Mentionsy

Dream Employer
Dream Employer
13.10.2025 06:00

SEZON II #EP13 - Filip Dębowski

Sztuczna inteligencja zmienia świat szybciej, niż jesteśmy w stanie go opisać. Jak zachować ludzki wymiar w erze automatyzacji? Czy technohumanizm może być odpowiedzią na wyzwania wobec których stajemy w zderzeniu z AI?  W rozmowie z Filipem Dębowskim – technohumanistą, ekspertem cyfrowej higieny i sztucznej inteligencji – szukamy równowagi między fascynacją technologią a odpowiedzialnością wobec człowieka. Wspólnie z Filipem rozmawiamy o:

czym naprawdę jest technohumanizm i dlaczego staje się kluczowy w XXI wieku,
cyfrowej higienie i potrzebie rzetelnej edukacji o AI,
paradoksie prostoty narzędzi AI, które budzą zarówno entuzjazm, jak i lęk,
strategicznych wyzwaniach biznesu: bezpieczeństwie danych, ryzyku „szarej strefy AI” i roli ludzkiej ekspertyzy,
przyszłości pracy, etyce interakcji człowieka z maszyną i strefach „AI-free”, które mogą uratować naszą kreatywność.

To odcinek o tym, jak mądrze uczyć się żyć w świecie, gdzie człowiek i sztuczna inteligencja już tworzą wspólny ekosystem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 78 wyników dla "AI"

Pewnie koleś po polonistyce, nie poszło mu i teraz dodał techno, bo modne jest AI.

Chciałbym się przytulić do tego, co powiedziałeś na początku, że nie wyszło, to dołożył sobie techno, znaczy i AI, to znaczy, że próbuje coś zacząć od nowa, opierając się i przytulając się do tej sztucznej inteligencji.

Czy Ty jako osoba, która zajmujesz się tym, zanim to było modne, dłużej niż wszyscy, masz też takie poczucie, bo ja mam zdecydowane, to nadam tą tej rozmowie, że doklejanie dzisiaj AI i sztucznej inteligencji do wszystkiego stało się właśnie koniecznością, modą, jakimś takim trendem, który bardzo szybko się rozwija i dzisiaj wszystko musi być AI-owe, technologiczne, techniczne.

No bo z jednej strony słabe jest, że podpisy osób na LinkedIn, które jeszcze niedawno były ekspertami zarządzania zmianą czy blockchaina, w tempie większym niż prędkość światła zmieniają się na AI expert.

Teraz zarządzanie zmianą z użyciem AI.

Myślę, że bardzo potrzebne to zarządzanie zmianą z użyciem AI.

Żaden ekspert AI nie urodził się ekspertem AI albo nie nauczył się go w przedszkolu.

Ja bym chciał dzisiaj położyć na stole dwa tematy, czyli cyfrową higienę jako pierwszy temat i punkt wyjścia, ale też tą higienę AI-ową, bo to jest temat w temacie, przyjrzymy się temu.

Czy masz takie poczucie, że już jesteśmy przesyceni tą sztuczną inteligencją, AI-em i czas na higienę tego tematu i czas na to, żeby hola hola troszkę zwolnić?

To zależy w jakim obszarze, bo faktycznie w niektórych kwestiach AI jest za dużo i wyskakuje z lodówki.

Myślę, że niektóre media, influencerzy, a nawet firmy zyskują po prostu kapitał na tym konkretny, czy polityczny, czy zasięgowy, czy nawet finansowy przez to, że po prostu mówią o tym AI i on wyskakuje z tych lodówek.

I tak samo jest z AI.

Zamiast straszyć, że AI zabierze ci pracę, albo kusić, musisz znać te pięć apek i je kupić, bo inaczej nie będziesz robił dobrego wideo.

W ogóle ja bardzo krytykuję, trochę wbijam kij w mrowisko, takie zestawienia najlepsze narzędzie do wideo AI.

Więc zamiast robić te rzeczy, dzielmy się wiedzą za darmo, tłumaczmy te podstawy dotyczące AI, bo w małych miejscowościach, chociaż w dużych też, w grupach, które są niedoedukowane, być może seniorzy, być może osoby z ubogich miejscowości, brakuje tej wiedzy, a wszyscy jej potrzebujemy.

Bo AI dotknie każdego elementu naszego życia.

