Mentionsy

DNA Muzyki Polskiej
DNA Muzyki Polskiej
05.09.2025 00:00

O pieśniach Władysława Żeleńskiego – DNA Muzyki Polskiej #78

Kompozytor, pedagog, animator życia muzycznego. Wszechstronnie wykształcony, ceniony w środowisku muzycznym Warszawy, Krakowa – i chyba nie tylko… Mąż pisarki i działaczki społecznej, ojciec trzech synów, z których jeden został cenionym literatem. Bohaterem dzisiejszego odcinka będzie Władysław Żeleński, a ściślej – jego twórczość pieśniowa. Czy można go uznać za kontynuatora liryki wokalnej Moniuszki i Chopina?  Czy w pianiście widział jedynie tło dla śpiewaka, czy też pełnoprawnego uczestnika muzycznego dialogu?

Gościem odcinka jest prof. dr hab. Grzegorz Mania. Pianista, prawnik, prezes Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kameralistów, redaktor naczelny czasopisma "Notatnik pianistyczny", autor monografii „Muzyka w prawie autorskim” (PWM 2020), 3-częściowego podręcznika do czytania a vista (wspólnie z M. Gardoń-Preinl, PWM) oraz wielu edycji nutowych (Różycki, Zarębski, Żeleński, Lessel). Pianista koncertujący w Polsce i za granicą, współpracujący regularnie z Katarzyną Budnik, Bartoszem Koziakiem oraz z Piotrem Różańskim (Zarębski Piano Duo). Laureat Fryderyka 2024 za album „Władysław Żeleński - pieśni wszystkie”. Absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie prof. Stefana Wojtasa oraz Guildhall School of Music and Drama w Londynie, zatrudniony obecnie w Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy oraz Zespole Szkół Muzycznych im. F. Chopina w Warszawie.

Rozmawia Monika Zając (Program 2 Polskiego Radia).

 

Spis treści

() Wprowadzenie

() Pieśń polska po Chopinie

() Żeleński - pozytywista muzyczny

() Pieśni jako „pamiętnik twórczy”

() Teksty literackie

() Dialog śpiewaka i fortepianu

() Żeleński melodysta

() Miniatury fortepianowe

() Burzliwy życiorys

() Pomówienia i skandale

() Żeleńskiego lista przebojów

() Portal Polskiej Pieśni

() Naród pieśniarski

 

Z księgarni PWM: M. Tomaszewski, „Pieśń polska”: https://pwm.sklep.pl/piesn-polska

Zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu „Dziedzictwo Muzyki Polskiej”.

Więcej: dnamuzykipolskiej.castos.com

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 82 wyników dla "Leński"

Władysław Żeleński będzie bohaterem dzisiejszego odcinka, a ściślej jego twórczość wokalno-instrumentalna.

Żeleński pozostawił po sobie kilka oper, dzieła chóralne i ponad 90 pieśni, na których dziś się skupimy.

No właśnie, Chopin, Moniuszko, to jest dobry punkt odniesienia dla twórczości pieśnierskiej Żeleńskiego?

Szczególnie Chopin jest dobrym punktem odniesienia w twórczości Żeleńskiego, bo Żeleński był znakomitym odbiorcą twórczości Chopina.

To stąd się wzięły też i śpiewniki domowe Moniuszki i trochę też twórczość Władysława Żeleńskiego, która była...

Żeleński był w pewnym sensie pozytywistą muzycznym, był zresztą trochę z tej epoki, a to oznaczało pewien utylitaryzm, czy też zrealizowanie pewnego zadania, które miało być zrealizowane, dostarczenie repertuaru czy materiału, który będzie rozwijał, który będzie także kultywował język polski, bo to było ważne w tych czasach, gdzie w różnych częściach Polski ten język był mniej lub bardziej prześladowany, czy też rugowany.

I Żeleński trochę tak do tego podchodził, że ma powstać pewien zestaw twórczości, który będzie popularyzował język, popularyzował pewne treści także patriotyczne, bo choć Żeleński może nie tworzył jakichś wielkich manifestów patriotycznych, to w zasadzie zawsze sięgał po twórców, którzy, że tak powiem, takie wiersze, takie poezje mieli w swoim portfolio, albo wywodzili się z takich rodzin o takich korzeniach.

Więc często niebezpośrednio to był pewnego rodzaju też manifest, no polityczny dzisiaj byśmy powiedzieli, ze strony Żeleńskiego.

Co mnie bawi zupełnie, akurat w przypadku Żeleńskiego jest w pewnym sensie na odwrót.

To znaczy, jeśli w ogóle kojarzymy Żeleńskiego, to kojarzymy go z muzyką kameralną lub ewentualnie jego dziełami symfonicznymi.

W przypadku Żeleńskiego akurat tej twórczości jest mnóstwo.

nastrojów, bo co jest fascynujące w Żeleńskim, ja nie lubię takich porównań, prawda, Chopin północy, polski Brahms i tak dalej, ale w tym przypadku lubię akurat to porównanie, bo Żeleński pisał pieśni przez całe swoje życie i są one trochę jak dla Brahmsa takim rodzajem pewnego

dziennika intymnego, można prześledzić na ich tle w ogóle fazy rozwojowe, to, czym się inspirował Żeleński, po tym, jak dobierał teksty, można zobaczyć, jak zmieniało się jego nawet postrzeganie życia w pewnym sensie.

