Mentionsy

Deal with Queer
Deal with Queer
12.08.2025 04:00

Tranzycja dziecka. Gościni: Agnieszka Rynowiecka

Co zrobić, kiedy dziecko mówi, że jest trans? Skąd mieć pewność, że chodzi o tożsamość płciową, a nie „chwilowy trend”? Jak rodzic może zadbać o siebie i o bezpieczeństwo transpłciowego dziecka? Gdzie szukać wsparcia i jak przygotować się na zupełnie nowe wyzwania?  Na te pytania odpowiada Agnieszka Rynowiecka, psycholożka, psychoterapeutka, superwizorka, prezeska Terappo, od ponad 10 lat prowadząca grupy wsparcia dla bliskich osób transpłciowych.

Masz pytania lub chcesz podzielić się przemyśleniami na temat odcinka?

Mail: [email protected]: @bezawstydu

Podcastu „Deal with Queer” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 140 wyników dla "K czy"

Cześć moi drodzy, witam was w ostatnim odcinku tego sezonu podcastu Deal with Queer przed mikrofonem Mikoła Jabłoński, a moją dzisiejszą gościnią jest Agnieszka Rynowiecka, psycholożka, psychoterapeutka certyfikowana sekcji naukowej Polskiego Towarzystwa Psychoterapii, superwizorka, pomysłodawczyni i prezeska Terappo oraz wykładowczyni Uniwersytetu SWPS, gdzie też mieliśmy okazję się poznać.

Tak samo pomyślałem sobie, że w tym sezonie chciałbym właśnie na sam koniec zostawić coś, co będzie takim odcinkiem dedykowanym, tym razem właśnie stricte rodzicom, osobom transpłciowym i to osobom niepełnoletnim, młodzieży, bo wydaje mi się i tak jak rozmowy, które miałem okazję przeprowadzać, materiały, które miałem okazję czytać, ten obszar, ta grupa jest...

Pomyślałem, żeby może zacząć tą naszą rozmowę w ogóle od takiego pytania, skoro rzeczywiście już tak wiele lat masz okazję pracować z rodzicami w różnych konfiguracjach, udzielać tego wsparcia, to zastanawia mnie, jakie najczęściej pierwsze pytanie słyszysz od rodziców osób trans, którzy do ciebie przychodzą?

A czy to już jest dobry moment na diagnozę, czy na jakieś wsparcie medyczne?

No bo trzeba przypomnieć i przywołać taki fakt, że rzeczywiście rodzic, który ma dziecko transpłciowe, bardzo często mierzy się nie tylko z transpłciowością swojego dziecka, ale wcześniej często z różnymi problemami psychicznymi, które jak gdyby

Czyli to ja szukam cały czas przyczyny, o co chodzi, a teraz wiem dlaczego.

Boże Święty, jakby jeszcze tego wszystkiego było mało, to jeszcze to z tym się będzie teraz mierzyć, a przecież i tutaj idzie cała litania, w jakim społeczeństwie żyjemy, czy na pewno otwartym, czy na pewno gotowym i co to będzie w przyszłości.

Odnoszę wrażenie, że też uniwersalnym doświadczeniem, popraw mnie, jeżeli się mylę, jeżeli chodzi na przykład o dowiedzenie się, że dziecko jest osobą trans, czy jest innej orientacji niż hetero, albo też w ogóle w innych takich sytuacjach życiowych, kiedy okazuje się, że dziecko wykracza poza te takie normy społeczne, jest takie pytanie i taka próba znalezienia przyczyny.

Nie wiem, czy mi się to udało oczywiście, ale powiedzmy bardziej konserwatywne tematy, wartości, nurty, no bo to też jest jakby, mam wrażenie, istotne, że wyobrażam sobie, że przeciętny rodzic może na przykład po prostu w ogóle być daleki od tematów LGBT+, nie?

Czyli też to pytanie, które na początku gdzieś tam przytoczyłem.

Ona jest taka, wiesz, adekwatna, myślę, do tego, że rzeczywiście tak czasami bywa.

Czy to, że moda, czy że to podobne do subkultury, której oni kiedyś uczestniczyli, jak byli młodzi sami, czy to jest wpływ po prostu otoczenia, czy że wszyscy teraz tak robią, no w ogóle oczywiście wszystko to...

