Mentionsy

DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE
26.10.2025 11:00

Jan Przypkowski - historyk sztuki i dyrektor, muzeum Przypkowskich w Jędrzejowie

Feliks mierzył go słońcem, budując niezwykłą kolekcję zegarów. Tadeusz, uczony o sumiastym wąsie i duszy Sarmaty, zatrzymał go w portrecie Olgi Boznańskiej. Dziś Jan Przypkowski, dyrektor rodzinnego muzeum w Jędrzejowie, robi to inaczej: digitalizuje archiwa, ożywia dawne fotografie, zaprasza współczesnych artystów do dialogu z przeszłością. Na spotkanie z Janem Przypkowskim zaprosiliśmy w kolejnej audycji „Dzień dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”.
Już w XV wieku członkowie rodu pojawiają się w historii nauki: w 1443 roku Maciej Przypkowski został zapisany jako student Akademii Krakowskiej. W rodzinnych zbiorach do dziś przechowywana jest jego pieczęć z herbem Radwan, a także podpisany przez króla Zygmunta Starego dokument z 1535 roku potwierdzający nadanie dwóch wsi Mikołajowi Przypkowskiemu. Szlachecką historię kultywował szczególnie dziadek Jana Przypkowskiego – Tadeusz. - Żył w czasach PRL-u i postanowił kontestować wszechogarniającą szarzyznę. Ogłosił się ostatnim sarmatą, stąd sumiasty wąs i styl bycia, który onieśmielał – wspomina Jan Przypkowski. Tadeusz był gnomonikiem, potrafił budować, konstruować zegary słoneczne, powiększył rodzinną kolekcję, ale też projektował exlibrisy, specjalne symbole oznaczające własność książki. Dziś Jan Przypkowski digitalizuje rozległe zbiory rodzinne. Na stronie muzeum udostępnia 17 tysięcy unikatowych zdjęć, klisz, na których można zobaczyć miejsca zniszczone przez wojnę, to fotografie wykonane przez jego przodków. Teraz rozpoczyna digitalizację exlibrisów, których z kolei zbiór liczy ponad 20 tysięcy. Ponadto Jan Przypkowski współpracuje z wybitnymi artystami współczesnymi, którym organizuje w Jędrzejowie wystawy. Sam również pokochał fotografię, choć nie ma pretensji artystycznych i określa się jako „zaawansowany amator”. - Dużo satysfakcji daje mi robienie zdjęć na kliszy, później wywoływanie ich w ciemni – mówi Jan Przypkowski, który dzięki swojemu zamiłowaniu do fotografii podjął się próby opisu kolekcji sprzętu fotograficznego liczącego sto lat i zawierającego 400 eksponatów gromadzonych przez Kazimierza Kozioła z Jadownik Mokrych. W świecie, który pędzi coraz szybciej, Jan Przypkowski wciąż szuka sposobu, aby to co najcenniejsze przetrwało próbę czasu.

Rozdziały (19)

1. Wprowadzenie i przedstawienie gości

Paweł Solarz i Magda Gala-Sklusek przedstawiają gościa, historyka sztuki i dyrektora muzeum Przypkowskich w Jędrzejowie, Jana Przypkowskiego.

2. Rodzina i historia muzeum

Jan Przypkowski opowiada o rodzinnej historii i znaczeniu muzeum imienia Przypkowskich w Jędrzejowie.

3. Zegary słoneczne i gnomonika

Jan Przypkowski opowiada o zegarach słonecznych i swoim dziadku, Tadeuszu Przypkowskim, który był znany gnomonikiem.

4. Zadania dyrektora muzeum

Jan Przypkowski opowiada o swoich obowiązkach jako dyrektor muzeum i wystawach czasowych.

5. Eksponaty muzeum

Jan Przypkowski opowiada o ważnych eksponatach muzeum, takich jak fotel Chopina i obraz Chrystusa.

6. Tradycje szlacheckie

Jan Przypkowski opowiada o tradycjach szlacheckich w rodzinie i o dokumentach od Zygmunta I Starego.

7. Fotografia i dokumentacja

Jan Przypkowski opowiada o swojej pasji do fotografii i artystycznej fotografii.

