Mentionsy

DUDEK o polityce
DUDEK o polityce
05.07.2025 16:30

POLSKA W OGNIU. GRANICA PĘKA, RZĄD SIĘ ROZPADA, PREZES WRACA | Dudek o Polityce

Pożary w Ząbkach, kryzys na granicy, tysiące protestów wyborczych, a rząd Tuska szykuje się do rekonstrukcji. Prof. Antoni Dudek i Artur Jarząbek podsumowują tydzień, w którym Polska wyglądała jak państwo w stanie alarmowym. Kaczyński wraca jako prezes PiS, Hołownia gra samodzielnie, a Sąd Najwyższy zatwierdza Nawrockiego mimo fali sprzeciwu. Czy władza jeszcze coś kontroluje? Czy państwo działa tylko z pozoru?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 58 wyników dla "PiS"

Albo prezes uznał, że frakcja Bocheńskiego jest już na tyle silna, że zasługuje na dowartościowanie zrobieniem Bocheńskiego wiceprezesem, albo odwrotnie, właśnie prezes uznał, że trzeba wzmocnić to umiarkowane skrzydło PiSu, bo Morawiecki nie daje rady.

PiS po prostu jest skazany na Kaczyńskiego i tak naprawdę zobaczymy, czy będzie w stanie przetrwać jego odejście z polityki, co moim zdaniem jednak jest wysoce prawdopodobne, że w ciągu tej drugiej połowy tej dekady nastąpi.

Jest budowana atmosfera zagrożenia, bo ta atmosfera zagrożenia ma utorować PiSowi drogę do władzy i to się najprawdopodobniej uda.

To jest osoba niestabilna emocjonalnie, która swoimi różnymi wpisami w mediach społecznościowych ośmieszała kolejne instytucje, z którymi była związana.

Znaczy, do iluś polityków PiSu dotarło, że inwigilowani w czasach rządów PiSu przy pomocy tego zacnego systemu byli nie tylko politycy opozycji, nie tylko pan Brejza czy prokurator Wrzosek, ale niektórzy politycy PiSu.

Bo myślę, że najwięcej delegatów wierzy, czy działaczy PiS-u, że pod przewodnictwem Czarnka, a nie na przykład Morawieckiego, nie Szydło, nie Bochieńskiego, czy jeszcze kilku innych, ta partia ma szansę się utrzymać, co więcej wrócić do władzy.

Mało tego, prezes sobie nie zdaje sprawy, że przy obecnej skali poparcia, to nawet gdyby PiS miał 40%, to nie będzie miał samodzielnej większości.

Dlatego, że dziś układ w tych pozostałych ugrupowań jest taki, że musiałby mieć PiS 45%, żeby mieć samodzielną większość.

Czy PiS będzie w stanie zbudować w następnym Sejmie większościową koalicję?

Bo dziś w PiS-ie panuje takie przekonanie, że koalicja z Konfederacją jest oczywistą oczywistością, że zacytuję klasyka, czyli profesora Kaczyńskiego, ale wcale tak być nie musi.

Zapewne nie, tylko my nie wiemy, jak się dalej potoczą losy Konfederacji, dlatego że gdzieś w cieniu tego Kongresu PiSu najciekawsze rzeczy się będą teraz w najbliższych miesiącach działy w partii o nazwie Konfederacja, gdzie będzie się musiało rozstrzygnąć właśnie to, czy tam bardziej Bosak, czy Męcen ma najwięcej do powiedzenia.

Jesteś delikatnie już namaszczany jako następca... Nie, to raczej jego media namaszczają, w tym i ja, bo to jest pewna... wewnątrz PiSu od historii z Morawieckim, który się ośmielił powiedzieć, pamiętamy tę słynną wypowiedź z początku 2024 roku, która mocno zaciążyła na dalszej karierze Morawieckiego, gdzie on powiedział, że on by zasadniczo, gdyby prezes już nie mógł, to by kandydował na jego następcę, a w tak zwanym

W procesie oczekiwania, by chętnie został kandydatem PiSu na prezydenta, to w oczywisty sposób wywołał gniewną reakcję Kaczyńskiego.

Więc mówiąc krótko, w PiS-ie jedną z najgorszych rzeczy, jakie można zrobić, to jest mówienie głośno o sukcesji.

Nie, ja myślę, że tu bardziej nie chodzi o wybory prezydenckie za pięć lat, tylko o różne frakcje, bo trzeba mieć świadomość, na czym polega przywództwo partii takiej wielkości jak PiS czy Platforma, nawiasem mówiąc.