Przyczyn to ja już słyszałam tyle, że to czasami naprawdę mam wrażenie, że nic mnie nie zaskoczy, ale jednak zaskakuje, bo przyczyny są od takich, że to nowa subkultura po to, że to jest

Z mangi się wzięło, że z gier komputerowych, że mama chodziła po drzewach, to teraz dziecko jest transpłciowe, że tata zmywał naczynia i był bardziej w takiej roli.

W cudze stereotypowej oczywiście kobiecej w domu, no to właśnie dlatego to dziecko jest transpłciowe.

W sensie, czy faktycznie w ogóle naukowo i tak klinicznie jest potwierdzona, aby jakiekolwiek takie wydarzenia z okresu rozwojowego dziecka miały bezpośrednio wpływać na jego tożsamość płciową?

Wiemy, że jest wielowymiarowa, że ma na nią wpływ wiele czynników, zarówno genetycznych, wrodzonych, tych, które w okresie prenatalnym się kształtują, jeżeli...

Oczywiście to nie znaczy, że właśnie wychowanie, środowisko nie wpływa na to, żeby na przykład zobaczyć to od razu.

Zarówno bardzo otwarty dom rodzinny, gdzie normalnym jest, że chłopcom się kupuje lalki, że dziewczynki mogą bawić się w wojnę, że można używać na przykład jakiegoś pseudonimu zamiast imienia.

To zarówno takie środowisko może sprzyjać temu, że dziecko się tak dobrze czuje, że dopóki nie zetknie się, czy to ze swoim dojrzewaniem, czy to z jakimś ostracyzmem społecznym z zewnątrz, odkryje tą swoją transpłciowość dużo później.

Czyli nie ma odpowiedzi też na takie pytanie, które się rodzi, jaki jest wiek najczęściej, kiedy te dzieci odkrywają swoją transpłciowość.

Bo jakby z jednej strony mi od razu przyszło do głowy, że pewnie nie jest to w ogóle związane z okresem dojrzewania, ale z drugiej strony, mając doświadczenia i swoje, i innych osób zaobserwowanych z poziomu orientacji seksualnej, to dokładnie te czynniki, które wymieniłaś, sprawiały, że jedni

Albo rodzice z małymi dziećmi, czyli takimi małymi, małymi,

W części takimi przedszkolakami, czyli oni przeprowadzali po prostu te dzieciątko i mówili, no moje dziecko po prostu chodzi do przedszkola i odkąd chodzi do przedszkola jest tragedia.

Siedzi w szafie, obcięło sobie samo włosy na przykład, nie chce się bawić z dziewczynkami, albo chłopiec chce być przebrany na bal przebierańców za księżniczkę i nie dopuszcza, że to będzie jakieś nieadekwatne, więc przychodzili z takimi dziećmi malutkimi, albo przychodziły osoby dorosłe, czyli no tak 25, 30 lat.

Jakby nie zgłaszały się, myślę, i też, no bo wiadomo, musieliby przyjść z rodzicami, a tutaj następował jakiś taki zgrzyt, nie wiem, czy być może ci rodzice nie czuli już jeszcze, że to jest to, właśnie zadawali sobie dużo tych pytań, albo dzieci bały się robić w ten czas coming out, bo mieliśmy może troszeczkę inny obraz, jeszcze nie tak otwarty społeczeństwa.

I teraz rzeczywiście jest najwięcej, tak jak ja obserwuję, swój gabinet, ale też mam taką wyjątkową okazję, bo rzeczywiście się zajmuję tymi nastolatkami, no więc wszyscy, którzy wiedzą, że się zajmuję nastolatkami, przychodzą do mnie z tymi nastolatkami.

Natomiast właśnie może to być w każdym wieku, to znaczy może być to w takim małym wieku, najczęściej to jest okres przedszkolny.

Rozmawiałem parokrotnie ze znajomymi, czy z uczelni, czy spoza, którzy właśnie są osobami niebinarnymi, czy już w ogóle po tranzycji, w trakcie tranzycji.

Byłyby na tyle dostępne dla ich rodziców, dziadków, rodziny, żeby oni byli w stanie zrozumieć, o co chodzi w tej transpłciowości, bo rzeczywiście jednak często, kiedy chcemy naprawdę się w to wgryźć, pojawia się ten język taki medyczny, no bo dużo jest tutaj o kwestiach hormonalnych, o mózgu, właśnie też mówisz o tych cechach płciowych drugorzędnych, pierwszorzędnych i tym podobne.

