Mentionsy

Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA
25.06.2025 14:51

Reset czy Frankenstein? Co Tusk i Bodnar zrobią z sądami

Proces przywracania praworządności miał być precyzyjny jak chirurgiczna operacja. Czy po wyborach prezydenckich trzeba będzie pogodzić się z jedynie wycinkowym sukcesem?Po wyborach prezydenckich kończy się w Polsce pierwszy etap przywracania praworządności. Koalicja 15 października liczyła na nowego prezydenta, który wesprze ustawy reformujące wymiar sprawiedliwości. Przyszła prezydentura Karola Nawrockiego zmusza rząd do przyjęcia nowej strategii.W podcaście Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z Krzysztofem Izdebskim, prawnikiem i ekspertem Fundacji Batorego, o tym, co można – i co warto – zrobić w wymiarze sprawiedliwości.Koalicja 15 października stara się ignorować skrajnie upolityczniony za rządów PiS Trybunał Konstytucyjny: nie powołuje sędziów na wolne miejsca, nie publikuje wyroków. Rządzący politycy zaczęli żyć w rzeczywistości, w której Trybunał jest po prostu zbędny. Czy obecny rząd realnie będzie chciał jego odbudowy?Jeśli tak, jedną z możliwości jest reset konstytucyjny, czyli obsadzenie Trybunału od nowa. Tę ideę od dawna popierali politycy opozycyjnej Konfederacji, ale do zmiany konstytucji w obecnej kadencji parlamentu potrzebne są głosy PiS, na co raczej nie ma co liczyć. Obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, za rządów PiS wiceminister sprawiedliwości i prokurator krajowy, z entuzjazmem powitał wybór Nawrockiego na prezydenta.Można się spodziewać, że Trybunał Konstytucyjny dalej będzie pomagał partii Jarosława Kaczyńskiego.Alternatywą jest metoda „krocząca”, systematyczne powoływanie nowych sędziów na wakaty, których w tym roku jest cztery, a w przyszłym roku pojawią się kolejne dwa. Izdeb­ski, tak jak prof. Ewa Łętowska, skłania się ku tej opcji – jego zdaniem to rozwiązanie najprostsze, najbardziej rozsądne i zgodne z prawem. Daje szansę na stopniowe odnawianie Trybunału.Kluczowym wyzwaniem dla rządzących jest reforma Sądu Najwyższego i konieczność uregulowania statusu tysięcy wadliwie powołanych sędziów, do czego Polskę zobowiązuje wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przed wyborami prezydenckimi ministerstwo sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy zakładający likwidację dwóch izb powołanych przez PiS oraz uporządkowanie statusu sędziów powołanych w wadliwej procedurze. Część z nich miała stracić status sędziów, inni mieli stracić awanse. Ten kierunek prawdopodobnie nie spodoba się prezydentowi Nawrockiemu.Wójcik i Izdebski zgodzili się, że rząd powinien uchwalić stosowne ustawy, nawet jeśli spodziewa się weta. Paradoksalnie, faktyczne wprowadzenie w życie reformy mogłoby dać w jakiś sposób korzystny dla PiSu spektakl. Część wadliwie powołanych sędziów kontestowałaby zastosowane wobec nich mechanizmy. Zdaniem Izdebskiego w oczach społeczeństwa reforma sądów nie zawsze kojarzy się z naprawą, a często z politycznymi targami.Czy nowa większość rządząca znajdzie sposób na skuteczne działania mimo politycznej blokady? Czy naprawdę chce reformować Trybunał, czy wygodniej jej, że ten po prostu nie działa? I czy istnieje sposób na to, by w tym wszystkim zachować pryncypialność — trzymać się prawa, a nie doraźnych potrzeb politycznych?W odcinku rozmawiamy też o:ile ustaw z „Action Planu” na rzecz przywracania praworządności uchwalono i dlaczego tak mało,napięciu między oczekiwanym perfekcyjnym „uzdrowieniem” państwa prawa a polityczną rzeczywistością,społecznym odbiorze reform.OKO.press finansowane jest głównie z darowizn Czytelników. Dzięki Tobie możemy pracować – śledzić, szukać, pytać, sprawdzać, opisywać, porównywać – i nie odpuszczać.👁‍🗨 Czytasz OKO? Wpłać na OKO 👉 https://oko.press/wesprzyjFundacja Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO92 1160 2202 0000 0003 0434 1595Bank Millenniumul. Madalińskiego 67B/3802-549 WarszawaDziękujemy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Trybunał"

Może zacznijmy od Trybunału Konstytucyjnego?

Oj, to pewnie najtrudniejsza rzecz, a jednocześnie może najłatwiejsza, ponieważ mam wrażenie, niestety podkreślam, nie jest to moim udziałem, ale takie myślenie, ale Trybunał Konstytucyjny chyba w oczach polityków jest niepotrzebny.

I to wyłączenie też tego Trybunału Konstytucyjnego przez obecny rząd zresztą, chociaż oczywiście nie musimy symetryzować, wiemy kto zaczął, więc od 2015-2016 nie ma co wracać.

