Mentionsy

Dyżurne tematy
Dyżurne tematy
26.03.2026 07:00

Miłość silna jak strach - Emilia Wagner | Dyżurne tematy #6

Gościem odcinka jest położna Emilia Wagner pracująca na oddziale intensywnej terapii noworodka, położna rodzinna, a także twórczyni internetowa, która na co dzień dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem z dużą społecznością na Instagramie @emilia_polozna


Rozmawiamy o rzeczywistości, o której mówi się rzadko, o śmierci dzieci, o towarzyszeniu rodzicom w najtrudniejszych momentach ich życia i o tym, jak wygląda praca położnej w miejscu, gdzie nie zawsze wszystko kończy się dobrze. To rozmowa o granicach, empatii, odpowiedzialności i ogromnej sile. Jeśli chcesz zrozumieć pracę położnej, ten odcinek jest dla Ciebie.


Poruszamy tematy:

– jak wygląda codzienność na oddziale intensywnej terapii noworodka?

– dlaczego ten obszar pracy jest tak wymagający, szczególnie po porodzie, który miał być początkiem „dobrego rozwiązania”?

– jak położne radzą sobie emocjonalnie z doświadczeniem straty i żałoby?

– jak zmienia się zawód położnej w kontekście obecnej sytuacji demograficznej?

– czy położne martwią się o przyszłość swojego zawodu?– jak wygląda współpraca między położnymi a innymi zawodami medycznymi?

– oraz czy obecność w mediach społecznościowych wpływa na codzienną praktykę zawodową?


👉 Instagram Emilii: emilia_polozna

👉 Instagram Anny: @higienicznawoda


Partnerem podcastu jest firma UNIFORMIX 🥼: www.uniformix.pl


Znajdziesz nas na YouTube, Spotify i Apple Podcast 🎙️

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "POZ"

Ja się ogromnie cieszę, dlatego że rozmowy pielęgniarek i położnych w przestrzeni takiej publicznej wbrew pozorom nie zdarzają się często.

OIT to jest jedno życie moje położnicze, no a drugie życie to jest właśnie POZ, a Instagram trochę wyszedł przez przypadek, a to, że jest tam tak dużo ludzi, to to już w ogóle jest dla mnie zaskoczenie i

Nie noworodka, ale potem zaczęła pracę i pracowałam przez 7 lat w POZ-cie, właśnie jako pielęgniarka rodzinna.

Ukształtowało mnie jako położną, że bez tego POZ-u ja bym nie była taką położną, jaką jestem na intensywnej terapii.

POZ to jest dla mnie, ja mam bardzo dużo pacjentów w POZ-cie, to nie są dwie, trzy wizyty domowe, tylko ja cisnę codziennie po sześć, osiem wizyt, no może nie codziennie, bo mam jeszcze dyżury.

I to dopiero mi uświadomił POZ.

Pacjent wychodzi ze środowiska szpitalnego i często jest pozostawiony sam sobie.

I tu jest takie ostre cięcie i potem nagle człowiek jest pozostawiony często samemu sobie.

Nie do końca wszyscy tutaj mnie poklapują po ramieniu, jeżeli chodzi o współpracowników, jeżeli chodzi o współpracowników na moim jakby poziomie, czyli pielęgniarki i położeń z naszego oddziału.

No mocno działam w social mediach, gdzieś mocno wykroczyłam poza taką barierę schematu położnej, takiego szpitalnego życia.

A niestety jesteśmy pozostawieni sami sobie.

Ale jakie to jest ważne, żebyśmy mieli naprawdę podkręconą uważność i wrażliwość na gesty, bo czasami ta przemoc, która się może pojawić, ona może się tak poza słowem odbywać.

Siedziałam u lekarza POZ i widziałam ten plakat położony na medal.

Pracuję sobie w POZ-cie, pracuję sobie na oddziale intensywnej terapii i Instagram jest wypadkową moich prac.

A to nie jest tak, że Instagram stworzył ze mnie jakąś super położną w POZ-cie czy na intensywnej terapii.

A co dopiero mówiąc, że założę Instagrama, będę pracowała w POZ-cie, że zdobędę tytuł najlepszej położnej w Polsce, to powiem tylko, że ciężka praca i naprawdę spełnianie marzeń i niesłuchanie tych super doradców, którzy mówią, że nie ma pracy dla położnej i co wy dziewczyny będziecie robiły.