I w PiSie są te różne frakcje, z których dzisiaj trudno powiedzieć, która jest najsilniejsza, ale jest ich tam kilka.

Właśnie prezes uznał, że trzeba wzmocnić to umiarkowane skrzydło PiSu, bo Morawiecki nie daje rady i to tym liderem tego umiarkowanego skrzydła w PiS-ie miałby być Bocheński, no bo on rzeczywiście, jak się go posłucha, reprezentuje taki PiS-izm umiarkowany w przeciwieństwie do PiS-izmu radykalnego,

W ramach tego równoważenia frakcji, dodajmy, że Ziobro został też wiceprezesem PiSu, co było obiecane było od dawna.

Jak tylko mu stan zdrowia pozwoli po tym zjednoczeniu Ziobrystów z PiS-em, więc to teraz jakby może być.

PiS w tej chwili jest...

Od powrotu do władzy widać, że już od zwycięstwa Nawrockiego PiS ma przekonanie, że do władzy wróci i to jest uzasadnione przekonanie, tylko jest pytanie, czy wróci do niej samodzielnie, bo tu jestem sceptyczny, prezes ciągle wierzy i tak motywuje swoich działaczy, że trzeba walczyć o te 40%, natomiast ja uważam, że PiS samodzielnie do władzy nie wróci, może wrócić tylko w koalicji z Konfederacją, bo dzieje częścią, jeśli dojdzie w Konfederacji do rozłamu.

Tak powiedział prezes PiS po wyborze.

No i jak wiemy, Fartia przegrała, jeszcze wiele lat musiał czekać do 2015 roku, kiedy PiS wrócił do władzy i nie zrezygnował.

Powiedzmy sobie jasno, dla Kaczyńskiego nie ma życia poza PiS-em.

Jeszcze pytanie, czy PiS chciałoby, żeby Jarosław Kaczyński kiedykolwiek zrezygnował z funkcji prezesa?

Po prostu traktowany jako, no, powiedziałbym, ja uważam, że PiS jest rodzajem sekty politycznej, on jest tym guru tej sekty, no i śmierć guru, czy w ogóle niezdolność tego guru do sprawowania funkcji właśnie lidera sekty jest katastrofą.

I w tym sensie PiS

Te najbliższe cztery lata mogą być decydujące dla funkcjonowania PiSu i widać wyraźnie, jak właśnie pod przewodem nowego prezydenta elekta

Bo moim zdaniem oczywiście Nawrocki i PiS-owscy politycy by go oskarżali, że to jest oczywiście kolejna próba kradzieży naszych haseł przewrotnego, Trzaskowskiego i tak dalej, ale moim zdaniem to by pomogło.

Robi to teraz pod presją owego ruchu kontroli granic, który jest nowym pomysłem PiS-u na podtrzymanie histerii, która wyniosła Nawrockiego na prezydenta.

No tu kazus na przykład przez media PiS-owskie wydarzeń w Toruniu, gdzie rzeczywiście Wenezuelczyk zabił młodą dziewczynę.

Natomiast jest budowana atmosfera zagrożenia, bo ta atmosfera zagrożenia ma utorować PiS-owi drogę do władzy i to się najprawdopodobniej uda.

Obcokrajowców, którzy są dzisiaj w Polsce, została tu wpuszczona pod rządami PiSu.

Przez te 8 lat rządów PiSu, prężenia mózgów, w istocie rzeczy wpuszczano tu całą masę migrantów, co mnie kruży politycy PiSu pośrednio przyznali i mówili dlaczego tak się stało.

Oni mówią, że zwiększymy demografię, że jak PiS wróci do władzy, to zwiększy demografię.

No ale nawet gdyby mu się to jakimś cudem udało, to dzieci, które zostaną poczęte pod światłymi rządami PiSu za dwa lata, wejdą na rynek pracy za 20 lat, tak?

Nie, ale to jest oczywiste, że to są zwolennicy PiSu, którzy są przerażeni tym właśnie, tą hordami uchodźców, których nie ma, no ale oni tam stoją i pilnują, wypatrują ich.

W związku z tym, gdyby naprawdę te hordy były, no to oni by natychmiast brali za telefon, dzwonili do Telewizji Republika albo do innej telewizji czy medium PiS-owskiego, żeby tam ich filmować i fotografować.

