Mentionsy

DUDEK o polityce
DUDEK o polityce
25.10.2025 05:34

PROF. DUDEK PROPONUJE ZAKŁAD TUSKOWI! PREMIER PRZYJMIE WYZWANIE? | DUDEK o polityce

Czas na kolejny odcinek i kolejne podsumowanie tygodnia w polityce. Dlaczego Jarosław Kaczyński nie przyzna wprost, że chce POLEXITU? O co prof. Antoni Dudek chce się założyć z Donaldem Tuskiem? Zapraszamy do słuchania i komentowania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "PiS"

To nie jest tak, że w przeszłości inne rządy, czy to PiS-owskie, czy SLD-owskie, to finansowały fantastycznie naukę, a dopiero rząd Platformy przestał.

Również w prasie niemieckiej Frankfurter Allgemeine napisał, że te zeznania to była bezczelność wobec Polski.

To było zdanie, które odnosiło się również do tego zawieszenia broni pomiędzy Izraelem a Palestyną, tylko że się okazało, że po tym zawieszeniu broni minęło zaledwie kilka dni i Izrael jednak zaatakował strefę Gazy pod pretekstem, jak pisał The Times of Israel, terroryści przeprowadzili atak na siły izraelskie w Rafach.

Gazeta Wyborcza napisała o planie B dla Szymona Hołowni.

Tydzień temu na wiecu PiSu Jarosław Kaczyński poprosił o głos Roberta Bąkiewicza, mówiąc, to dzielny i mądry człowiek.

Oczywiście ja się jedynie nie zgadzam z premierem Tuskiem, że wyłączna odpowiedzialność za narastanie tej spirali ponosi tylko prezes Kaczyński czy strona PiS-owska, ale zgadzam się z Tuskiem, że za tą ostatnią falę ponosi głównie prezes Kaczyński, bo to on wykreował frakcję, będę ją teraz nazywał frakcją kosynierów w PiS-ach, w PiS-ie, której liderem jest pan Bąkiewicz.

Wniosek taki, że delikwent, którego później widzieliśmy na zdjęciu, wpada na pomysł, no napal mu nie ma, ale koktajn Łotowa umie jakoś zrobić, bo w internecie znalazł przepis, no i idzie palić, wypalać, prawda?

Przypomnę, że druga... Znaczy, obydwie strony mają sporo za uszami, bo i posłowie PiSu też rzucają swoje zdjęcia z tymi pomazanymi swoimi biurami.

Pamiętajmy, że czym innym jest pomazanie na budynkach napisów, czy wybicie szyby, a czym innym jest wrzucanie koktajlu Mołotowa.

Wtedy właśnie pojawił się tam Janusz Palikot w roli bogatego przedsiębiorcy, wydawcy katolickiego pisma OZON.

I te innowacyjne metody polityczne, no był słynny, słynna konferencja prasowa na przykład ze sztucznym penisem i pistoletem w dłonie.

Prezes PiS stawił się tam w charakterze świadka, a chodzi o wybory korespondencyjne z 2020 roku.

Nie wiem czy prezesa Kaczyńskiego akurat, bo zdaje się, że tam premier Morawiecki wszystkie te dokumenty najważniejsze podpisywał zarządzające te wybory.

Natomiast prezes Kaczyński może spać spokojnie, ponieważ on, jak większość tego typu, powiedziałbym, takich właśnie szarych eminencji stosuje zasadę, że on nic nie podpisuje.

A jak znam polskie sądy i nie tylko polskie, one zawsze się domagają dowodów na piśmie, no więc winny jest ten, który coś podpisywał.

W Polsce w ogromnej ilości urzędów trwa nieustająca zabawa, kto podpisze daną decyzję, dany dokument.

No bo w razie czego to nie ja podpisałem, to on podpisał, on jest winny.

W środę wydawało się, że ważną sprawą będzie to, co wypłynęło na wierzch, czyli Donald Tusk, który napisał o tym na Twitterze.

Napisał tak.

Okazuje się, że PiS podsłuchiwał przy pomocy Pegasusa moją żonę i córkę, wnuczki i wnuków też, podpalaczu z Żoliborza.

Ale to chyba nie jest tak, jak premier napisał.

Nie, oczywiście premier Tusk próbuje tutaj grać rolę ofiarę prześladowań ze strony PiSu.

Ja cały czas wracam do tego, że my do końca nie wiemy, czy uzasadnione było inwigilowanie w tym wypadku mecenasa Giertycha, bo politycy PiSu cały czas się bronią, że to wszystko sąd kontrolował, sąd wyraził zgodę, ale wracam do tego, o czym już tu wielokrotnie mówiłem.

Jacek Grusinowski, nasz dziennikarz polityczny, kontaktował się w tej sprawie również z prokuraturą, napisał takiego tweeta na Iksie.

I Donald Tusk pisze tak.

Zaufany prokurator PiS Bogdan Święczkowski w nagrodę został prezesem Trybunału Konstytucyjnego.

I Radosław Sikorski napisał na X w ten sposób.

Jego interesuje wyłącznie bieżący interes jego partii, która rządzi już od kilkunastu lat i stworzyła gigantyczny, klientelistyczny system, przy którym PiS był mały Miki.

PiS by się długo musiał uczyć od Orbana tego systemu przepompowywania publicznych pieniędzy do, powiedziałbym, przyjaciół i znajomych pana premiera.

O tym zresztą będziemy mówili zaraz, bo prezes Kaczyński na nowo straszy nas strasznym spiskiem brukselsko-berlińskim.

Przejdźmy w takim razie do tej konwencji PiS.

Tylko teraz jest pytanie, czy aby na pewno nie uda się tego odkręcić, jak twierdzą PiS-owcy, choć to oni nas w to wpakowali,