteś w stanie to zrobić samemu nawet w ciągu pół godziny, tak?

I tak naprawdę nie trzeba też, na przykład to co my się nauczyliśmy, to te piękne szablony, które obserwujemy w internecie, niekoniecznie będą sprzedawać.

My widzimy też, że im prostszy szablon, im mniej tam skomplikowanych rzeczy, ale zawierają te kluczowe elementy, tym lepiej po prostu to wpływa na konwersję.

Mamy to opisane jako taka uczciwość, naturalność i szczerość w biznesie.

To się odnosi i do naszego e-commerce, ale też może trochę do podcastu, bo ostatnio gdzieś tam też rozmawiamy z nowymi partnerami.

My zawsze wychodzimy z zasadą, że możemy na kanale podpisywać partnerstwa tylko z markami, których sami jakby używamy, które jesteśmy w stanie sami z czystym sumieniem polecić i uważam, że w długim terminie zawsze takie uczciwe podejście procentuje.

My tam mamy taką politykę, że jeśli nasz produkt się nie spodoba, no to klient może od nas dostać bez problemu zwrot środków, nawet nie musi nam tego produktu odsyłać.

Jeśli nawalimy, nie robimy problemów z tym, żeby ten klient dostał zwrot, a zdarzają się takie e-commerce.

Ja Ci powiem, że teraz jestem w takim okresie jak zamawiałem meble.

Nie będę mówił nazwy sklepu, bo może zaprosimy na podcast, to wtedy zweryfikujemy, jak to wygląda w rzeczywistości.

Chciałem zwrócić mebel.

Oczywiście nie uznali zwrotu, bo minęło 14 dni, ale mieli opcję tam, że jak się zapisze do newslettera, no to ma 60 dni na zwrot.

To żeby odzyskać towar, to muszę najpierw podać numery paczek, mimo że wcześniej je wysłałem.

Dwa tygodnie się wymieniamy mailami, kiedy co zostało wysłane, kto to odbierze.

Najlepiej to chcieliby, żebym przyjechał sam na ten magazyn, na drugi koniec Polski.

A żeby zrobić zwrot, to i tak trzeba wcześniej napisać maila z informacją, że po prostu zwracamy.

No iaśnie, i to sprawia, że nie będziesz chciał pewnie już wrócić i zrobić tam zakupów, a my wychodzimy z założenia, że trzeba robić odwrotnie, czyli trzeba z tymi klientami wręcz budować przyjacielską relację.

Jeśli coś się komuś nie podoba, jest ktoś niezadowolony, nawet niekoniecznie z naszej winy, mogliśmy nie nawalić, mogliśmy zrobić wszystko idealnie, no to rozmawiajmy z tym klientem i nie pozwólmy, żeby on został sam z tym problemem.

My teraz mocno na tą obsługę klienta stawiamy.

Tak naprawdę przez te pierwsze lata aż nie widzieliśmy ile jeszcze rzeczy brakuje i ile rzeczy możemy zrobić lepiej.

Dzisiaj mamy obsługę telefoniczną klienta, gdzie dziewczyny nawet po złożeniu zamówienia po kilku dniach są w stanie dzwonić i dopytać o proces cały zakupu, sprzedaży, czy wszystko było OK, czy może da się jakoś pomóc.

Widzimy jak dużo opinii dzisiaj pozytywnych nam wpada praktycznie większość opinii tam 4 bodajże 98 na 5 mamy teraz ocenę w wystawianych opiniach.

To uważam jest bardzo dobry wynik i dbamy o to żeby faktycznie to cały czas tak wyglądało.

Dobra, no to przechodzimy do przedostatniego punktu na naszej liście.

Trochę bawi mnie on, bo e-commerce nie jest usłany różami.

To jest trochę coś, co ludzie myślą, że to jest takie piękne, też się z tym spotykaliśmy, że odpalamy e-commerce, wpadając w omówienia, to zaraz będziemy właśnie kupować Ferrari, kolejne mieszkanie i to tak wygląda.

To jest bardzo trudny model biznesowy, trzeba sobie powiedzieć.

I jeśli ktoś dzisiaj stoi przed wyborem właśnie o stworzeniu swojego biznesu, no to trzeba się zastanowić, czy na pewno e-commerce, jeśli ja nie mam doświadczenia w tej branży, nie wywodzę się z tego obszaru, na pewno jest najlepszym modelem.

