Mentionsy
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Janek Świtała | Odcinek 11
Janek Świtała mówi, co się dzieje z człowiekiem, który przez lata jeździł w karetce. O błędach systemu, absurdach dyżurów i o tym, dlaczego czasem łatwiej pomóc obcemu niż sobie.
Szukaj w treści odcinka
Nie, ostatnio, bo jakby całkiem dawno przestałem jeździć, całkiem dawno jeździłem na przykład z zespołem Sorry Boys, czyli...
Sortowanie gruzu.
Ale naprawdę podziwiam go za to, że on wierzył w to, że znajdzie się ktoś, kto zwiąże swoje życie z sortowaniem gruzu.
Z sortowaniem gruzu.
Ciekawe na co on sortował ten gruz, nie?
Najczęściej to będzie SOR, to będzie pogotowie ratunkowe, ale ratownicy medyczni pracują też w przychodniach, pracują w prywatnych firmach medycznych.
A na SOR-ze to w sensie właśnie, że nie tylko w karetkach, tylko normalnie też na SOR-ze jesteście na dyżurze po prostu, tak?
Na większości SOR-ów w Polsce jest tak, że jeżeli zgłosisz na SOR samodzielnie, to drugą osobą, z którą będziesz rozmawiał, bo pierwsza to wiadomo rejestracja, drugą osobą będzie ratownik medyczny, który cię wstępnie zbada, oceni, nada ci priorytet, wdroży leczenie przeciwbólowe i powie co dalej.
Ta praca na SOR-ze to jest praca w ramach zespołu terapeutycznego.
I to są takie rzeczy, które strasznymi momentami przeszkadzają, ale z drugiej strony lepiej nosić niż się prosić o numerek na sorze.
Żyjemy w czasach wojny i jednym z frontów jest front informacyjny, który przegrywamy na całej linii, ponieważ środowiska sponsorowane wprost przez krem, środowiska antynaukowe, środowiska antyszczepionkowe itd., będące na usługach tamtej strony wprowadzają ogromne zamieszanie.
Dzisiaj jest lipiec, to pod koniec czerwca czekaliśmy na jednego z psorów na...
Po przyjechaniu na SOR jest myty, przebierany w takie jednorazowe niebieskie ciuchy, więc jest... Żołnierze w niebieskich ciuchach?
Wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy mają wypadki, każdemu może powinien się noga, przecież nie jest powiedziane, że też stąd nie wyjdę i nie trafię na SOR, bo mi się omsknie noga, nie?
To mimo wszystko, jakbyś podejrzewał, to idź na SOR, przyjdź, powiedz, dzień dobry, nazywam się tak i tak i mam coś w dupie.
Ale jak przyjdziesz i powiesz... Nie, no ja miałem cały bit właśnie o sorze, bo ja też jak pierwszy raz byłem na sorze, to ja nie mogłem uwierzyć, co się tam wyprawia, bo wiesz, jak ktoś nie ma z tym styczności, dlatego ja zrobiłem cały długi żart o gościu, który ma, wiesz, dwa palce prawej ręki w lewym ręku, to winię tę gazetę, o tę gazetę z kikuta czyta, wiesz, żeby zabić czas, nie?
Jak to mówią ludzie, ludziom zgotowali ten sor, nie?
Ale myślę sobie też, że to też nie jest moja koncepcja, ale myślę sobie, że gdyby na SOR-ze były przeźroczyste ściany, to to wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej.
W sensie ja zdaję sobie sprawę, ja spędziłem na SOR-ze sumarycznie pięć lat swojego życia.
Tam ludzie mówią, o kurwa, czekałem dwa dni, ja pierdolę gościu, pięć lat byłem na SOR-ze.
Jak pracujesz na SOR-ze, to nie możesz tamtąd uciec i nie możesz tego SOR-u zamknąć.
ale na SOR możesz przyjść zawsze i zawsze powiedzieć, proszę pana, źle się czuję.
Kiedyś, a to był szczyt mojego wypalenia zawodowego, ale to jest dawno temu, w środek pandemii, druga w nocy, otwieram się drzwi z buta na SOR, wchodzi facet i mówi, że on czytał w internecie, że tu robimy przeszczepy kału i się domaga tu i teraz.
I ja na przykład w cudzysłowie mogę się postawić wielu osób, w sensie przełożonemu, albo kierownikowi SOR-u, albo komuś tam pokłócić z kimś.
Przychodzi na sor.
No ale pojawia się pytanie na przykład, czy wywożenie człowieka na sor tylko dlatego, że go boli, czy aż dlatego, że go boli, tylko dlatego, że go boli, jest wskazaniem, bo no nie do tego człowieka, ale lepiej by było dla niego, żeby ktoś mu na przykład tą receptę wystawił.
Ja też mogę mówić przede wszystkim o tych gałęziach, o tym, o sorach, o pogotowrotnikowym, no bo tam się obracam.
Ale też myślisz, że z tego względu, że po prostu jest mniej pacjentów na przykład na SOR-ze i można więcej czasu poświęcić na pacjenta?
Są szpitale w Polsce, gdzie na przykład co budynek, to inny oddział, a co inny oddział, to inny ordynator, profesor, a co inny ordynator, profesor, to inne księstwo.
I nie ma znaczenia, co jest pacjentom na sorze, znaczenie ma to, czy wolne łóżko.
Ale masz na myśli nie sorową, tylko ogólną.
W sensie na praktykach, że przychodzisz na przykład na dyżur na SOR, albo do pogotowia.
Tak jest, więc niech budzi się dzwoncie o pogotowie, a niech pieprzyk was niepokoi i jedzie na sor.
Ostatnie odcinki
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Karol M...
09.02.2026 15:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Bartek ...
26.01.2026 15:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Tomek K...
12.01.2026 15:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Patryk ...
29.12.2025 15:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Janusz ...
15.12.2025 15:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Darek G...
01.12.2025 15:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Busem P...
17.11.2025 15:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Rafał P...
03.11.2025 18:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Katarzy...
20.10.2025 13:00
-
Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Marcin ...
06.10.2025 13:00