Jest to, że Trybunał Konstytucyjny stał się bardzo upolityczniony i to nie chodzi o wyroki, nawet które wydaje, ale te kwestie zabezpieczeń rozmaitych dotyczących funkcjonowania czy nie funkcjonowania komisji śledczych, czy kwestia też prokuratora krajowego i tego zabezpieczenia byłego już właśnie szefa prokuratury krajowej.

No pokazała jednoznacznie, że jest to Trybunał bardzo mocno upolityczniony, gdzie w pewnym sensie naturalną reakcją było właśnie wyłączenie go polegające na braku publikacji wyroków Trybunału czy w ogóle orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

I ten Trybunał Konstytucyjny, tak mi się przypominają te dyskusje, zresztą jeszcze jak prezesem był prezes Rzepliński, ale ten kryzys konstytucyjny właśnie się zaczynał, że dużo tych środowisk prawicowych no właśnie mówiło, no po co taki Trybunał, to taka trzecia izba.

Oni tylko wstrzymują, zresztą Jarosław Kaczyński sam konsekwentnie mówił to, że i straszył tym Trybunałem, że będzie właśnie zatrzymywał reformę Prawa i Sprawiedliwości i tak dalej.

Ja się obawiam tego, to jest moja obawa duża, że te siły polityczne różne, no rzeczywiście po co nam taki Trybunał, tak?

Jedynym tym pomysłem, który gdzieś być może ma ręce i nogi w tej sytuacji dosyć dramatycznego właśnie upadku Trybunału Konstytucyjnego

To jest pomysł, który polegałby na właściwie wyzerowaniu Trybunału Konstytucyjnego, czyli obsadzeniu wszystkich miejsc od nowa.

No i zgodnie z wyrokami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka to sprawia, że wyroki z udziałem takiej osoby naruszają Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Tak, zresztą była taka uchwała, była i Sejmu i rządu potem dotycząca właśnie Trybunału i tych spraw.

Na czele Trybunału Konstytucyjnego, której prezesura w którymś momencie budziła również wątpliwości wśród pozostałych członków Trybunału Konstytucyjnego.

Dzięki temu Trybunał może nie wyrządził szkód, ale też w czasach Prawa i Sprawiedliwości też nie funkcjonował pod koniec dobrze.

Natomiast teraz to podejście jest, bym powiedział, bardziej totalne, czyli w ogóle te wyroki Trybunału Konstytucyjnego nie są publikowane, nie są brane.

No ale z drugiej strony też należy pamiętać, że ten Trybunał skrajnie upolityczniony też zajmował się wieloma kwestiami istotnymi z punktu widzenia Polaków czy Polek.

To rząd przecież też ma tą inicjatywę legislacyjną i pewnie niektóre te wątki, które Trybunał Konstytucyjny wskazał jako niezgodne z konstytucją, z którym trudno też polemizować, rząd mógłby podjąć jako swoją własną inicjatywę, mówiąc, że nie, my działamy, prawda, też tutaj widzimy, że jest problem, działamy na rzecz Polek i Polaków.

I tutaj o ile nie będziemy publikować wyroków Trybunału, to jednak uznajemy, że rzeczywiście tu jest problem i w związku z tym chcemy zmienić przepisy.

Zachęcała do tego, żeby jednak po prostu starać się wybierać sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

Są wątpliwości co do jego postępowania jako jeszcze prokuratora krajowego wcześniej i tak dalej, ale tu nie było żadnej inicjatywy też prawnokarnej podjętej w stosunku do niego, więc on jest legalnym sędzią Trybunału Konstytucyjnego.

Pozdrawiam posła Kropiwnickiego, który chciał na zapas też wybrać posłów Trybunału, sędziów Trybunału, no ale też oczywiście w konsekwencji już zupełne schakowanie Trybunału Konstytucyjnego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości po to właśnie, żeby służył aktualnej większości.

I dla mnie to rodzi takie podejrzenie, że rządowi Donalda Tuska też jakoś jest wygodnie bez tego Trybunału.

Że jest jakaś chęć, przynajmniej na razie, nie chcę powiedzieć zniszczenia, to jest za dużo powiedziane, ale uśpienia w ogóle Trybunału Konstytucyjnego.

Do tej pory Koalicja jednak starała się pokazać, że chce zreformować Trybunał Konstytucyjny.

Uchwaliła dwie ustawy o Trybunale, które zostały odesłane przez Dudę do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie czekają na rozstrzygnięcie.

To co było pewnym problemem w funkcjonowaniu Trybunału, czy szeroko bardzo rozumianego wymiaru sprawiedliwości, bo ono też zwiększało kwestie przejrzystości, też dawało więcej możliwości takiego kolektywnego zarządzania Trybunałem, nie oddając do tego tylko prezesowi, więc gdzieś tam próbowaliśmy i zdiagnozować, a potem zaproponować rozwiązania w kontekście

Tego co doprowadziło w jakimś zakresie do tego kryzysu zaufania w ogóle do Trybunału Konstytucyjnego i co otworzyło też drogę do tego, żeby on został przez polityków zhakowany.

Czy kwestii niepublikowania wyroków Trybunału, no było.

Również jakby to jest wybór przez Sejm, czyli całe clue tych wszystkich wyroków, orzeczeń, rozumowania europejskich trybunałów dotyczących tego, dlaczego neosędziowie Sądu Najwyższego