Mentionsy
Grób, na którym zdarza się nam tańczyć
Mnie najpierw zafascynowało, że to niewyjaśniona historia. Później doszło do mnie, że cierpienie tych ofiar jest kompletnie zapomniane. Że zbrodnia przykryła zbrodnię
Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Violetty Szostak "Grób, na którym zdarza się nam tańczyć". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.
Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze
Szukaj w treści odcinka
Kiedyś Kortowo to było niemieckie Kortał, Olsztyn to było miasto Allenstein w Prusach Wschodnich, a w tych budynkach z pruskiej cegły był zakład psychiatryczny.
Lista z Kortał
Christel Becker, najmłodsza na liście, miała 14 lat, kiedy wywieziono ją z zakładu psychiatrycznego w Kortał do komory gazowej.
Upamiętnienie dla Kortał nazwali akcję, którą rozpoczęli w 2020 roku.
Czy i jak należy upamiętniać historię pobliskiego Kortał?
To był do niedawna jedyny ślad po Kortał.
Z kilkanaściorga osób jeden student wie, jest z Olsztyna, słyszał o akcji Upamiętnienie dla Kortał.
Dlaczego to właśnie im Kortał nie daje spokoju?
Mnie potem wpadła w ręce książka o Warmiakach, którzy identyfikowali się z Polską i było tam o człowieku, którego za karę Niemcy wysłali do Kortał.
Trafiłem na książkę Stanisława Piechockiego, czyściec zwany Kortał.
A przecież, nawet jeśli tak myśleć, w Kortał byli ludzie różnych narodowości, wyznań.
Wydaje mi się, że może być jedyną żyjącą osobą, która pamięta tamto kortał.
W Kortał była najwyżej kilka tygodni.
Dopiero jesienią odwieziono ją do Kortał.
Widokówka z Kortał
Relacjonowano w prasie spektakl zapalenia światła w Kortał.
To było zgodne z biegiem nauki ówczesnej, nowoczesnej psychiatrii, opisuje woźnica Początki Kortał.
Z okazji świąt, na przykład urodzin cesarza, odbywały się tańce, a do Kortał zajeżdżały trupy teatralne.
Władze samorządowe zaliczały Kortał do zakładów wzorcowych, najlepiej prosperujących w Prusach Wschodnich.
Na początku II wojny światowej w Kortał było około 1300 pacjentów.
Skortał próbowała uciec, ale pielęgniarka rozpoznała ją w pobliskim Allenstein.
Skortał transport ruszył w lipcu 1941 roku.
W Prusach Wschodnich, w Tapiał i w Kortał zauważa się postawę niechętną wobec problemu eutanazji lub całkowitą bezczynność w tej kwestii.
Trafiliśmy też na listę z Urzędu Stanu Cywilnego Zallenstein z lipca-grudnia 1941, z której wynikało, że co trzeci dzień w Kortał ktoś umierał.
Kacper Kozłowski opowiada o ostatnich dniach kortał.
Nasza hipoteza jest taka, że wcześniej lżej chorych pozostawiano w kortał przy życiu i wykorzystywano do pracy przy utrzymaniu szpitala wojskowego, który tu działał, mówi Michał Woźnica.
Bo o tym, co działo się potem w położonym na uboczu miasta Kortał, wiemy tylko z niejasnych przekazów i z odkopanych szczątków.
Czy trafilibyśmy do Kortał?
O, ty byś trafił do kortał.
Ty byś trafił do kortał.
Trafiłbyś do kortał.
Trafiłbyś do kortał.
Marcin Cielecki trafiłby do kortał.
Studiowałem historię w Kortowie i nie słyszałem na zajęciach, żeby padła taka nazwa jak Kortał.
Siadałem na ławce i wtedy zacząłem czytać czyściec zwany Kortał.
Od tego czasu nie przestaje krążyć wokół kortał.
Pisze w transowym tekście kortał zapomnianych.
Wywołuje w nim zmarłych z kortał, wzywa na spotkanie z nimi żywych z Olsztyna.
Czy trafilibyśmy do Kortał?
Kortał ogniskuje olsztyńskie problemy z pamięcią.
W tekście Miasto Wisielców Cielecki pisze, Kortał jest bramą, przez którą wchodzi się do Olsztyna.
Zmierzenie się z historią Kortał to załatwienie swoich porachunków z Olsztynem.
A wiesz, że w Olsztynie jest Escape Room o Kortał?
Czy to nie dziwne, że mamy tu Instytut Historii, Wydział Medycyny, Prawo, Kryminalistykę, Filozofię, a nie ma poważnej monografii kortał?
I czy to nie jest ironiczne, że właśnie na tym terenie mamy kortowiadę, że mamy Campus Polska, na którym mówimy o prawach człowieka i nie wspominamy o kortał?
Szkoda, że nikt wtedy o Kortał nie wspomniał, bo myślenie jest takie – to nie nasza historia.
I Kortał znów jest poza pamięcią, bo w czasie wojny to nie był teren Polski, mówi.
Napisał do niej potem z Brazylii wnuk kobiety, która miała służyć w domu u Artura Powelsa, naczelnego lekarza Kortał.
Nie ukrywa, że kiedy pierwszy raz trójka z upamiętnienia dla Kortał zwróciła się do niego o podpis pod petycją, nie był pewien, czy to nie poszukiwanie dark heritage, ciemnego dziedzictwa, z którego bierze się trend turystyki do miejsc naznaczonych tragedią.
Podkreśla, że powinny powstać gruntowne badania historii Kortał.
Pierwszy apel grupy Upamiętnienie dla Kortał zbiegł się z początkiem jego kadencji.
Planowany był wykład o historii Kortał.
Dlaczego nie spotkał się pan dotąd z trójką młodych ludzi z upamiętnienia dla Kortał?
Odpowiedział pozytywnie na naszą prośbę o współpracę w identyfikacji ofiar z Kortał, które mają w swoich dokumentach, cieszy się Michał Woźnica.
Chcieliby jeszcze przetłumaczyć swoją stronę upamiętnienie dla Kortał na niemiecki.
Michał Zarecki chciałby zrobić o Kortał film, Michał Woźnica zająć się tym w doktoracie i opublikować książkę.
Ostatnie odcinki
-
Jak będą wyglądały migracje klimatyczne? #Dlacz...
20.04.2026 15:00
-
„Szkoda, że jesteś”. Przemoc, algorytmy i samob...
12.04.2026 05:30
-
Masz plan na wojnę? Przecież wszyscy nie wyjedz...
05.04.2026 05:30
-
Czy wszyscy staniemy się looksmaxxerami? #Dlacz...
30.03.2026 15:00
-
Siła, kasa i algorytmy, czyli zaglądamy do świa...
30.03.2026 10:51
-
Od dronów na ulicach do braku internetu. Wojna ...
27.03.2026 15:49
-
Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyz...
22.03.2026 06:00
-
Nowobogacka armia USA na absurdalnej wojnie z I...
20.03.2026 18:55
-
Róża nie kreda, zmazać się nie da. Dlaczego Zam...
15.03.2026 06:10
-
Czy Niemcy zatrzymają marsz Alternatywy dla Nie...
05.03.2026 10:16