Mentionsy

Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA
11.05.2025 05:14

Dziewczyny od Syrenki. Sąd nad aktywistkami Ostatniego Pokolenia

Syrena jest z brązu, to stop odporny na korozje i uszkodzenia, przez dekady nieźle znosiła ulewy, podlewanie alkoholem i ptasie odchody. Dziewczyny spodziewały się, że farbę spłucze większy deszcz


Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Olgi Gitkiewicz "Dziewczyny od Syrenki. Sąd nad aktywistkami Ostatniego Pokolenia". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.


Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ⁠https://oko.press/media/audioreportaze⁠

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "PiS"

Rozmowa jest dziwna, bo ani nie wiem, o co mogę pytać, ani nie wiem, co z odpowiedzi mogę zapisać.

Ja napisałam książkę o pamięci o niej, a one jakby dopisały do niej rozdział.

Niektóre pisały, że kilka, inne, że kilkadziesiąt tysięcy.

Osiem lat powinno wystarczyć, żeby zrozumieć, że są symbole, których się nie beszta, napisał ktoś na Instagramie Ostatniego Pokolenia pod jednym z postów informujących o rozprawie sądowej.

Jednak dopiero ówczesny prezydent Warszawy, Paweł Piskorski, zapowiedział, że miasto zajmie się pomnikiem.

Kilka miesięcy później wetknięto jej w rękę tęczową flagę, a warszawska policja napisała na Twitterze w związku z obrazą uczuć religijnych i znieważeniem warszawskich pomników stołeczni policjanci zatrzymali pierwsze osoby podejrzane.

Wiele osób kojarzy jej wiersze wojenne, ale pisała przede wszystkim o wietrze, o kłosach żyta, dziewannach i drzewach.

O roku obrzędowym na Polesiu napisała pracę magisterską na etnografii.

Lubię myśleć, że dziś pisałaby wiersze o anomaliach pogodowych i alertach, które ostrzegają starsze osoby i dzieci przed wychodzeniem z domu w upały i w dni wysokiego zanieczyszczenia powietrza.

Nie ma takich idei, które pozwalałyby niszczyć to, co jest wspólne, powiedział Filip Frąckowiak, radny PiS i nie miał na myśli klimatu.

Nasze dziedzictwo zasługuje na ochronę tak samo jak klimat, napisała na Platformie X Renata Kaznowska, kiedyś zapraszająca na spacery po bulwarach dyrektorka ZTP, dziś wiceprezydentka Warszawy.

W marcu 2023 – coś lubią te marce – przedstawiciele ruchu weszli do siedziby PiS na Nowogrodzkiej, żeby zamanifestować sprzeciw wobec polityki klimatycznej rządu morawieckiego.

Nie tylko spisiały suweren nienawidzi obrońców przyrody.

Roman Giertych, który jeszcze niedawno uważał, że zatrzymania za tęczową flagę to przesada, jesienią 2024 roku o Ostatnim Pokoleniu pisał tak.

Kto wbrew przepisom prawa blokuje przejazd drogą publiczną z powodów ideologicznych, politycznych, społecznych lub światopoglądowych, podlega karze pozbawienia wolności do lat pięciu.

O pomniku pisze się, że to symbol dziedzictwa, że ludzie ginęli pod nim w czasie wojny, że jako jeden z niewielu przetrwał powstanie i że nie wolno pewnych rzeczy robić.

Już pisałyśmy petycje, już chodziłyśmy na marsze, na spotkania, byłam wielokrotnie na radach miasta.

Obywatelskie nieposłuszeństwo, które praktykują aktywiści i aktywistki ostatniego pokolenia, zakłada nie tylko celowe działania związane z łamaniem przepisów prawnych, bez użycia przemocy, w imię przekonania, że regulacje naruszają ważne wartości, ale też gotowość poniesienia prawnych konsekwencji swojego postępowania.

Pod koniec kwietnia Ostatnie Pokolenie wystosowało do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara apel o wycofanie aktu oskarżenia wobec Julii i Marianny, ponieważ, jak napisali aktywiści i aktywistki, przed sądem powinny stawać elity łamiące prawa człowieka poprzez napędzanie zapaści klimatycznej, a nie młodzi ludzie walczący, aby ją zatrzymać.

Do piątku 9 maja, czyli przez dwa tygodnie, petycję podpisało ponad 600 osób.