Mentionsy

DUDEK o polityce
DUDEK o polityce
26.09.2025 18:26

SIKORSKI GROZI ROSJI, BŁĘDY TRUMPA I WALKA NA SZCZYCIE PIS | DUDEK o polityce

Zdecydowane wystąpienie Radosława Sikorskiego w ONZ komentowane jest na całym świecie. Czy polski minister nie licytuje zbyt wysoko? Jak na gorącą sytuację w Europie reaguje Trump i czy nie pogubił się we własnej grze? W mijającym tygodniu nie brakuje też gorących tematów z polskiego podwórka. Wszystkie najważniejsze jak zawsze dogłębnie komentuje prof. Antoni Dudek. Zapraszamy na polityczne podsumowanie tygodnia!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "ONZ"

Radosław Sikorski zabrał głos na posiedzeniu ONZ, również odniósł się do sprawy naruszenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty.

We wtorek rozpoczęła się sesja zgromadzenia ogólnego ONZ, znowu do ONZ-u wracamy.

Jakie konkretne działania powinno powziąć ONZ?

No właśnie, na tym polega problem, że ONZ jest bardzo szlachetną instytucją, która niewiele może.

Bo ONZ powołano zresztą za amerykańskie inicjatywy po II wojnie światowej jako tak zwanego światowego policjanta, a tym zarządzającym miała być Rada Bezpieczeństwa, czyli pięć wielkich mocarstw.

No ale od czasu do czasu te niebieskie hełmy ONZ się w wielu miejscach na świecie pojawiały i w większości robiły tam dobrą robotę.

Rzecz w tym, dlatego ja mówiłem na przykład o wojskach ONZ jako tym, które by pilnowały rozejmu na froncie rosyjsko-ukraińskim, także i w tym programie.

Dlatego podstawowym problemem jest to, że ONZ dzisiaj jest tylko forum, na którym rzeczywiście światowi przywódcy się spotykają i tam można pewne treści...

że tak powiem, artykułować i tu prezydent Nawrocki bardzo dobrze w tej części, bo jego przemówienie było rozwlekłe i miało różne wątki, z niektórymi bym się nie zgodził, ale akurat z tym się zgadzam całkowicie, rzeczywiście dotychczasowy ład międzynarodowy został podważony i rzeczywiście zaczyna się gra wielkich mocarstw i Polska sobie musi w tym radzić, ale oczywiście forum ONZ jest tylko po tym, żeby o tym powiedzieć, tam niczego się nie rozstrzygnie.

Natomiast nie ma co oczekiwać, że ONZ jako taka podejmie jakieś działania, czy to na froncie rosyjsko-ukraińskim, czy w strefie gazy, czy gdziekolwiek indziej, dopóki się pięć wielkich mocarstw, które tworzą Radę Bezpieczeństwa na to nie zgodzi, a one się co do zasady nie zgadzają w żadnej z tych spraw.

W związku z tym, jak długo się nie zgodzą, to ONZ żadnego pola do działania nie ma, ale to nie zmienia faktu, ktoś powie, no to w takim sensie, po co ta ONZ?

Mianowicie ta ONZ jest też po to, że rzecz nie polega tylko na rozwiązywaniu konfliktów zbrojnych.

ONZ i jej wyspecjalizowane agendy zajmują się też ochroną przyrody, dziedzictwa kulturowego, to jest UNESCO, żywieniem, młodymi ludźmi UNICEF i tak dalej.

Cała szereg wyspecjalizowanych agent ONZ-u robi błąd.

Za chwilę powiemy, bo jeszcze jeden wątek, panie profesorze, jeszcze jeden wątek, bo pan mówi, że to forum ONZ-u to jest taka agora, na której można powiedzieć wszystko i zaapelować o wszystko.

Ale to bardzo dobrze, tylko problem polega na tym, że to jest pobożne życzenie, że na forum ONZ nic nie zdziałamy w sprawie nakłonienia Niemców do zadośćuczynienia, dlatego że jeśli gdziekolwiek możemy coś w tej sprawie osiągnąć, to w Niemczech.

Zakończyłem 7 wojen, rozmawiałem z przywódcami każdego z tych krajów i nigdy nie otrzymałem telefonu od ONZ z ofertą pomocy w sfinalizowaniu porozumienia.

Wszystko, co dostałem od ONZ, to ruchome schody, które w drodze w górę zatrzymały się dokładnie w połowie.

To są dwie rzeczy, które dostałem od ONZ.

Donald Trump dał po raz kolejny dowód tego, że bardzo nie lubi ONZ-u.

Po drugie, czy ONZ ma tu do odegrania jakąś rolę?

ONZ może wyłącznie te niebieskie hełmi wysłać, jeśli kraje...

tworzące ONZ zechcą wysłać swoich żołnierzy i co więcej, oni nie mają brać udziału w wojnie, tylko mają wyłącznie działać jako rozjemcze siły pokojowe.

W związku z tym te oczekiwania Trumpa pod adresem ONZ są po prostu zbyt wygórowane.

W związku z tym zresztą administracja Trumpa ograniczyła już za pierwszych administracji finansowanie ONZ-u.

Moim zdaniem niewykluczone, że finał będzie taki, że w ogóle ONZ się wyniesie ze Stanów Zjednoczonych, bo przypomnę, że siedziba jest główna, ale nie jedyna w Nowym Jorku.

Pytanie, czy w ogóle wtedy się znajdą inni chętni do finansowania ONZ-u.

To jeszcze taki smaczek, jeżeli chodzi o to spotkanie w Nowym Jorku, w ONZ.