I zastanawiam się, czy ty masz jakiś taki swój sposób na przykład, który ułatwia

Czy masz jakiś taki swój sposób, żeby to wyjaśnić, żeby to było jak najbardziej przystępne?

No też jest sporo już takich publikacji, jak wspomniany przeze mnie wcześniej Stepownik, czy publikacje Transfuzji, czy Tranzycji.pl, fundacji, które się zajmują tym tematem.

To dokładnie to samo, co najbardziej pomaga osobom niecispłciowym, czyli grupa.

To nie jest tak, że tylko w mojej rodzinie się takie coś wydarzyło i w ogóle nigdy w życiu nie słyszałam, nie słyszałam o czymś takim, prawda?

Od tej grupy, którą ja prowadzę w Fundacji Transfuzja, ale rodzice jakby wzięli, w pewnym momencie trafili się tacy charyzmatyczni, którzy wzięli sprawy w swoje ręce i pociągnęli to do przodu, więc najlepszym sposobem jest odesłanie do tej grupy, oni sobie tam pogadają, dostaną informacje w swoim tempie, tak jak chcą, mogą tylko czytać, mogą się udzielać.

Czy możesz zdradzić, co zazwyczaj daje jeszcze taka grupa już tu uczestnicząca?

No właśnie, to jest chyba o takiej żałobie też, która się zaczyna tam dziać albo już trwa.

Część rodziców nie lubi tego słowa żałoba, bo mówi, że to jest nieadekwatne, ale no niestety te fazy często są bardzo podobne, czyli właśnie szok, wyparcie, zaprzeczenie, złość, smutek, prawda?

Ale też, co jeszcze chcę wrócić, co jest fajne w tej grupie i w ogóle w rozmawianiu w grupie z rodzicami, to to, że możesz zobaczyć u innych, jak to wygląda i wyglądało.

Więc no oczywiście daje to nadzieję, nadzieję po prostu olbrzymią i to jest chyba największy zasób, którego no ja nie jestem w stanie dać jako specjalistka, no bo mogę powiedzieć, no znam, mam takich pacjentów, wiem, jest wszystko dobrze, ale to nie jest to samo.

Oczywiście najbardziej potrzebują i najbardziej są aktywne osoby, które dopiero się dowiedziały i przechodzą ten proces.

Czyli coś, co w ogóle totalnie wykracza już poza taką rzeczywistość, po którą najłatwiej sięgnąć, kiedy się zaczyna researchować, mam wrażenie, nie?

Zastanowienie, czy jakiś taki niepokój związany z tym, że właśnie jest zmiana tego imienia, zaimków, że coś się zamyka.

I tak samo przeczytałem, że właśnie dla wielu rodziców jest to jakieś takie skojarzenie przeżycia związanego z utratą dziecka, bo nagle to dziecko co, jest inne?

ulgi od razu albo w ogóle uważa, że to się nic nie zmieniło dla nich, no to jakoś się nie zgadza z tą żałobą, ale część rodziców rzeczywiście, warto podkreślić po prostu tylko to, że to jest taka żałoba po dziecku, którego nigdy nie było.

Tak, bo to jest tak, że ja zawsze miałem córkę czy syna, ale o tym nie wiedziałem.

Taka wielka impreza, gdzie ogłaszają, czy niebieski, czy różowo.

Właśnie widziałem TikToka wczoraj, gdzie dziewczyna zrobiła ciasto dla swojego faceta, w środku miało być niebieskie albo różowe, okazało się być zielone.

No ja sobie pomyślałem, może jest to całkiem dobry sygnał od rzeczywistości, że być może właśnie to przywiązanie nie powinno być aż tak silne.

No tutaj jeszcze ten reality check jest rzeczywiście taki ostry, no bo to jest taki temat dla wielu nowy.

To się też nakłada, prawda, że ta orientacja to nie jest to samo co tożsamość, że to może być bardzo różnie, że mogę być teraz płciowym mężczyzną i gejem, no a rodzice na przykład powiedzą, ale po co ty robisz korektę płci, jak tobie się chłopcy podobają, a ty taka piękna dziewczyna jesteś.

