Mentionsy
Simona, której nie było. Wystawa, wspomnienia i portret malowany kawą - Kobiety z Kiedyś #329
W tym odcinku zabieram Was na spotkanie, oto Simoną Kossak - między pamięcią, a wyobraźnią. Punktem wyjścia jest wystawa „Universum Simony Kossak” młodej artystki, Julii Magdaleny Koper, którą odwiedziłam w Białymstoku. Julia maluje Simonę kawą i opowiada o motylu (a może ćmie?), który wleciał do pokoju w momencie śmierci Lecha Wilczka – jakby sama Simona przyszła się pożegnać.
Ale w tle słyszycie moją Mamę. Świadka z lat 70., z czasów, gdy Simona nie była jeszcze ikoną w waciaku, ale ambitną kobietą w dżinsach, walczącą o uznanie na uczelni.
Rozmawiamy o: 🖼️ Sztuce, która przetwarza życie w mit – o wystawie, gdzie filiżanka kawy staje się piękną metaforą. 🍞 Prozie życia – o Simonie, która jadała chleb z marmoladą i masłem tylko od święta. 🦋 Ulotności – o tym, czy da się uchwycić prawdę o człowieku, którego już nie ma, i czy legenda nie przesłania nam czasem prawdziwej twarzy, zaciera zycie, które przebiegało etapowo?
„To była inna osoba” – mówi Mama. Jak bardzo inna? Posłuchajcie opowieści o Simonie, której być może wcale nie było, a która stała się częścią nas wszystkich.
W odcinku:
Głos Mamy – wspomnienie z lat 70. i 90.
Julia Magdalena Koper – o wystawie „Universum Simony Kossak” (Białystok, ul. Waryńskiego 24, do 03.05.2026).
I ja, Miłka, szukająca najprawdziwszej prawdy pomiędzy faktami :).
@milka.malzahn
Szukaj w treści odcinka
Legenda Simony Kossak, ale to jest temat inspirujący.
Simony nie było już od paru miesięcy.
W każdym razie namówiłam mamę do przypomnienia sobie nie tylko historii ich przyjaźni i nie tylko tej Simony, która jest w większości zainteresowanych ludzi znana z fabularnego filmu i z książek, trochę mniej malowniczych niż film, ale jednak pięknych.
Biografia Simony pod koniec jej życia nie była taka malownicza.
Zatem tradycyjnie już siedzimy w tak zwanym dużym pokoju przy herbacie, a mama niedawno obejrzała jakiś krótki wywiad z Simoną, jeden z ostatnich w Simony życiu, no i miała całkiem świeże zdziwienie w sobie.
Dlatego, że ja po prostu takiej Simony nie znałam.
Zamieniła w sztukę biografię Simony.
Tutaj jest ostatnia praca, taka już niestety dotycząca sytuacji, gdzie tylko Lech Wilczek, partner Simony, wspominał ją po jej śmierci.
Simony nie było już od paru miesięcy.
To nie jest jakieś małpowanie, to nie jest jakieś takie nawet wychwalanie Simony.
żeby tam się zrobiło Muzeum Simony.
Nie wiem, jak pierwszy raz zobaczyłem tę filiżankę z petami, lawowane z kawy portret Simony Kossak, to po prostu się popłakałem.
To jest wystawa pod tytułem Uniwersum Simony Kossak.
Jest to wystawa w bardzo różnorodnych technikach, dzięki czemu mogą Państwo zajrzeć do domu Simony namalowanego, mogą Państwo zajrzeć, co się znajdowało w jej zastawie kuchennej, albo też posłuchać dźwięków z urządzenia, które zaprojektowała do odstraszania zwierząt.
Zainteresowanie duże, a ekspozycję zatytułowaną Uniwersum Simony Kossak można oglądać w Białymstoku przy Walińskiego 24, a do 3 maja 2026 roku.
No i nad rolą wspomnień, nad życiem kobiet z kiedyś, w tym Simony także, można się teraz zadumać, bo ta historia wciąż się toczy, ona wciąż się tworzy.
Ostatnie odcinki
-
Kobiety z Kiedyś. Burzliwe lata 80. w Białowież...
18.02.2026 12:42
-
Angielski ślad w sercu Białowieskiej Puszczy: m...
11.02.2026 09:15
-
Jak odnaleźć „Wielkie Ach”? | na podstawie roz...
03.02.2026 21:51
-
Simona, której nie było. Wystawa, wspomnienia i...
30.01.2026 18:46
-
Co mówi kawa o luksusie bycia człowiekiem i o z...
25.01.2026 21:44
-
Duch miejsc | Sędyty cz 1: Mechanizm wyobraźni ...
20.01.2026 17:18
-
Duch miejsc | Sędyty cz. 2: Echo bagdadzkich mo...
13.01.2026 17:18
-
Manifest post-ludzkiej autentyczności | Krótki ...
09.01.2026 18:50
-
Białowieża: Historia w 4 krokach. Dlaczego ten ...
02.01.2026 18:49
-
„Bądźcież wy bardziej sobą”. O świątecznym posł...
25.12.2025 17:18