Mentionsy

Dobra Podróż
Dobra Podróż
02.04.2026 12:30

Gdzie skrzypi mróz: Mike Horn | Katastrofy klimatyczne - dr Ewelina Siwiec

Mike Horn chodzi i pływa w kółko. Okrążył ziemię wzdłuż równika, a potem od bieguna do bieguna. W tym odcinku opowiem więcej o okrążeniu Arktyki - wyprawie tak trudnej, że ledwo mieści się w głowie.  W drugiej części porozmawiam natomiast o tym, jakie relane skutki dla polskiej gospodarki mają zmiany klimatu. Konkretnie - jakie zjawiska ekstremalne nas częściej doświadczają, ile kosztują i jak się przed nimi bronić?


W serii “Gdzie skrzypi mróz” łączymy niesamowite historie z wypraw polarnych z naukową podbudową - rozmowami o zmianach klimatu. Globalne ocieplenie nieodwracalnie zmieniło eksplorację Arktyki, a właściwie wszyscy polarnicy stali się apostołami katastrofy klimatycznej. Żeby lepiej zrozumieć zmiany klimatu zaprosiłem ekspertów z Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego instytutu Badawczego. Zapraszam w podróż przez topniejące lodowce, postępujące pustynie i rozgrzane oceany.

Gość odcinka: dr inż. Ewelina Siwiec - doktor Nauk o Ziemi z Ośrodka Zarządzania Środowiskowego IOŚ-PIB

Bohater odcinka: Mike Horn




⭕️ ZOSTAŃ NASZYM PATRONEM: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/dobrapodroz⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠


⭕️ LUB POSTAW KAWUSIĘ:

 ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://buycoffee.to/dobrapodroz ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠


⭕️ YouTube: 

⁠⁠⁠⁠⁠⁠   / dobrapodroz  ⁠⁠


Pomysłodawcą i inspiracją tej serii jest Mateusz Waligóra, który właśnie przemierza Arktykę podczas swojej wyprawy “Gdzie skrzypi mróz”, a rozmowy z ekspertami odbyły się w ramach projektu pn. „Kampania informacyjno – edukacyjna #ZatrzymajKlimat” dofinansowanego ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Berge"

Mike'a Horna poznaliście już w poprzednim odcinku jako kolegę Berge Ostlanda.

Berge jest zimnokrwistym, metodycznym Norwegiem, a Mike w gorącej wodzie kąpanym południowoafrykańczykiem z urodzenia, obecnie Szwajcarem z wyboru.

Jedno i drugie dostał, a nawet trochę sprzętu mu dobry Berge podarował, ale i tak ta wyprawa nie skończyła się najlepiej, bo podczas sztormu przy temperaturze minus 43 stopni Celsjusza zdjął grube rękawice, co było niezbędne, żeby zawiązać buta, a zawiązanie z kolei było niezbędne, by nie odmroził sobie palców u nóg.

W Rosji po prostu ludzie wyjeżdżają, a przez kolejne dekady ruiny straszą, tak jak piramiden na Spitsbergenie i są fajną scenerią dla niezwykłych fotografii, czasem z niedźwiedziami polarnymi w domkach, jak na przykład na wyspie Wrangla, chociaż tam akurat to była stacja meteorologiczna.

Berge pamiętał, jak ciężko było im w 2006 roku, a teraz miało być dłużej i ciężej, no a oni byli już po pięćdziesiątce jednak.

Ale ciągnie, jak to się mówi, niedźwiedzia na lód i po paru minutach Berge wysłał Hornowi smsa, I'm in.

Berge jest oszczędny w słowach, jak to Norweg.

Oczywiście cały czas holując za sobą ciężkie sannie, tak zwane pulki, mając nadzieję, że jakaś nagła fala ich nie wywróci, co miałoby skutek śmiertelny i obaj zwracają uwagę, że gdy zaczynali te swoje wyprawy polarne, szczególnie Berge, który zaczął dużo wcześniej, to takie kanały otwartej wody były dużo, dużo rzadszym zjawiskiem.

Mike i Berge też chcieli i tak zrobili.

Dlatego zgadzam się z Mike'iem Berge i każdą inną osobą, o której opowiadam w tym cyklu, że warto każdy z dni, które mamy na tej Ziemi przeżyć na maksa i nie odkładać marzeń na później.