Bo wydaje mi się, że jest wiele lepszych modeli biznesowych, gdzie da się po prostu pewnie zarabiać takie same albo może lepsze pieniądze, jeśli ktoś patrzy pod tym kątem i zrobić to łatwiej czy jakoś tam prościej.

Gdyby nie to, że wywodziliśmy się z agencji, ogarniamy marketing wewnętrznie i od początku... Z różnych obszarów.

Z różnych obszarów, bo tu ty z performance, ja SEO i techniczne elementy i wszystko zrobiliśmy od początku sami.

Plus Szymon jeszcze produkcyjnie to ogarnia i siedzi codziennie na produkcji i jakby pilnuje.

Sam bardzo często naprawia jakieś maszyny i tak dalej.

I teraz jeśli ktoś chce to robić samemu, no to ma, uważam, trzy razy trudniej, tak?

No bo nas jest trzech, każdy odpowiada za inny obszar.

Naprawdę nie jest to prosty biznes.

My widzimy też, że sklepy, które, no bo kopiują nas sklepy, powstają nowe e-commerce, które gdzieś czy nas oglądają, czy usłyszały o nas, czy po prostu zobaczyły z reklamy, pomyślą, że zrobią sobie to samo i widzimy, że wiele z nich po prostu

Nie przetrwało próby czasu.

Gdzieś tam zamknęły swoje działania lub działają na bardzo małej skali, no bo faktycznie nie jest to łatwy model biznesowy.

I nie tylko nasz, ale wiele e-commerce'ów ma trudność i statystyki to potwierdzają, bo chyba gdzieś tam grubo ponad 90% e-commerce'ów po pierwszym roku się zamyka.

Ja już w ogóle nie wierzę w to, że da się otworzyć dzisiaj e-commerce mając 0 złotych budżetu czy 5 tysięcy na start.

To jest niewielka kwota w ogóle, jeżeli jeszcze wchodzimy w reseller, to dla mnie to już jest kosmos, bo prawdopodobnie my ceny zakupu mamy dużo wyższe niż te detaliczne, które są na Allegro.

Tak, dużo osób też zaada swoje marki odzieżowe.

Kiedyś to było bardzo popularne.

No i to też jest bardzo, bardzo trudne.

No bo dlaczego tysięczna marka odzieżowa ma się udać?

Dlaczego ktoś ma kupić coś nowego w droższej cenie, bez znajomości tej marki?

Ja bym też tutaj dodał, że jeżeli ktoś jest na etapie początkowym i myśli o biznesie fashion, to to, że będzie szył w Polsce, to w sumie nie jest żadna już dzisiaj przewaga, bo tak naprawdę dobrej jakości odzież można mieć z zagranicy bez większych problemów i tak naprawdę większość się chwali tym, że szyte w Polsce.

Bardzo często to tak nie wygląda i to widać po prostu po stanie i po liczbach, po stanie rynku e-commerce'owego dzisiaj w Polsce.

No i my tak naprawdę w Tortli cały czas w naszym biznesie mieliśmy taką zasadę, żeby nie konsumować ewentualnych zysków, które się pojawiały, tylko cały czas je reinwestować.

No i zawsze, czy to dokupowaliśmy jakieś kolejne maszyny, czy uruchamialiśmy nowy rynek, czy testowaliśmy nowy rynek, czy jakiś nowy kanał sprzedażowy, czy testowaliśmy jakieś, nie wiem, współpracę z influencerami, zawsze jakoś mieliśmy z tyłu głowy bardziej chęć

Do rozwijania biznesu i takiego myślenia długoterminowego niż czerpania zysków tu i teraz, bo były takie momenty, gdzie mogliśmy na przykład dużo pieniędzy wypłacić, ale mogłoby to spowodować później w dłuższym terminie za pół roku czy rok, że mielibyśmy kawkę finansową albo ten biznes mógłby nawet upaść, bo były miesiące gorsze.

No i dobra, chyba mamy to wszystko w tym odcinku.

Na przykładzie tortli, które prowadzimy już prawie 5 lat, bo te 5 lat w tym roku minie.

Bardzo szybko ten czas minął, bo pamiętam jak pierwszy raz uruchamialiśmy rynek polski.

Jeśli dotrwaliście do tego momentu, no to standardowo zostawcie łapkę w górę, komentarz, podzielcie się wrażeniami, czy Wam się taki odcinek i taki format podobał.

No i oczywiście zostawcie subskrypcję na kanale, jeśli jeszcze tego nie robicie.