No tak, no bo jeżeli jakimś nielegalnym migrantom uda się przekroczyć polską granicę na wschodzie, czy to przez Białoruś, czy przez Litwę, co też te kontrole mają dotrzeć Litwy, bo się okazało, że tam przez Łotwę znaleziono sobie nowy szlak, bo Łotwa się spóźniła z budową zapory i przez Łotwę, a później Litwę do Polski też część tych migrantów zaczęła wchodzić po tym, jak się rządowi Tuska udało uszczelnić tą zaporę, którą rząd PiS-owski zaczął budować, tylko jak się wydawało, początkowo niezbyt ona solidna była.

No nie będziemy, bo polecam im wszystkim lekturę tego, co pisali już i piszą ciągle polscy demografowie.

Słuchajcie, półtora roku wyczekamy, przyjdzie prezydent Trzaskowski, on nam to podpisze i wszystko jakoś wyprostujemy od strony legislacyjnej.

Tu już nie ma drogi wyjścia, bo cała ta koncepcja zalegalizowania tych różnych działań, które były przez półtora roku podejmowane przez nowego prezydenta runęła, bo Karol Nawrocki niczego takiego nie podpisze.

W środę 6 sierpnia, jeżeli możemy zobaczyć tweeta, Marszałek Szymon Hołownia napisał, są wątpliwości co do statusu Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.

Każdy przypadek nieprawidłowości w komisjach musi sumiennie wyjaśnić prokuratura, a my musimy zamknąć ten zadziwiający czas, w którym najzagorzalsi przeciwnicy PiS mówili czystym pisem,

Tak napisał Marszałek Szymon Hołownia.

W związku z tym, że upływa 6 sierpnia kadencja Andrzeja Dudy, to marszałek Hołownia byłby pełniący obowiązki prezydenta państwa i on by podpisał różne ustawy właśnie dokonujące tych zmian i w Trybunale, i w Sądzie Najwyższym, i w Krajowej Radzie Sądownictwa, co to sobie minister Bodnar przygotował.

Kiedy prezes Kaczyński grzmiał z trybuny, że wybory zostały sfałszowane, ja się pytam prezesa Kaczyńskiego i innych zwolenników PiSu.

Problem polega na tym, że w Polsce system wyborczy nie jest doskonały i mówiliśmy o tym wielokrotnie, choćby sprawa fałszowanych podpisów, czy właśnie kupowanych podpisów przy rejestracji kandydatów na prezydenta i cały szereg innych nieprawidłowości.

Albo po stronie PiSu, kiedy zasysał partię Gowina.

Natomiast moim zdaniem rzeczywiście byłoby szkoda, gdyby Polska 2050 zupełnie znikła z polskiej sceny politycznej, bo ja uważam, że w Polsce jest potrzebna taka centrowa partia, która by stabilizowała nieco nastroje i uhamowała tą polaryzację popisową.

I to moim zdaniem jest droga donikąd, bo żeby zresetować cały Trybunał, trzeba by się z PiS-em dogadać.

Byliby tam sędziowie o sympatiach pro-pisowskich, pro-konfederackich, pro-platformowych, pro-lewicowych, pro-psl-owskich.

Na przykład zacznie rozmawiać z PiS-em, z Konfederacją, powie tak, słuchajcie Platformy, skoro wy nie chcecie ze mną rozmawiać, to ja porozmawiam z innymi.

Ona może powiedzieć, słuchajcie, my w rządzie zostajemy, ale skoro się nie jesteście, zdanie mówię do Tuska, z nami dogadać w sprawie Trybunału Uzupełnienia, to my się dogadamy z PiS-em, z Konfederacją i obsadzimy, na przykład my zgłosimy dwóch, a oni trzech, albo my trzech, a oni dwóch i będziemy mieli nowych pięciu sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Oni by to zalegalizowali na dwa i pół roku, po czym prawdopodobnie, ponieważ wszystko wskazuje na to, że kolejna ekipa będzie rządziła Polską z PiSu i z Konfederacji, czyli ta koalicja się wydaje najbardziej prawdopodobna, oni by to znowu próbowali odkręcać.

Oczywiście Trzaskowski by im tego nie chciał podpisywać, ale oni by metodą uchwał już wypracowaną unieważniali różne decyzje tej obecnej ekipy.

W tym sejmie przejdzie na stronę patriotyczną, dołączy do PiSu i Konfederacji i będzie można Tuska już w tym sejmie pozbawić większości.

Już jest przez prezydenta Nawrockiego i jego ludzi i to będzie przez czas jakiś kontynuowane, aż do momentu, kiedy po tamtej stronie, mówię o obozie pisowsko-prezydenckim, uznają, że Kosiniaka się