Mentionsy

Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA
10.02.2026 16:01

Izrael nie chce słyszeć o wolnej Palestynie

„W Izraelu jest bardzo silne poczucie, że opinia o nim na zewnątrz jest niesprawiedliwa: w najlepszym przypadku to niechęć do zrozumienia izraelskiej sytuacji, a w najgorszym – antysemityzm" – w podcaście Drugi Rzut OKA rozmawiamy z Markiem Matusiakiem z Ośrodka Studiów Wschodnich


Czy wyobraża pan sobie zakończenie konfliktu izraelsko-palestyńskiego w przewidywalnym czasie? Takie pytanie zadałam mojemu rozmówcy, ekspertowi z OSW Markowi Matusiakowi. Było to pytanie raczej retoryczne. Nie tylko wydarzenia ostatnich dwóch lat, od ataku Hamasu 7 października po odwet Izraela w Gazie, który zdaniem wielu ekspertów i organizacji nosi znamiona ludobójstwa, nie pozwalają sobie tego wyobrazić.

„Po stronie izraelskiej zanikła w ogóle gotowość rozmawiania o państwie palestyńskim. Polityk, który dzisiaj by coś takiego powiedział, właściwie się skazuje na śmierć polityczną, niezależnie od tego, jaką część spektrum politycznego reprezentuje" – mówi Matusiak. Jego zdaniem to nie tylko kwestia klasy politycznej, ale ewolucji izraelskiego społeczeństwa w stronę prawicową i nacjonalistyczną. To długofalowy proces, który nie zaczął się 7 października.

Już po nagraniu tej rozmowy okazało się, że 8 lutego 2026 roku izraelski rząd przyjął rozporządzenie dotyczące okupowanego od 1967 roku Zachodniego Brzegu, które m.in.

ułatwia Żydom zakup ziemi na terytoriach okupowanych,ułatwia też zakupy gruntów przez izraelskie władze,rozszerza uprawnienia organów ścigania w cieszących się różnymi stopniami autonomii strefach B i Aoraz odbiera władzom palestyńskim zarządzanie najważniejszymi obiektami kultu, jak meczet Abrahama w Hebronie.

To wyraźny krok w stronę dalszej ekspansji izraelskiej na Zachodnim Brzegu.

Rozmawiamy też o tym, że nie widać na horyzoncie palestyńskich przywódców, którzy mogliby być jednocześnie popularni wśród Palestyńczyków, ale też akceptowalni dla społeczności międzynarodowej.

„Z jednej strony mamy rzeczywiście siły polityczne, które się Palestyńczykom nie bardzo udały. Ale z drugiej strony też warunki, w których te siły polityczne funkcjonują, są bardzo, bardzo trudne. I mamy Izrael, który absolutnie nie jest zainteresowany tym, żeby Palestyńczycy mieli jakiekolwiek silne, skonsolidowane, posiadające autorytet na arenie międzynarodowej i przywództwo" – mówi ekspert.

Sytuacja jest więc bardzo trudna, ale tu wjeżdża na białym koniu prezydent Stanów Zjednoczonych ze swoim „planem pokojowym". Rozbieramy go więc w podcaście na czynniki pierwsze – i nie będzie niespodzianką, że niewiele z niego zostaje.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Izraelem"

Państwa Arabskie normalizowały stosunki z Izraelem.

Spekulowano przed tym, co się stało przez ostatnie dwa lata, że być może także Arabia Saudyjska byłaby skłonna znormalizować czy nawiązać oficjalne stosunki z Izraelem.

Natomiast tak, że Arabia Saudyjska nie jest państwem sąsiednim, nie jest państwem, które kiedykolwiek miałoby z Izraelem konflikt zbrojny.

To znaczy Izrael z jednej strony oczywiście nie chce Hezbollahu w Libanie silnego, no bo to jest ugrupowanie, które z Izraelem walczy.

Amerykanom jednak popierają na jak dotąd przynajmniej aszszarę, więc być może w wyniku mediacji amerykańskiej jakiś rodzaj porozumienia między Izraelem a tą nową Syrią zostanie zawarty, ale w dalszym ciągu nie spodziewam się, żeby Izraelowi zależało na tym, żeby to państwo było szczególnie sprawne i szczególnie skonsolidowane.

Autonomia palestyńska, czy konkretnie głównie partia Fatah, która nią rządzi, oczywiście jest partią skorumpowaną, jest partią skompromitowaną, partią, która ma bardzo małe poparcie, czy właściwie w ogóle go nie ma, które jest często uznawane za kolaborujące z Izraelem, za będące podwykonawcą izraelskiej polityki.

No która jest zawsze uzależniona od Izraela, którą Izrael może i robił to wielokrotnie pognębić w taki czy inny sposób, którą Izrael może stawiać warunki nie do spełnienia, którą zawsze może oskarżyć o to, że nie jest dostatecznie jakby kooperująca z Izraelem, mimo że są to siły polityczne, które zaakceptowały istnienia Izraela i nie prowadzą z nim walki zbrojnej.

Znaczy mamy z jednej strony Palestyńczyków, którzy są jacy są, ale odrzucili przemoc, odrzucili walkę zbrojną z Izraelem, akceptują istnienie Izraela i mają uznanie międzynarodowe.