Mentionsy

Dochodowe Studio Graficzne - Karla i Ania | SHABLON
Dochodowe Studio Graficzne - Karla i Ania | SHABLON
15.09.2025 10:00

#2.11 - Jak pokonać wewnętrznego krytyka i odzyskać twórczą moc? - rozmowa z Joanną Kot

Wyślij do nas wiadomość, zadaj pytanie

Czy wewnętrzny głos ciągle podważa Twoją wartość jako graficzki? Czas to zmienić!

Jeśli chcesz sprawniej i mądrzej pracować w swoim studio graficznym? Dołącz do naszego newslettera dla graficzek i webdesignerek.

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiamy z Joanną Kot, psychoterapeutką i psycholożką, która pomaga kobietom odnaleźć źródło osobistej mocy. Wspólnie analizujemy, skąd biorą się blokady twórcze i jak sobie z nimi radzić. Dowiesz się, dlaczego wewnętrzny krytyk nie istnieje (choć jego wpływ jest bardzo realny), jak rozpoznać moment, gdy krytyk przejmuje kontrolę, oraz praktyczne techniki, które pomogą Ci odzyskać twórczą swobodę.

Napisz do nas tutaj:
Instagram
Linkedin Ani
Linkedin Karli 

Email: [email protected]

Linki, o których wspominamy w odcinku:

występ Jen Brister zatytułowany "Mothers and daughters"Strona www Droga Kobiety i profil Asi na Instagramie 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Aniu"

Rozmawiamy o projektowaniu, prowadzeniu biznesu i realiach codziennej pracy kreatywnej.

Po głosie w moim głowie, w mojej głowie, czy po jakimś przekonaniu, które mnie nie wspiera, bo często te głosy są zautomatyzowane, po prostu one się uruchamiają tak z defaultu trochę, jako myślenie o nas samych i nie ma w tym naszej refleksji.

Teraz jak to powiedziałeś, myślę sobie, Boże drogi, kiedy ja ostatnio spędziłam 20 godzin na dobieraniu kolorów, nie pamiętam już, na szczęście, ale być może na początku właśnie to robiłam.

Innym narzędziem też właśnie tak, jak mówisz Ania o tym wyobrażaniu sobie, to mogłoby być na przykład to, że jak już zanotuję sobie ten głos i tam sobie wyobrażę tego kogoś, kto to mówi, mogę sprawdzić sobie, czy to jest właśnie taka bardziej postać męska, czy postać żeńska.

Przypomniała mi się teraz tabliczka, którą miałam kiedyś w pokoju, jak byłam buńczuczną nastolatką, przy czym w moim wydaniu błąd to, wiecie, było na przykład rozpuszczenie włosów zamiast spięcie w kucach, nie?

Ja myślę, że właśnie od tego, co powiedziałaś, Aniu, to życie też w ogóle samo w sobie staje bardziej twórczym przeżyciem, już mniejsza o pracę, prawda?

W takiej swobodzie, takim nieskrępowaniu, krytykiem, oszustem czy czymkolwiek.