8. Digitalizacja ekslibrisów i fotografii

Jan Przypkowski opowiada o digitalizacji ekslibrisów i fotografii w muzeum, podkreślając jej znaczenie dla badań naukowych.

9. Historia rodziny i jej wpływ na pracę

Przypkowski opowiada o swoim przejściu na studia historii sztuki, relacjach z rodziną i praktyce w Muzeum Przypkowskich.

10. Wprowadzenie i przedstawienie gości
11. Rodzina i historia muzeum
12. Zegary słoneczne i gnomonika
13. Zadania dyrektora muzeum
14. Eksponaty muzeum
15. Tradycje szlacheckie
16. Fotografia i dokumentacja
17. Digitalizacja ekslibrisów i fotografii
18. Historia rodziny i jej wpływ na pracę
19. Podsumowanie i zakończenie

Gospodarze podziękowali gościom i podali informacje o dostępności rozmowy online.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Tadeusz Przypkowski"

Tutaj muszę powiedzieć, że rzeczywiście w naszym muzeum ta historia rodziny jest dosyć mocno obecna, chociażby dlatego, że główne działy są związane z tymi pasjami, zainteresowaniami pierwszych założycieli, czyli Feliksa Przypkowskiego i Tadeusza Przypkowskiego.

Wydarzeniem, wokół którego skupia się wystawa Kasi Kmity, jest taki epizod z 1930 roku, kiedy to Tadeusz Przypkowski pozował do portretu Oldze Boznańskiej.

Tak, niedługo potem w Krakowie Tadeusz Przypkowski zrewanżował się Oldze Boznańskiej, zrobił w jej pracowni serię zdjęć i z jednego z nich zrobił już taki piękny, artystyczny portret.

Wokół tego wszystkiego właśnie jest ta wystawa, jak również w przestrzeni muzealnej znajdziemy na tę okazję i obraz, portret Tadeusza Przypkowskiego, autorstwa Olgi Boznańskiej i tamto zdjęcie, które on jej wówczas wykonał.

Tadeusz Przypkowski to był pana dziadek, jeden ze słynniejszych gnomoników na świecie.

Tak, Tadeusz Przypkowski był moim dziadkiem.

Natomiast Tadeusz Przypkowski doszła do tej pasji jeszcze taka swego rodzaju siła przebicia, jaką miał.

Tadeusz Przypkowski zresztą był historykiem sztuki.

Tak, jest muzeum, taka karykatura autorstwa Władysława Bartoszewicza, która przedstawia Tadeusza Przypkowskiego oprowadzającego po muzeum Mikołaja Kopernika i tam jest dokładnie to oddane.

To można utrzymywać w dobrym stanie, podobnie jak i ogród czasu, czy te wszystkie części, które wymyślił i wymarzył sobie pierwszy dyrektor tego muzeum, Tadeusz Przypkowski.

Tadeusz Przypkowski był bardzo przywiązany do tych spraw, bardzo był przywiązany do heraldyki.

Ale też trudno się dziwić Tadeuszowi Przypkowskiemu, który żył, większość jego działalności przypadła na lata

I jest tego łącznie prawie 17 tysięcy, z czego większość to są negatywy Tadeusza Przypkowskiego, który robił zdjęcia kompulsywnie, tak jakby miał smartfona w ręku, a nie aparat małoobrazkowy.

Wynika to z pasji zarówno Feliksa Przypkowskiego, jak i Tadeusza Przypkowskiego do tych księgoznaków właśnie, czyli tych ekslibrisów.

Tadeusz Przypkowski sam robił ekslibrysy w technice linorytu i kolekcjonował je.

Odpowiedzialne zadanie, które zmieniło mnie, powiedziałbym, na zawsze i dlatego też teraz staram się te doświadczenia wykorzystywać i stąd, jak tylko nastałem w Muzeum w Jędrzejowie, to było jakby wiadomo, że jedną z pierwszych rzeczy, które trzeba zrobić, to w ten sam sposób opracować zdjęcia Tadeusza i Feliksa Przypkowskich, co szczęśliwie zostało zrobione.