Mentionsy
16. Szczodra Kolacja i Święta Noc, czyli Boże Narodzenie na Słowacji
Skąd się wzięła nazwa Vianoce? Czego nie może zabraknąć podczas Szodrej Kolacji, czyli na Wigilię? Kto przynosi prezenty pod choinkę? W 16. odcinku podcastu Destynacja Słowacja Małgosia i Stano rozmawiają o jarmarkach, przysmakach, hitach i zwyczajach bożonarodzeniowych na Słowacji a także o... piernikowych domkach.
Muzyczne i techniczne zaplecze: Stano Stehlik oraz Piotr Michna
Muzyka: Chris Haugen - Home for the Holidays, Pavol Habera, tekst: Daniel Hevier
Jarmark bożonarodzeniowy w Bratysławie:
https://bratislavskevianoce.sk/
Artykuł o piernikowych domkach:
https://www.polonia.sk/2015/12/01/piernikowe-domki/
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Rozdziały (7)
Małgosia przedstawia swojego męża, Stanego, a następnie rozmawiają o pochodzeniu nazwy Wianoce i słowackich kolendach.
Stan opowiada o popularnych słowackich kolendach i wspomina o niezwykłej piosenki Habera i Dworskiego, która była popularna na Słowacji.
Stan opowiada o przygotowaniach do Bożego Narodzenia, w tym darowanie pod choinkę, tradycjach pieczenia ciast i specyficznych przepisach na Słowacji.
Małgosia i Stan podsumowują rozmowę i dziękują słuchaczom za uwagę.
Rozmowa o tradycjach Bożego Narodzenia na Słowacji, w tym o choinkach, stromczekach i Wigilii, w tym o opłatkach, soczewicy i karpie smażonym.
Opowieść o zemście mami podczas świąt, w tym o kutia, a także o oczekiwaniach na prezenty od Jezuska.
Rozmowa kończy się życzeniem słuchaczom szczęśliwych i wesołych świąt po słowacku.
Szukaj w treści odcinka
Jezu, to chyba niewłaściwą osobę dzisiaj zaprosiłam do podcastu.
A u nas Jezusek.
Ale wiem, że na przykład w Krakowie tak samo przynosi Jezusek.
Gdzieś na południu dziesiątko Jezus przynosi.
To takie było dla mnie... Jezu, ja nie mogłam się zorientować, o co tu kaman, nie?
A ja jak byłem mały to patrzyłem na te malowidła Jezuska i sobie myślałem, że ten goli facet przynosi prezenty.
Ja na przykład sobie wyobrażałam, że Komunia Święta, że to są, nie wiem dlaczego, ale sobie wyobrażałam, że to są czekoladowe krzyże z Panem Jezusem na tym krzyżu i byłam bardzo zaskoczona pierwszy raz, jak przyjęłam Komunię, że to nie jest czekoladowy krzyż.
Ja na przykład bym sobie wyobrażała, gdybym była dzieckiem, tak mi się wydaje, i wyrastała na Słowacji, żebym sobie wyobrażała, że jeżiszko, czyli takie zdrobnienie, jezusek, że to malutki przynosi.
Jezu, jakie straszne zwyczaje kiedyś panowały.
Co dostawaliście najczęściej od Jezuska?
Jak byłem mali, no to w większości to, co się napisało do Jezuska, że się chce dostać.
Pisałeś list do Jezuska?
A kiedy się zorientowałeś, że to nie Jezusek?
Jeszcze kolegów z klasy przekonywałem, że to Jezusek, a już wszyscy wiedziały, tylko ja nie.
Ostatnie odcinki
-
41. Wstrząsy na Słowacji – od tektoniki po TikToka
03.03.2026 16:33
-
40. Słowacja na deser – historie palce lizać
12.01.2026 21:24
-
39. Kminek czy koperek? Co dziwi w Polsce słowa...
11.12.2025 11:01
-
38. Dni Otwartych Piwnic - słowackie święto win...
06.11.2025 12:01
-
37. Ondrej Nepela – słowacki mistrz lodu i boha...
01.11.2025 17:03
-
36. Bratysławskie Dni Jazzu po raz 50!
22.10.2025 17:16
-
35. „Ojciec” w kilku ujęciach Polaka. Słowacki ...
09.10.2025 15:26
-
34. Tajemnice Bańskiej Szczawnicy: od kawiarene...
06.09.2025 13:18
-
33. Bańska Szczawnica - miasto srebra, złota i ...
02.09.2025 09:35
-
32. Vrba, Wetzler i 130 kilometrów prawdy. Ucie...
16.08.2025 12:38