Nadchodzą sprzęty gospodarstwa domowego wyposażone w gen AI, co już powoli się dzieje.

Tak jak e-mail, internet, pakiety Office zmieniły totalnie sposób pracy umysłowej, to myślę, że AI jeszcze bardziej ją transformuje.

Tak, wiesz co, ja też tak pokornie po prostu powiem, jak ja to czuję i obserwuję, bo też nie chcę tutaj, drodzy Państwo, drogie słuchaczki, słuchacze, definiować czegoś ex cathedra, tylko wspólnie się tego AI uczymy.

Ja pomimo tego, że gdzieś tam nazywany jestem szumnie ekspertem AI czy cyfrowej higieny, uważam, że też popełniam błędy.

I myślę, że trochę zrażeni dominacją big techów, niecnymi praktykami albo stawianiem kasy ponad wszystko inne, patrzymy na ten AI trochę z przymrużeniem oka.

Więc na wierzchu mamy złość, negowanie tego AI, żeby poczuć się po prostu lepiej.

Ja sobie myślę, że te nowe rozwiązania, te AI-owe historie, które dzisiaj są dostępne dla każdego, są w ogóle najprostszymi z tych, którymi bawiłem się, czy z których korzystałem przez ostatnie 20 czy 30 lat.

webowych czy innych, nie pisząc ani jednej linijki kodu, tylko gadając AI'em.

Tak, no właśnie, tylko zaraz to spuentuję, no bo takie mówienie, okej, zainstaluj taką i taką bibliotekę, stwórz mi taką i taką klasę, teraz wyrenderuj w 3D tą rakietę, która będzie częścią tej gry komputerowej, którą sobie tworzymy, faktycznie jest przyjemne i proste, natomiast wciąż, nie oszukujmy się, jest narażone na bardzo wiele błędów.

Jeżeli w 100% zaufamy AI-owi bez wiedzy programistycznej, to prawdopodobnie stworzy on algorytmy, które są bardzo zasobochłonne, poinstaluje masę niepotrzebnych bibliotek, a da się to zrobić na przykład dużo sprytniej.

Zobaczcie, że współpraca z AI jest bardzo prosta na początku, natomiast żeby zrobić coś więcej i być odpornym na halucynacje, czy rozumieć, jak działają modele rozumujące, to trzeba się w pewien sposób już w ten AI zagłębić.

I osoba 90-letnia jest w stanie zacząć rozmawiać z AI.

Z jednej strony jest wielkim plusem AI, a z drugiej olbrzymim przekleństwem.

Nadaje się właśnie do przełożenia tutaj, bo ja sobie myślę o tym, że jeżeli ja robię taki vibe coding i ten AI mi poinstalował za dużo rzeczy i to jest nieoptymalne i to jest ciężkie, ale działa.

Wiesz, jak trzylatek siada do takiego AI i zaczyna z nim gadać o bajkach.

Jeżeli ja stawiam sobie mały biznes dla pięćdziesięciu osób z mojego miasta i chcę sobie go potestować, zwalidować pewne hipotezy biznesowe, no to super, no to stwórz tą stronę gadając z AI.

Ja chciałem zapytać, bo bardzo ładny most zrobiłeś do tego, o czym chciałem z Tobą gadać w drugiej części rozmowy, czyli o tym łączeniu AI, ludzi i AI biznesu.

No ale po drugiej stronie mamy korporacje, ludzie, którzy już pracują, mają jakieś duże, większe niż mniejsze procesy, projekty, tematy na stole i zastanawiają się, jak mogą używać AI'a i to nie tych pięciu apek, które muszą mieć, tylko tych dużych narzędzi AI'owych opartych o sztuczną inteligencję.

Ja też stworzyłem taki katalog dwudziestu toksyn, które się mogą pojawić w organizacji, jeżeli nieumiejętnie i odpowiedzialnie sobie ten AI wprowadzamy.

I tam jest na przykład powstawanie tak zwanej szarej strefy AI, czyli miejsca, w którym pracownicy używają AI na prywatnych telefonach, prywatnych laptopach, używając właśnie danych firmowych, nie mówiąc o tym pracodawcy.

No bo robię większość AI-em, czyli jednak nie używam własnego mózgu, tylko tego sztucznego.

