Mentionsy

Drogowskazy
Drogowskazy
08.01.2026 06:28

Ojcowie walczący o swoje dzieci. DROGOWSKAZY

Ojcowie po rozwodzie, bardzo często "walczą" o swoje dzieci na wielu frontach – emocjonalnym, wychowawczym, prawnym (o równe prawa rodzicielskie i opiekę), ale też na poziomie codziennej, aktywnej obecności i budowania relacji, gdzie kluczowe jest dobro dziecka. Nie brak ojców, którzy z własnej woli porzucają swoje dzieci i nie chcą się nimi zajmować. Jednak są też tysiące mężczyzn, które robią wszystko, by po rozstaniu z matkami ich dzieci – nie tracić możliwości opieki nad synami czy córkami. Ta „walka” o kontakty – toczona w cieniu alienacji rodzicielskiej – często przybiera dramatyczny obrót. Gościem Michała Poklękowskiego w tej edycji Drogowskazów, jest Marta Kawalec, dziennikarka i autorka książki „Nosorożec. O ojcach walczących o relacje z dziećmi”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Tatą"

One są u mamy i jeżeli mama się zgodzi na kontakt z tatą, no to to dziecko...

Mamy jeszcze film Tatą.

No to oni mają zdecydowanie już trochę inne warunki pracy, mogą z tymi dziećmi, z tymi rodzicami porozmawiać już znacznie szerzej, ale i tak nigdy nie poznają tej rodziny w naturalnych warunkach, nigdy nie zobaczą jak to dziecko bawi się z tatą, jak bawi się z mamą, jak ono się do nich zwraca w różnych trudnych sytuacjach, to jest tylko taki fragment ich życia i...

To jest myślę, że też poruszająca rozmowa, bo później rozmawiam też jeszcze z tym tatą, który ma sobie bardzo wiele do zarzucenia, ale to, czym jest w stanie się usprawiedliwić, to czasy.

Tylko oni sprawdzają, czy rzeczywiście... Jest dziecko zastraszane na przykład, tak, że ojciec nie robi żadnej krzywdy temu swojemu synowi i córce, jest dorany przyłóż, a tu nagle po prostu Maciuś albo mała Grażynka nagle po prostu nie chcą się spotykać z tatą.

Czasami są też aranżowane te sytuacje w ten sposób, że w dniu, kiedy tata ma przyjść, jest organizowane jakieś przyjęcie, gdzie dziecko ma mnóstwo kolegów, koleżanek i gdzie ono po prostu nie chce wyjść, no bo wtedy wiadomo, że lepiej się bawi niż z tatą idąc tylko na lody, a tam jest tyle różnych...

Natomiast ja mając swoje doświadczenie z własnym tatą i mając doświadczenie z tatą moich dzieci, nigdy nie chciałabym, aby którekolwiek z nich było pozbawione tego kontaktu.