Otóż to, ale to jest jedna z też takich częstych rzeczy, no dlaczego w takim razie, czy to na pewno była tożsamość płciowa, a nie orientacja seksualna, no bo skoro nagle po tranzycji albo pod wpływem tranzycji, w trakcie tranzycji okazuje się, że ta grupa docelowa uczuć i pożądania jest zupełnie inna niż wcześniej była deklarowana albo w ogóle się jakklaryfikuje, to właśnie czemu wtedy, wiesz, no nie stwierdzić, no to może to w ogóle nie chodziło o to.

Tak, no to tutaj osoby czasami mówią na przykład, że dopóki ja miałam takie ciało, czy miałam takie ciało, jakie miałam, to ja nie byłam w stanie rozebrać się przy osobie na przykład tej samej płci psychicznej, dlatego że wiedziałam, że będzie mnie traktować wedle tego mojego ciała.

Czyli no deklaruję, że jestem dla niego, że jest gejem i chce być ze mną jako z mężczyzną, ale tak naprawdę to wiem, że patrzy na mnie jak na kobietę.

Bardzo mi się w ogóle spodobało, jak powiedziałaś o tym, że jedną z rzeczy, którą polecasz,

Rodzicom, to na przykład obejrzenie wspólnie z rodziną jakiegoś konkretnego filmu, reportażu, bo w ogóle mam wrażenie, że motyw oglądania filmów czy jakichś takich tekstów kultury, które dają nam możliwość z jednej strony zdystansowania, z drugiej strony właśnie przestrzeń na jakąś dyskusję, na uturowanie drogi do po prostu przetrawienia czegoś wspólnie, to jest prosta, takie dosyć mam wrażenie, dużo robiące dobrego narzędzia, nie?

Ale właśnie chciałbym już przejść w takim razie do kolejnego etapu, że wyobraźmy sobie, że już faktycznie rodzice przyjmują temat do wiadomości, rodzina coraz bardziej się oswaja, więc pojawia się właśnie temat być może imienia i uczenia się stosowania odpowiednich zaimków, czyli mamy już tą tranzycję społeczną na poziomie rodziny.

Ona już tam się ma całkiem dobrze i teraz krok dalej, czyli tak sobie wyobrażam, że krok dalej to na przykład temat szkoły.

Czyli jak poinformować w szkole, że dziecko jest trans i też później z perspektywy rodzica, co można zrobić i właściwie czy da się coś konkretnego zrobić, żeby uchronić to swoje dziecko przed

Natomiast jeżeli nie mamy takiej wiedzy, to można to sprawdzić, czyli w okresie wakacyjnym najlepiej iść do tej dyrekcji i zapytać.

Będziecie przyjaźni, czy mam zabrać stąd dziecko?

Czyli na przykład jestem w ósmej klasie, no to już skończę tą podstawówkę, nie będę tutaj liczyć na to, że nagle wszyscy się zmienią.

Bardzo często, no na szczęście już rodzice spotykają się z taką reakcją, nie no pewnie, jasne, oczywiście, tak jak jest zalecone na przykład, bo potrzebne są często jakieś zaświadczenia od psychologów, że to jest jakoś pod opieką.

Ja nie wiem, czy mogę to mówić tutaj, ale to Warszawa, jeśli chodzi o jakieś takie urzędy, sądy, jest najgorszą.

Znaczy no jest taką, no po prostu, tak?

No bo kto tam patrzy K czy M czy PESEL, to już nie jest takie istotne, natomiast to imię jest ważne, bo to jest legitymacja, to są świadectwa, to jest to imię w dzienniku.

Czyli tutaj mówimy i zarówno o tranzycji prawnej, jak i też później tej

Która wymaga interwencji chirurgicznej czy hormonalnej.

Też wspomniałaś na samym początku o tym, że teraz pewne rzeczy się zmieniają.

To znaczy taką organizacją, która od lat bodajże siedemdziesiątych, czy jeszcze wcześniej nawet można powiedzieć, ale od lat siedemdziesiątych tak sukcesywnie tworzy standardy zdrowotne dla osób transpłciowych, no to jest WPATH.

Nakłada to się też ze zmianą klasyfikacji chorób psychicznych, bo pamiętajmy, że transpuściowość nie jest w F-kach, czyli nie jest w chorobach psychicznych, jest przeniesiona do działu seksuologicznego zdrowia, więc jakby już nie jest chorobą psychiczną, to też dużo zmienia, tak ułatwia, zajmuje całą tą stygmatyzację.