Ten syndrom oszusta razy AI jest chyba szalenie niebezpieczny, bo my za chwilę nie będziemy myśleć o swoich kompetencjach w ogóle, tylko będziemy myśleć, no przecież to wszystko AI zaprogramował, zrobił, wymyślił, skonsolidował.

No przecież jedno z pierwszych pytań, jakie słuchałem mówiąc o AI już tam dwa, trzy, trzy lata temu, to jedno z pierwszych pytań brzmiało tak.

Ale to do dzisiaj ludzie zadają sobie takie najczęstsze straszenie, że AI zabierze ci pracę.

AI zabierze mi pracę albo nie zabierze.

Ja rozumiem, że te emocje się pojawiają, ale jeżeli chcemy je trochę ukoić, tak, no to po pierwsze zdajmy sobie sprawę z tego, że AI zabiera pracę i będzie likwidował pewne zawody, ale jest to naturalny cykl rozwoju ludzkości, bo też nie tęsknimy jakoś za tym, że jeździmy na koniach po ulicy, chociaż może niektórzy tak, także tutaj piąteczka.

Zawody takie jak serwisant robotów AI, kurator sztuki wygenerowanej AI, menedżer zespołu agentów syntetycznych będą się pojawiać i wiem, że tutaj niektórzy z Was pewnie już są oburzeni na te typy zawodów, ale chcę pokazać, że pewne skille, pewne umiejętności będą potrzebne.

Okej, być może paraliżuje nas takie pytanie, w których zadaniach AI mnie zastąpi?

No i na przykład mówić, że w których zadaniach ja chcę, żeby AI mnie zastąpiło.

Albo, co ja mogę robić więcej dzięki temu, że wspieram się tym AI-em.

Ładnie użyłeś słowa wiedza domenowa, bo nawet jeżeli AI jako zbiór i zbiorowość całej inteligencji świata sztucznej mam dzisiaj przed sobą, to jeżeli nie umiem tego zsyntetyzować, spojrzeć na to z jakiejś innej perspektywy, albo użyć swojej wiedzy, to to jest generyczne i niepotrzebne.

No nie może potem na końcu każdy dowolny, generyczny człowiek stanąć i zrobić takiego szkolenia, no bo nie będzie miał takiej wiedzy, nie będzie umiał tego zrobić, mimo tego, że ja i on dostanie taki sam output z AI, a więc zgadzam się z tym, że no nadal musisz, tak jak powiedziałeś, czytać, rozwijać się, sprawdzać, a to, co masz w warstwie narzędziowej, po prostu ci w tym pomoże, ułatwi, uwolni ci czas na tysiąc różnych rzeczy, tak?

Ja kiedyś wpuściłem ten najdroższy model OpenAI, ten rozumujący, w takie pytanie,

Która ludzka zdolność będzie najtrudniejsza do zrozumienia osiągnięcia przez AI w perspektywie długofalowej, takiej wieloletniej?

I zobaczcie, chcemy wymyślić program dotyczący AI w firmie.

Ale to ja, czy to ty, idziesz na spacer z pracownikiem, rozmawiasz z nim i słyszysz, że ten pracownik i jeszcze inny i jeszcze jakiś tam kolejny mówi ci, że w ich zespołach jedni się super znają na AI, a inni bardzo słabo.

I że jest taka cicha rywalizacja i w sumie nie chcą sobie pomagać, bo czują się głupi z powodu tych, którzy super wnikliwie tego AI używają.

To, co powiedziałeś o tym spacerze, jakoś tak sobie zwizualizowałem, że możesz mieć wszystkie LLM-y świata w telefonie, ale na koniec dnia chowasz ten telefon do kieszeni, idziesz ze swoim pracownikiem, podwładnym, szefem, kolegą na spacer i tam się tworzą dużo ważniejsze i ciekawsze rzeczy niż to, co ci stworzy nawet najlepiej wpięty w cały system korporacyjny, system AI, no bo dzisiaj te systemy czytają twoje maile, sprawdzają twoje kalendarze, oglądają twoje oceny okresowe.

Microsoft zwolnił 6 tysięcy ludzi na całym świecie w nawiasie, bo AI, zamknąć nawias.

Pytanie, czy na pewno z powodu AI.

No myślisz sobie, że to przez AI, tak?

No tak, ale to też trzeba zbadać i zmierzyć, bo na przykład Starbucks faktycznie zastąpił bardzo wielu pracowników, głównie obsłubców ze klienta AIM i szybko się z tego wycofał.

