Mentionsy
Kandyd, Wolter i najlepszy z możliwych światów
Wakacyjnie przypominam odcinek o "Kandydzie" Woltera.
„Kandyd” to XVIII-wieczna powiastka filozoficzna napisana przez kontrowersyjnego intelektualistę oświecenia - przez Woltera. Wolter pluł na świętości, był antyklerykałem, a „Kandyd” znalazł się na indeksie książek zakazanych. Zarzucano tej powiastce to, że deprawuje obywateli. Cóż takiego w tej książce się znalazło? Zapraszam do słuchania!
👉Wystaw, poproszę, ocenę!
Głos: Staszek Dutka
Grafika: Julia Dutka
PS Dla poszukiwaczy ciekawych i wartościowych tytułów książkowych polecam Alternatywną Listę Lektur https://alternatywnalistalektur.pl/
#literatura #edukacja #spoleczeństwo
Szukaj w treści odcinka
Wolter to był pisarz, który wszystkich denerwował, luna świętości, był antyklerykałem, a ta jego książeczka pod tytułem Kandyd znalazła się na indeksie książek zakazanych.
Pełen tytuł książki brzmi Kandyd, czyli optymizm.
Jak brzmi teza postawiona w Kandydzie?
Główny bohater Kandyd jest naiwnym chłopcem u progu dorosłości.
Kandyd święcie wierzy w to, czego nauczył go jego nauczyciel.
Można powiedzieć, że w procesie edukacji wpłyniono Kandydowi przekonanie, że świat jest dobry i mądrze pomyślany i że żyjemy w najlepszym z możliwych światów.
Historia zaczyna się od tego, że Kandyd kocha się po uszy w pewnej pannie.
Jednak jej tatuś uważa, że jego córeczka zasługuje na kogoś lepszego niż Kandyd.
Dzięki temu niedoświadczony kandyd może wyruszyć w podróż i sprawdzić jaki jest świat naprawdę.
No to jaki świat poznaje kandyd podczas swej inicjacyjnej wędrówki?
Otóż nasz pełen ufności wobec świata bohater wita się z pewną religijną niewiastą, a kiedy ta odkrywa, że chłopak ma inne poglądy niż ona, bierze nocnik i wylewa jego zawartość na głowę kandydkowi.
Słuchajcie, Kandyd spotyka pewną kobietę, która nie ma pośladka.
Kandyd trafia do wojska, a w wojsku próbują go nauczyć musztry.
Czy dużo takich przygód ma Kandyd?
No tak, zapewne każdy inny na jego miejscu po takiej dawce porażek, po takiej dawce katastrof po prostu strzeliłby sobie w łeb, ale na szczęście nie Kandyd, bo Kandyd jest optymistą.
W Kandydzie zdawałoby się jest podobnie.
Rzeczywiście, koniec końców, po latach rozłąki, po emocjonujących przygodach, Kandyd i Kunegunda spotykają się.
Jest stara, jest oszpecona, na dodatek Kandyd już jej nie kocha.
Kandyd po tych wszystkich niefortunnych doświadczeniach, podczas których przekonał się, że doświadczanie życia to nieustanne zbieranie cięgów, nieustanne dostawanie bęsków i tak dalej.
W odpowiedzi na te wszystkie problemy Kandyd słyszy od jakiegoś staruszka pewną mądrość.
Aha, więc trzeba uprawiać swój ogródek, powtarza za staruszkiem Kandyd.
Pozostaje nam powtórzyć za kandydem, za tym naiwniaczkiem, za tym bohaterem ośmieszonym.
Ostatnie odcinki
-
Tajlandia, wróżbici i słuchanie, jak rośnie ryż
26.02.2026 15:00
-
Dubaj, gigantomania i śpiew muezina
14.01.2026 15:00
-
Chłopki cz. 2 - kołtun polski i wchodzenie praw...
01.12.2025 14:51
-
Chłopki, czyli jak pokochałem komunizm
24.10.2025 19:05
-
Demon Copperhead, czyli grzechy amerykańskiego ...
15.08.2025 17:20
-
Po co podróżujemy, czyli Cortazar, Kołakowski i...
13.08.2025 08:59
-
Po co podróżujemy? Cortazar, Kołakowski i Chińc...
13.08.2025 08:31
-
Kandyd, Wolter i najlepszy z możliwych światów
16.07.2025 19:39
-
Wegetarianka Han Kang - opresyjna kultura, woln...
06.06.2025 18:30
-
Solaris, Lem i ... przeczuwam inny świat
11.05.2025 15:39