Mentionsy
Czy to doktor, czy sztuczna inteligencja? Nie daj się nabrać na fejki w reklamach suplementów
W tej śmierdzącej fejkiem reklamie polecam suplement, który rzekomo oczyszcza żyły i usuwa trzy kilogramy skrzepów z organizmu. Zupełne brednie stworzone przez sztuczną inteligencję – skarży się kardiolog Adam Torbicki
Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Szymona Opryszka "Czy to doktor, czy sztuczna inteligencja? Nie daj się nabrać na fejki w reklamach suplementów". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.
Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze
Sponsorzy odcinka (1)
"Metody imбирu i cytryny odkryłem przypadkiem, przyznaję, a potem zachwala magiczny preparat OKULOSIN, który w 27 dni nie tylko poprawi mój wzrok, ale i wyleczy zaćmę, jaskrę czy odwarstwienie siatk..."
Szukaj w treści odcinka
Pod filmem komentarze zadowolonych użytkowników.
Tydzień temu miałam zaćmę, a teraz zniknęła.
Końskie zęby i znikające zmarszczki
Do tego tak zwane końskie zęby, często nienaturalnie wystające poza usta i na teksturę twarzy, choćby zanikające zmarszczki.
W ramach dziennikarskiej prowokacji chciałem zlecić produkcję dwudziestosekundowego deepfejka.
W deepfake'ach medycznych występuje cała spirala socjotechnik.
Ten sam suplement miał reklamować także prof. Krzysztof Bielecki, chirurg, którego sztuczna inteligencja nawet uśmierciła jako rzekomego przeciwnika Big Pharmy.
Z KRS wynika, że właściciel Marcin Kalinowski prowadził także firmę marketingową, która sprzedawała suplementy przez call center.
Czytam opinię jednego z byłych pracowników serwisu gowork.pl.
Z ankiety przeprowadzonej przez Statista Consumer Insights wynika, że jesteśmy rekordzistami świata, choć zbadano tylko 11 nacji, aż 89% rodaków przyjmuje suplementy.
Jeśli chciałby Pan sprzedawać suplement, tutaj posłużę się ustawą, to żeby wprowadzić do obrotu środek spożywczy, bo przecież to nie lek, to wystarczy zgłosić ten fakt do głównego inspektora sanitarnego, wyjaśnia mi kontrolerka NIK.
Nie ma potrzeby dołączania jakichkolwiek zaświadczeń, że składniki, które pan wpisał w dokumentacji, się zgadzają.
Nasza kontrola pokazała, że niektóre suplementy zawierały jednak składniki niedozwolone do stosowania w żywności.
Co przerażające z udostępnionych nam badań wynikało, że w próbkach suplementów znajdowały się też między innymi bakterie kałowe, substancje rakotwórcze i stymulanty podobne do amfetaminy.
Już w 2016 roku NIK oceniła, że rynek suplementów to obszar wysokiego ryzyka, niedostatecznie zdiagnozowany i nadzorowany przez służby państwowe odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywnościowe.
Zalecenia kontrolerów zignorowano, ale to już wynika z raportu z 2021 roku.
Prace nad nowymi rozwiązaniami prawnymi proponowanymi przez NIK okazały się nieskuteczne.
Czyli średnio 300 miesięcznie na każdego pracownika weryfikującego takie zgłoszenia.
Z raportu NIK wynika, że udało się sprawdzić co dziesiąte.
W raporcie z 2016 roku NIK uznał, że kary są symboliczne, a powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające.
Fundacja Badamy Suplementy zrzesza dietetyków, farmaceutów oraz laboratoria badawcze, które analizują składy suplementów diety, w tym ich czystość mikrobiologiczną, zawartość metali ciężkich oraz składniki aktywne.
Niektóre składniki suplementów mogą wchodzić w interakcje z lekami i prowadzić do powikłań.
Niektóre roślinne składniki suplementów powodują interakcje z lekami, np.
To często składnik suplementów wspomagających zasypianie, którego nie powinno się łączyć z lekami działającymi na ośrodkowy układ nerwowy, gdyż nasila działanie leków przeciwdepresyjnych, przeciwlękowych i przeciwdrgawkowych.
Jarosław Woroń, kierownik Zakładu Farmakologii Klinicznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, który uważa, że w Polsce mamy do czynienia z patosuplementacją.
Ludzie łapią się wszystkiego, często wynika to po prostu z desperacji.
Jego wyniki są niepokojące, ale wizyta u specjalisty zaplanowana jest dopiero na sierpień.
Okazuje się, że ponad połowa użytkowników polskich mediów społecznościowych spotkała się z nieprawdziwymi informacjami zdrowotnymi.
Sieciom społecznościowym dezinformacja się zwyczajnie opłaca, bo treści kontrowersyjne zwiększają zaangażowanie użytkowników, a to przekłada się na zyski z reklam.
Ale na przykład Facebook ostatnio wręcz zredukował kontrolę treści przez wynajętych moderatorów i radośnie poprzestał na notatkach użytkowników.
Współpracownik profesora Szaflika kupił jednak ten sam suplement wprost z jednego z takich linków.
Prawdopodobnie dlatego, że w październiku 2023 roku zaostrzono prawo karne dotyczące tego rodzaju praktyk.
To jest zabawa, która prowadzi donikąd.
Pamiętaj, że jeśli chcesz wesprzeć pracę niezależnych dziennikarzy, możesz przekazać jednorazową darowiznę, wspierać OKO.press cyklicznie lub przekazać 1,5% podatku.
Ostatnie odcinki
-
Jak będą wyglądały migracje klimatyczne? #Dlacz...
20.04.2026 15:00
-
„Szkoda, że jesteś”. Przemoc, algorytmy i samob...
12.04.2026 05:30
-
Masz plan na wojnę? Przecież wszyscy nie wyjedz...
05.04.2026 05:30
-
Czy wszyscy staniemy się looksmaxxerami? #Dlacz...
30.03.2026 15:00
-
Siła, kasa i algorytmy, czyli zaglądamy do świa...
30.03.2026 10:51
-
Od dronów na ulicach do braku internetu. Wojna ...
27.03.2026 15:49
-
Dowody na istnienie Roma. Reportaż z paszportyz...
22.03.2026 06:00
-
Nowobogacka armia USA na absurdalnej wojnie z I...
20.03.2026 18:55
-
Róża nie kreda, zmazać się nie da. Dlaczego Zam...
15.03.2026 06:10
-
Czy Niemcy zatrzymają marsz Alternatywy dla Nie...
05.03.2026 10:16