Tak, i tylko mi chodzi o to, że dzisiaj ludzie jak tracą robotę w korporacji, bo AIM, to nie myślą sobie o tym, że dobra, no to właśnie, mam teraz czas, mogę wykorzystać te narzędzia, tylko wchodzą w stary schemat myślenia, wiesz, że cały czas myślą,

No to do kolejnej korpo, w której za chwilę znowu przyjdzie fala nowego AI-a i znowu, wiesz, to jest takie uciekanie, zamiast iść w kierunku burzy, żeby się raz cię zmoczy, ale już przejdziesz, to uciekają za tą burzą i są wiecznie po prostu w jakimś lęku i strachu.

I to jest też taki trochę dysonans we mnie i faktycznie ja myślę, że ten AI ma olbrzymi potencjał negatywny do tworzenia jeszcze większych podziałów społecznych, bo ci ciekawcy, ci sprytni, ci wnikliwi pójdą za tą rewolucją i będą pewnie coraz bardziej się rozwijać w korporacjach albo w swoich wolnych zawodach, ale co z masą ludzi, którzy nie chcą być ciekawi, ciekawcy, nie interesuje ich to, nie chcą się w tych narzędziach rozwijać i oni też mają do tego prawo i nie powinniśmy ich systemowo

Tak, i te operacje też są już coraz bardziej udane, natomiast tutaj nie ma AI, tylko tutaj już przykład bardziej inny technologiczny.

Nie, pytam o technologię ogólnie, bo to... Bardziej z tego genu AI jeszcze, no to tutaj nie będę pewnie oryginalny, ale ci agenci AI, agenckie AI i tutaj też przypomnę Państwu, że...

Wszyscy są happy, tylko uprzedzajmy też ludzi, że gadają z AI.

Jeżeli ten AI się przedstawia i mówi, słuchaj, teraz gadasz z AI, ale jak potrzeba, to cię połączę z człowiekiem.

Wydaje mi się, że takiego savoir-vivre'u też potrzebujemy AI'owego, bo jeżeli będą nas tutaj atakować i też udawać człowieka syntetyczni agenci, to może to powodować różne problemy.

Z powodu AI dużo łatwiej jest oszukiwać na wnuczka, bo jeżeli wnuczek zamieścił TikToka czy jakieś tam swoje wideo gdzieś w internecie, no to możemy sobie jego głos pobrać, nauczyć AI głosu wnuczka.

Jeżeli mamy kontakt do babci, no to AI dzwoni głosem wnuczka do tej babci i już dużo łatwiej jest tą babcię nabrać.

Natomiast naukowcy brytyjscy wzięli sobie to na tapet i stworzyli AI'e, które udają babcię.

Więc teraz mamy sytuację, w której policjanci na słuchawkach słuchają jak AI'owy wnuczek gada z AI'ową babcią i ta babcia ma za zadanie przedłużać tę rozmowę, jak długo się da, ta AI'owa babcia, po to, żeby ci policjanci mogli tego wnuczka, czyli przestępcę, namierzyć.

W ogóle może AI też...

Czasem tam AI mi zbierze dane czy jakiś przykład, ale ja piszę wszystko sam.

Po prostu nie chcę też wypaść z rytmu, lubię pisać, chcę ten mózg ćwiczyć w pisaniu, więc zachęcam was do tego, żeby sobie takie miejsca AI-free w swoim życiu stworzyć.

Być może, nie wiem, niech to będzie spotkanie zespołowe w firmie, brainstormingowe, raz na tydzień, dwie godziny, przy tablicy z markerami, bez AI.

Oczywiście warto, nie wiem, później na przykład po jakimś czasie notatki z tego spotkania sobie rozszerzyć AI-em czy uporządkować, ale szukajmy tych momentów AI-free.

Moim momentem AI-free są zdecydowanie spotkania z ciekawymi ludźmi, a bardzo ciekawym rozmówcą i naszym, moim, waszym gościem dzisiaj był Filip Dębowski, technohumanista, ekspert cyfrowej higieny i sztucznej inteligencji.

Bardzo dziękuję za to spotkanie i mam nadzieję do zobaczenia, do usłyszenia w świecie AI-free albo AI-smart.

Albo w świecie Human AI, połączenia tych dwóch rzeczy.