Mentionsy
Ślady życia na Marsie - przełomowe odkrycie
NASA ogłosiła właśnie coś absolutnie wyjątkowego. Od kilku lat jeden z łazików jeździ po Marsie, wierci w skałach i szuka życia. W zeszłym roku odkrył tam bardzo dziwne kropki. Nazwano je lamparcimi cętkami. Przez następny rok naukowcy na Ziemi analizowali te dane do granic możliwości. I wreszcie, zaledwie kilka dni temu, ogłosili swoje odkrycie. Brzmiało ono trochę tak: słuchajcie, nie możemy znaleźć żadnego innego wyjaśnienia. To może być najwyraźniejszy ślad życia, jaki kiedykolwiek znaleźliśmy na Marsie. Co znaleziono w tych próbkach? I jak to się wszystko ma do równie sensacyjnych doniesień z przeszłości, na przykład tej słynnej twarzy z Marsa, albo kanałów widzianych tam jeszcze w XIX wieku?
Szukaj w treści odcinka
I to wszystko zasiało ziarno ekscytujących teorii, że Marsjanie zbudowali sieć nawadniających kanałów na wysychającej planecie.
Lovell przez kilkanaście lat wpatrywał się w Marsa przez teleskop i rysował setki linii, według niego kanałów zbudowanych przez Marsjan, żeby transportować wodę z czap lodowych do suchych równikowych regionów.
Gazety i magazyny na przełomie XIX i XX wieku były pełne sensacyjnych artykułów o kanałach i Marsjanach.
Autorka tego artykułu, Marie Proctor, przytaczała naukowe raporty i słowa ekspertów, żeby udowodnić, że Marsjanie istnieją i mają się świetnie.
Jest tutaj fascynująca ciekawostka, tak już ostatecznie potwierdzająca skalę tego, jak ludzie na przełomie wieków byli pewni tego, że Marsjanie istnieją.
Bo zakładano, że Marsjanie na pewno istnieją, więc to żadna sztuka się z nimi skontaktować.
Na przełomie XIX i XX wieku pojawiły się pierwsze pomysły, żeby podsłuchać albo pozdrowić Marsjan przy pomocy nowej technologii – fal radiowych.
Sekretarz Marynarki Stanów Zjednoczonych polecił na kilka dni wyłączyć wszystkie zbędne nadajniki radiowe i nasłuchiwać sygnałów z Marsa licząc, że jeśli Marsjanie kiedykolwiek zechcą się skontaktować to właśnie w czasie tej bliskiej konfiguracji obu planet.
Choć oczywiście żadnego sygnału od Marsjan nie odebrano, wydarzenie to pokazuje jak poważnie traktowano wtedy możliwość istnienia inteligentnych rozmówców z Marsa.
Niektórzy uczestnicy eksperymentu pół żartem uznali, że to Marsjanie nadają literę V w alfabecie Morsa, czyli rzymską piątkę, bo Mars to jest piąta planeta.
Ostatnie odcinki
-
Tajemnica diabła tasmańskiego
18.04.2026 10:36
-
BORELIOZA
12.04.2026 09:14
-
Koale to żart ewolucji
08.04.2026 08:12
-
Wracamy na Księżyc!
06.04.2026 08:12
-
Najbardziej fascynujący teleskop świata
21.03.2026 11:05
-
Orki są niesamowite
03.03.2026 09:34
-
Największa porażka NASA
02.03.2026 12:32
-
Pandy to żart ewolucji
08.02.2026 18:32
-
Najbardziej jadowite zwierzęta świata
01.02.2026 22:43
-
Co się dzieje, gdy człowiek zachoruje na wściek...
24.01.2026 12:34