Mentionsy
O śmierci, która uczy życia - Mariusz Koliński | Dyżurne tematy #1
Z Mariuszem Kolińskim rozmawiamy o pracy laboranta sekcyjnego: zawodzie, który rzadko trafia do otwartej rozmowy. Bez sensacji i bez serialowych klisz, za to z uważnością na to, co dzieje się z człowiekiem pracującym na styku życia i śmierci, w Zakładzie Medycyny Sądowej.
To rozmowa o emocjach, zdrowiu psychicznym w zawodach medycznych oraz o sposobach radzenia sobie z obciążeniem psychicznym. O muzyce i naturze jako realnych narzędziach wyciszenia i regulowania napięcia. O granicach, których nie da się całkiem postawić — i o tych, które warto chronić.
Spokojna, szczera rozmowa o śmierci, która więcej mówi o życiu.
Mariusz Koliński - muzyk i laborant sekcyjny pracujący w Zakładzie Medycyny Sądowej. W social mediach pisze o modzie oraz dzieli się swoją wrażliwością i spojrzeniem na świat przez pryzmat kontrastów codzienności.
Instagram gościa: @mariusz_kolinski
Partnerem podcastu jest firma UNIFORMIX 🥼: www.uniformix.pl
👉 Instagram Anny: @higienicznawoda
Znajdziesz nas na YouTube, Spotify i Apple Podcast 🎙️
Szukaj w treści odcinka
Bo z pacjentem już nic nie zrobimy, ale to rodzinie należy się ta opieka.
Tylko jak zaczynałeś mi opowiadać o sobie, to w pewnym momencie stwierdziłam, że jeżeli byś mi powiedział, że jesteś wampirem, to też bym w to uwierzyła.
No właśnie, bo medycyna sądowa i nie pacjent, chociaż medycyna.
Tak sobie myślę również, chociaż ten katalog nie jest zamknięty tak naprawdę, on się poszerza.
Oprócz tego, że możemy go godnie przyszykować do wydania rodzinie, oczywiście za zezwoleniem prokuratora.
Używana umiejętnie tak, żeby nas nie raniła, ale potrafi nam bardzo dobrze zrozumieć sytuację drugiej osoby, więc uważam, że empatia jest potrzebna.
Bo to nie jest tak, że przychodzą trzy rodziny na kazanie i to wygląda jak taka seria.
Taka manufaktura.
Kiedyś tak postrzegano właśnie jako prawą rękę lekarza.
Moja droga jest kręta i zawiła.
To była opcja.
Ale myślę, że nie do odrzucenia.
Tutaj też wiąże się przygoda muzyczna.
To była moja pierwsza sekcja.
Laboranta.
Często jest tak, że artyści, a ona była artystą przez duże A.
Nie znałem jej prawdziwego nazwiska.
To też zależy od dnia.
O śmierci, która uczy życia.
To od nas zależy, kiedy ją zatrzymamy, jaka będzie duża.
Właśnie ten etap zamrożenia.
I jeszcze piszesz, bo to wiem też z twojego Instagrama.
Synestezja.
Synestezja.
Jest takie zdanie, że artysta się nie popędza.
To jest dobre porównanie do świata.
To prawda.
Oczywiście odporność psychiczna.
To prawda.
A nagle słyszę słowa, że nie mam w sobie emocji, ale chcą zapytać, czy jednak ta osoba cierpiała.
I wam ze zrozumieniem, bo też słyszałam różne określenia na wybór pielęgniarstwa.
Ale też pokazywać mu, co faktycznie jest, a co tworzy nasza głowa.
Rozumiem stratę, ale ona nie jest moja.
Poczekaj, żebym dobrze zrozumiała.
No bo sekcja jest pewnym zbiorem czynności do wykonania.
Ale moment, kiedy właśnie rodzina przychodzi do nas i opowiada o nim, czasem to uruchamia.
Śmierć nagła.
Nawet nie wyobrażam sobie, nie mam dzieci, więc... Jestem mamą i nie tylko sobie nie wyobrażam, nawet nie chcę być blisko tego momentu, żebym musiała...
I nie zapomnę tego widoku, kiedy poprosili mnie o wyjęcie go z worka.
Bo nam się przytrafiło i po prostu tak pakujemy w ten plecak i pakujemy i pakujemy, to on w końcu będzie nie do udźwignięcia.
Ostatnie odcinki
-
Od neurochirurgii do własnej drogi - Anita Kluk...
12.02.2026 06:30
-
Jednorożec w onkologii - Gosia Sajan | Dyżurne ...
29.01.2026 07:04
-
O śmierci, która uczy życia - Mariusz Koliński ...
15.01.2026 07:00