No i według ICD-11, czyli najnowszej klasyfikacji, są pewne kryteria, które muszą być spełnione, żeby rozpoznać komuś niezgodność płciową.

To są trzy z sześciu takich cech, co najmniej trzy z sześciu oczywiście, które musi ktoś wykazać, żeby stwierdzić, że dana osoba może taką diagnozę dostać.

No to to w ogóle nie spełnia tego kryterium już od początku, no ale powiedzmy, że możemy jakby z nim rozmawiać i sprawdzać przez pół roku kolejne, czy tam więcej, troszeczkę miesięcy, czy to się utrzymuje, czy tu się nic nie zmienia, tak?

Nie możemy też... Ja, jak do mnie przychodzi młody człowiek, to moją odpowiedzialnością jest po pierwsze określić, czy spełnia te kryteria diagnostyczne, czy jest w stanie wydać tą świadomą zgodę, jakie inne problemy natury psychicznej mu towarzyszą, czyli na przykład, czy ma głębokiej depresji, że od razu tam powinien iść do psychiatry na przykład po leki.

Czy nie ma jakiegoś ryzyka właśnie prób?

Czy nie ma zaburzeń odżywiania i tak dalej?

Czy nie ma kształtującej się nieprawidłowo osobowości?

No i takim jeszcze jednym kryterium jest sprawdzić, czy to nie jest coś innego.

Albo że to jest taka... A na czym polega ta różnica?

Znaczy wiesz co, no po prostu ktoś nie chce być kobietą, bo kobiety mają gorzej.

Czyli to jest bardziej związane wtedy z przekonań i doświadczeń, które by to potwierdzały.

Tak, więc jednym moim zadaniem jest na przykład to rozróżnić, czy to jest to, czy to nie jest to.

Miałam taką osobę, która przyszła do gabinetu, była tak wkręcona w temat transpłciowości, wszystko czytała cały czas, non stop, wszystko wiedziała,

Ale jak pytałam o imię, jak spytałam własne, czy zmienia, czy chce w ogóle, to się okazało, że w ogóle nie.

Absolutnie nie czuję się ekspertem w kwestii spektrum autyzmu, ale że jednak też jest ta potrzeba stałości i że też no jednak imię jest czymś bardzo rewolucyjnym, więc też sobie wyobrażam, że to po prostu może być rzecz, która dopiero później może nastąpić.

No to trzeba powiedzieć, żeby tutaj też to wybrzmiało i było jasne, że spektrum autyzmu czy w ogóle neuroróżnorodność absolutnie nie jest przeciwwskazaniem do tranzycji, a wręcz bym powiedziała, że często się łączy i mamy tutaj bardzo dużą taką zbieżność tych rozpoznawania.

A skoro właśnie mówisz o procentach, czy jest jakaś taka...

Z doświadczenia, no może nie musisz... Nie, nie, no znaczy wiesz co, no są tak, bo oczywiście to było, to ciekawe, bo jak ja w ogóle zaczynałam pracę z osobami transpłciowymi, to był taki, nie wiem czy to jest mit, bo to, nie wiem czy to było poparte wtedy, ale taki no rzeczywiście mit istniał, że wszędzie na świecie jest więcej transpłciowych kobiet, tylko w Polsce i w Rosji jest więcej transpłciowych mężczyzn.

Znaczy na całym świecie obserwujemy, że tych transpłciowych kobiet zawsze było troszeczkę więcej, tak mniej więcej 38% do 35%, reszta to niebinarne osoby, tak?

Na przykład w Stanach takie to są procenty, natomiast z czasem to się rzeczywiście zaczyna wyrównywać i teraz mniej więcej jest to porówno.

Transpisiowych dziewczynek, no ja nie wiem, no powiedzmy, że tak strzelam teraz, prawda, bo nie mam takiej statystyki, ale jest to mniej więcej, powiedzmy, 3 do 5, nie?

Ale no myślę sobie, że to nie jest kwestia czy tych jest więcej, czy tych jest mniej, tylko kwestia naszego społeczeństwa i otwartości, że jednak transpłciowym chłopcom, czyli metrykalnie dziewczynkom, łatwiej jest założyć spodnie, obciąć włosy, powiedzieć, że mówcie do mnie tam Alex i więcej osób to przyjmie, tą zmianę w tą stronę, tak?

Tak, niż trans kobiet, trans dziewczynek, które są już po dojrzewaniu, więc są po mutacji.

