Mentionsy

DUDEK o polityce
DUDEK o polityce
07.06.2025 08:22

DUDEK PO WYBORACH: TUSK DO WYMIANY, NIEBEZPIECZNY NAWROCKI! KŁÓTNIA TRUMP - MUSK! | DUDEK o polityce

Antoni Dudek komentuje zakończone już wybory prezydenckie i zastanawia się jak doszło do tej sytuacji. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Sejmie"

I kto mu ten fotel premiera da w następnym Sejmie?

On akurat może to robić tak długo, jak w Sejmie będzie większość zdolna ten rząd podtrzymywać.

Nie wierzyłem, że to jest możliwe, bo nie ma takiej większości w Sejmie, ale postanowiłem to sprawdzić i napisałem dzisiaj na Twitterze, że jeżeli Kaczyński wie coś, o czym ja nie wiem, no to zapraszam na spotkanie, umówmy szczegóły.

Po czym się od razu dowiedziałem, że nie będzie żadnego spotkania, bo nie ma do tego większości w Sejmie, co doskonale pokazuje, że cała propozycja od samego początku to był pic na wodę, zasłona dymna, nie było żadnych planów powołania rzeczywistego rządu technicznego.

Że Konfederacja w następnym Sejmie ma szansę mieć klub kilkudziesięcioosobowy, a przy szczęśliwej dla niej konfiguracji nawet stuosobowy i nagle się okaże, że nie będzie jakąś tam przystawką dla PiSu, tylko będzie potężnym partnerem

I kto mu ten fotel premiera da w następnym sejmie, z tym prawdopodobnie Konfederacja zrobi koalicję, o ile oczywiście Męcen opanuje całą Konfederację.

Czyli kto ma większość w sejmie, ten ma rząd.

Słyszałem dzisiaj takie głosy tutaj w Sejmie, nawet na tym posiedzeniu Sejmu.

Wyjeżdżamy razem, będziemy tutaj w Sejmie, będziemy razem pracować.

Ale ja nie rozumiem, ja nie rozumiem sensu komunikowania tego w ten sposób, bo tak, wracamy do tego wywiadu, do tego orędzia, do tego wystąpienia Donalda Tuska w telewizji, gdzie Donald Tusk zapowiada, bierzemy się do roboty, po czym następnego dnia nie ma go w sejmie i pismu zarzuca, że panie premierze, mówił pan, że bierze się pan do roboty... No tak, ale umówmy się, akurat premier ma najwięcej roboty nie w sejmie, tylko w kancelarii premiera.

I proszę zwrócić uwagę, co się może wydarzyć, jeżeli Trybunał Konstytucyjny, wprawdzie nieuznawany przez większość dziś rządzącą w Sejmie, ale uznawany jak najbardziej przez prezydenta-elekta, uzna ustawę budżetową za niezgodną z Konstytucją.