Mentionsy

Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA
26.12.2025 06:30

„Albo jesteś sigma, albo ni”. Dzieci, trendy i ekrany

Zosia, 15 lat: Jak nie znasz trendów, to jakbyś żył pod kamieniem


Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Anny Mizery-Nowickiej "„Albo jesteś sigma, albo ni”. Dzieci, trendy i ekrany". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "H."

Wszystkie dzieciaki z otoczenia wiedziały, co to jest, a nikt z dorosłych.

Syn siada na podłodze, nogi ugina w kolanach.

Na końcu łańcucha są tacy, co nie znają się na trendach.

Nie pozwoliliście mi kupić telefonu, więc nie pasowałem do tych, którzy się znali na grach i trendach.

Rodzice dwunastoletniego Jaśka opowiadają, jak poszli z synem do znajomych.

Dzisiaj kupujemy na literę H.

Dzisiaj jemy wszystko na literę Z. Dzisiaj kupujemy wszystko na literę H.

Badaniem objęto uczniów podstawówek klas 7-8 oraz klasy pierwszej i drugiej szkół ponadpodstawowych.

Jeden nastolatek statystycznie ma aż 6,5 konta w social mediach.

Rodzice wiedzą mniej więcej o połowie z nich.

Pierwszy raz w historii ludzkości możemy odtworzyć statystyki polubień i zobaczyć, jak wypadamy na tle innych.

Na internetowych grupach dzieciaki chwaliły się filmikami ze zdobytymi napojami i pokazywały całe kolekcje butelek po wojankach.

Aleks dzwonił do mnie do pracy, bo chciał blika na pięć złotych.

Spotyka się z koleżankami, dużo czyta, jeździ na koniach.

Rodzic dostaje powiadomienia o nowych, niebezpiecznych trendach.

Dzwonię do profesora Jacka Pyżalskiego z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Edukacji Medialnej, który dzieciom w sieci poświęcił wiele publikacji naukowych.

To o innych graczach.

To statystyczna przepaść między deklaracjami rodziców a percepcją młodych.

Potem, przynajmniej do 13 roku życia, nie dawać dostępu do mediów społecznościowych.

I nie chodzi mi o sytuacje rodzin dysfunkcyjnych.

Powiedzieliśmy najstarszemu, że jedziemy opowiadać o naszych porażkach rodzicielskich.

Myślę, że to nie było wołanie o pomoc, raczej skopiowanie zachowań influencerek, które co jakiś czas informują wszystkich o swoich załamaniach nerwowych.

Bo teraz to mam wiedzę o trendach.

Piksele dają mi po oczach.