No to tak jak są dwie dziewczyny, chodzą za rękę po ulicy, to raczej tak małe prawdopodobieństwo, że ktoś się zaatakuje.

A jednocześnie właśnie też rzecz, którą bym chciał zahaczyć, kolejną dosyć niewygodną, jest ten lęk związany z tym, że no właśnie jeżeli te zmiany nastąpią w sferze biologicznej, no to później to może jakoś mieć negatywny wpływ, jeżeli by się okazało, że a jednak coś.

w mediach prawicowych jako właśnie kontrargument, żeby ta transpłciowość była czymś, co powinno być akceptowane, tylko że powinniśmy na to uważać, bo są przykłady osób, które właśnie np.

No a potem przechodzimy już do zdawałoby się jednak poważniejszych działań, czyli właśnie hormony, blokery hormonów i operacje.

Nawet nie zdawałoby się tak, że rzeczywiście to są poważniejsze zmiany, ta tranzycja medyczna.

Dlatego taką dobrą drogą, chociaż oczywiście to są kwestie indywidualne i nie to, że wszyscy tak muszą, ale sprawdzoną, powiedzmy bezpieczniejszą dla szczególnie osób niepełnoletnich jest przejście, zaczęcie tej tranzycji społecznej.

Z różnych... Często oczywiście, ja zawsze też rodzicom to mówię, że no słuchajcie, wasze dziecko ma pewne wyobrażenie siebie w głowie, rozumiemy to, ale to są jednak, jeżeli jeszcze na przykład nic nie zrobiło, no to jest jednak kwestia jakichś też fantazji trochę, tak?

Eksperymentujemy, zobaczymy.

Sprawdzamy, diagnozujemy, no niestety robimy ten cały gatekeeping, czyli to trochę tych medycznych pojęć wprowadzamy, robimy testy, wywiady zbieramy i tak dalej i tak dalej, no po to właśnie, żeby być trochę ostrożniejszym w tym.

Tak sobie pomyślałem, że może w takim razie, jeszcze na zakończenie, warto by wejść w ten temat hormonów i może właśnie powiedzieć jednak, na co realnie one będą wpływały w momencie, kiedy zostanie wprowadzona terapia hormonalna, też żeby mieć pewnego rodzaju gotowość, ale też na ile pewne rzeczy jesteśmy w stanie odwrócić, jeżeli faktycznie by się okazało, że z jakiegokolwiek powodu jest taka potrzeba.

Natomiast to są wszystko tamte, co wymieniłam rzeczy.

I to jest właśnie wspomniane przez siebie przerost łechtaczki, czyli taka intymna zmiana, no rzeczywiście ta łechtaczka się powiększa i to jest jedna z pierwszych zmian, które się wydarzają i to się nie cofnie.

No niektórzy to sobie też tam oczywiście tłumaczą.

Chociaż oczywiście Agnieszka Chylińska nie ma męskiego głosu, no ale że taka chrypka, tak?

No i trzecia zmiana i to jest taka zmiana, która, no teraz mamy, żyjemy w XXI wieku, w dobie depilacji laserowej, więc ona już nie jest taka straszna, czyli to wszystko, co się wydarza z włosami.

Jeżeli pobudzi się mieszki włosowe do rośnięcia i takiego wzrostu w stylu męskim, no to rzeczywiście one tak będą rosły.

Oczywiście to wszystko jest kwestia indywidualna, genetyczna, prawda?

Ale no oczywiście, no to bierzesz na klatę, tak?

O czym Kaja śpiewała.

Super hormon, to znaczy no gdyby w ogóle nie to, że wąsy, to ja bym sama sobie wstrzykiwała, nie?

Ale pięknieją włosy, gładsze są, skóra ładnieje, tak, błysk w oku, więc no i to są wszystko zmiany też odwracalne, czyli podobnie, no musimy brać te estrogeny i bloker hormonu testosteronu, bo to najczęściej jest za mało, same estrogeny, no do końca życia, a to co się nie cofa, no to jest biust.

Czyli rosną nam piersi, no to już ten stanik trzeba kupować.

Oczywiście z czasem przyjmowania hormonów, jeżeli się je długo przyjmuje, no to jest, może być problem na przykład z płodnością.

No jeżeli to jest tam kilka miesięcy, to nie, ale jeżeli to są lata, no to najczęściej one też wpłyną na to, że tych dzieci nie będzie można już spłodzić czy mieć.

