Mentionsy

Dwóch i pół standupera
Dwóch i pół standupera
28.05.2025 09:30

O tym nie mówi się przy stole. Rodzinne zjazdy: śmiech i wstyd...

Rodzinne imprezy po polsku to nie tylko bigos, kompot i balony „18”, ale też – non stop – kompromitacje i wieczne pytanie: „Gdzie są pieniądze z komunii?”. Zajrzymy na działkowe 18-tki, rodzinne zjazdy i komunijne dramaty, gdzie śmiech miesza się z zażenowaniem, a legendy o Syberii żyją do dziś.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Jezu"

Wróciłem z tym fletem i odegrałem wkurzony, z czerwoną twarzą, to rulej, że Jezu... Proszę bardzo!

No i jest kolejny moment tej imprezy, jak gdzieś łapie się z tą panią kelnerką i ona mówi, że Jezu, że przepraszam, bo ja rzeczywiście się pomyliłam i to siostra ma osiemnastkę, a nie pan, nie?

I musiałem na tym kurde niestrojącym flecie, niebrzmiącym po prostu, zagrać to lululejże Jezuniu, którego nawet nie potrafiłem dobrze.

I jest wielka impreza, święta Bożego Narodzenia u babci, elegancko cała rodzina siedzi i ja nie chciałem, zmuszali mnie kilka razy i już dobra w końcu, dobra, zagram wam to, że Jezu mią.

Za rok nic nie będę... Tak i słuchaj i wróciłem na wyprzepraszali mnie, nabłagali i wróciłem z tym fletem i odegrałem wkur... I odegrałem wkurzony z czerwoną twarzą to rolejże Jezu nie to musiał być tak groteskowy widok.

Ale Jezu, jak ja Cię rozumiem, bo pamiętam, że byłem bardzo dumny, jak już uczyłem się jakichś tam rockowych numerów swoich lubionych, już grałem na tej gitarze regularnie,

Wiesz, kontynuując oczywiście dokonania muzyczne, to nie poprzestało na Lulejrze Jezuniu na flecie edukator.

Ja tak jak wszyscy inni kupiłem sobie, wiadomo, Jezusa na krzyżyku.

Tylko mój Jezus był fosforyzujący i świecił w nocy, w ciemności świecił.

I nie doceniłem jednak mocy tego Jezuska.

On wisiał u mnie później w pokoju, na początku byłem dumny, ale minęło parę lat, on tam dalej wisiał, a już zaczęły hormony buzować, zaczęły mnie nachodzić kosmaty myśli, już człowiek by tam chciał sprawdzić pewne rzeczy, a tutaj Ci Jezus świeci w pokoju.

O Jezu, mam!