Troszkę rosną genitalia męskie i trochę się zaczyna pojawiać biust, ale to jest takie dopiero na poziomie takiego swędzenia i takich wzgórków.

No tak, ale przez pewien czas i też rzeczywiście, jeżeli to dojrzewanie widzimy, że jest na tyle późne, no lekarz to ocenia, tak?

Właśnie z dokonywania tranzycji na własną rękę, czyli kupowania hormonów, blokerów hormonów, zastanawiam się, czy ty się spotkałaś właśnie w procesie pracy z pacjentami i ich bliskimi z jakimiś innymi takimi pułapkami, które mogą się pojawić na drodze osoby, która gdzieś próbuje się w tym odnaleźć?

Raz właśnie to, co przywołałeś, bardzo istotny temat, że jeżeli ktoś czy to dlatego, że się boi, że nie zostanie zdiagnozowaną osobą, czy nie ma pieniędzy na diagnozę, bo niestety w większości przypadków to są prywatne ścieżki leczenia i diagnostyki.

Czy też, bo nie ma wsparcia i próbuje właśnie, czy też ktoś kiedyś dawno temu, bo jeszcze zanim to my trochę lepiej rozpoznawaliśmy, na przykład osoby niebinarne i ktoś nie dostał od diagnozy transpłciowości, bo co ty tutaj mówisz, to nie jesteś osobą stereotypowo-transpłciową, tak zwanym transseksualistą.

No a osoba niebinarna tak samo może chcieć jednak przechodzić i w związku z tym zaczynała eksperymentować na własną rękę.

No i okej, to znaczy jeżeli rodzic na tyle jest, ma do tego prawo, to znaczy ma prawo powiedzieć, że nie zgadza się na tranzycję medyczną.

Czyli dziecko de facto ma takie poczucie, że rodzic go nie wspiera.

Ja mówię rodzicom, słuchajcie, teraz macie nie tylko wpływ na to, czy to dziecko dostanie te hormony, czy nie.

Teraz macie wpływ na to, czy wasze dziecko będzie wam ufać i wierzyć w wasze wsparcie i waszą miłość do niego i czy wy mu wierzycie, tak?

Gdzieś tam na porzucenie, żeby sobie radziło, sprawiamy, że ono może wtedy trafić rzeczywiście w grupę, która na wielu płaszczyznach życia emocjonalnego, seksualnego będzie w stanie realnie skrzywdzić i wtedy też nie mamy wpływu w żaden sposób już na to, żeby gdzieś pomóc temu dzieciakowi.

Natomiast tak samo jest w kontekście osób transpłciowych i rzeczywiście mogą być sytuacje, w których

Dochodzi do bardzo nieszkodliwych zachowań i są oczywiście czasem też grupy i miejsca, w których można dostać bardzo dużo wsparcia, miłości i tym podobne.

Online prowadzić grupę transpuściowych nastolatków, z których większość jest po próbach samobójczych, po hospitalizacjach, zamkniętych sama w domu obecnie i teraz to prowadź.

No i już tak się zaczęłam zbierać, no i jeszcze w ogóle przyszła taka tragiczna informacja rzeczywiście od jednego rodzica, że dziecko targnęło się na swoje życie.

Już teraz kczyliśmy trzynastą edycję tych grup, więc one trwają.

Takie bardziej wrażliwe, zaczynają przeżywać, nie są w stanie wytrzymać tych opowieści na przykład różnych.

Czego byś życzyła rodzicom, którzy na przykład trafili na taką naszą rozmowę i są na początku tej ścieżki?

Oni są naprawdę obciążeni, szczególnie właśnie rodzice nastolatków czy małych dzieci.

Tak, i to jest też pytanie często rodziców właśnie, czy ja już mogę powiedzieć swojemu dziecku, czy to nie jest za wcześnie, czy jemu to coś nie zrobi.

To są bardzo ważne rzeczy, tak naprawdę wszyscy, całe społeczeństwo, żebyśmy wspierali i mieli dużo takiej czułości do rodzin transpłciowych, bo oni naprawdę przechodzą dużo i dużo ich to po pierwsze kosztuje finansowo, bo to nie jest tanie i dużo muszą przejść sami wewnętrznie i z wieloma wyzwaniami się spotkać, tak więc miejmy dla nich dużo czułości.