Dzięki temu można nawet Agnieszka Zwierzycka, która napisała kapitalną monografię o pieśniach Żeleńskiego,

No właśnie powiedział pan coś bardzo ciekawego, że te pieśni można traktować jako wyznacznik rozwoju kompozytorskiego Władysława Żeleńskiego.

o muzyce, nie mówiąc już o zmianach dotyczących historii narodu polskiego, co również przecież było dla Żeleńskiego istotne.

Te pieśni Żeleńskiego są jakby takim naturalnym punktem rozwojowym, jeśli to sobie prześledzimy w tej takiej twórczości pieśniarskiej, pomiędzy Moniuszką przede wszystkim, a później twórczością młodopolską, później rozwojem tych pieśni u Szymanowskiego, kapitalnych zresztą pieśni.

Natomiast uśmiecham się, bo Żeleński bardzo często był określany jako twórca konserwatywny przy tej takiej niechętnej części polskiej muzykologii, która w ogóle miała tendencję do dezawuowania wszystkiego, co nie było Chopinem.

Żeleński miał tą odwagę, której być może nie lubiła ta część krytyki,

Znaczy, że Leński, który miał stworzyć pieśni w celu utylitarnym, takim też wykonawczym, no pisał dla określonej publiczności, więc mimo, że znał i cenił twórczość nawet Wagnera, myślę, że nie do końca mógł i chciał, tak nawiasem mówiąc, sobie pozwolić na to, by pójść tak daleko w takie eksperymenty, aczkolwiek niektóre pieśni harmonicznie są kapitalne, są absolutnie

I to jest świetne, bo tworzy pewną aurę, bo też na przykład Żeleński potrafił sięgnąć po elementy impresjonistyczne, także w swojej twórczości fortepianowej, więc to nie znaczy, że nie byłoby znany z tymi nowinkami.

To bardzo ciekawy wątek, te teksty, które wybierał Żeleński do swoich pieśni, tak jak pan powiedział, to zarówno klasyka polskiej poezji, jak i później teksty Przerwy Tettmayera, czy nawet Narcyzy Żmichowskiej, która była przyjaciółką jego żony.

Żeleński jeździł, słuchał muzyki, znał te trendy, poznał niektórych kompozytorów bezpośrednio i cenił tę twórczość, więc nieprzypadkowo jakby to pojawiło się w jego twórczości,

Takiej dawce, akurat szczególnie w przypadku pieśni, która mogła zostać przemycona odbiorcy lokalnemu, polskiemu, bo też Żeleński jakby skupił się na tym, żeby w Polsce i prowadzić działalność edukacyjną, był jednym z pierwszych twórców opracowań teoretycznych, które miały właśnie wykształcić kolejne pokolenia i też właśnie, żeby dotrzeć do rodaków z przekazem właśnie tekstowym czy muzycznym,

Mieczysław Tomaszewski to zauważał, że Leński nie pisał do tekstów złych.

Tadeusz Boj-Żeleński, musimy o tym wspomnieć.

To ta sama rodzina, co też chyba by świadczyło o tym, że to musieli być ludzie niezwykle interesujący, którzy zresztą, mówię tutaj o Władysławie Żeleńskim i jego żonie Wandzie z Grabowskich, prowadzili także coś w rodzaju salonu takiego intelektualnego tamtych czasów, zarówno w Warszawie, jak i później w Krakowie.

Jednym z nich był właśnie salon Żeleńskich.

tradycji salonów krakowskich i do tych znajomości artystycznych, tej wzajemnej inspiracji, bo u Żeleńskiego to był także na przykład Artur Grotker i właśnie cała masa literackich tekstów.

Przerwa Tettmeier był rodzinnie powiązany też z Żeleńskimi.

Oni przez moment nawet mieszkali u Żeleńskich, więc...

I one później przesiąkają u Żeleńskiego, bo Żeleński też, to warto powiedzieć, Żeleński nie dość, że dobierał teksty niezłe, to też operował na tych tekstach fantastycznie.

I czasem się podkreśla, że oczywiście Żeleński nie podchodził do tych tekstów tak religijnie.

Bożyleński potrafi czasem modyfikować teksty, przestawić sobie niektóre wersy, pominąć pewne zwrotki, powtórzyć pewne zwrotki, żeby to mu pasowało do warstwy muzycznej, ale tu jakby oczywiście zawsze jest kwestia dyskusji, gdy pojawiają się dzieła wokalno-instrumentalne, co jest najważniejsze, czy tekst, czy muzyka i tak dalej.

Mam wrażenie, że u Żeleńskiego nie ma tego podziału, to znaczy nawet mimo, że pozwalał sobie na ingresję ten tekst i mimo, że jakby pozwalał sobie na nie dlatego, że być może pomysł muzyczny był w głowie pierwszy, no siłą rzeczy był kompozytorem, to ten tekst jest naprawdę dobrze zilustrowany i co fascynujące, jakby nie tylko w warstwie tej wokalnej,

Przedsięwzięcie związane z rejestracją wszystkich pieśni solowych Władysława Żeleńskiego.

Ja dlatego tak lubię pieśni Żyleńskiego, że tam jest dialog i to jest kapitalne w tych pieśniach, że poza pracą nad słowem u obojga muzyków i oddawaniem niektórych treści w warstwie muzycznych u obojga, więc także tymi takimi narzędziami kolorystycznymi czy ekspresyjnymi w fortepianie,

Choć to jest dziewięćdziesiąt kilka pieśni, one są niejednorodne, to znaczy tam, gdzie Żeleński nawiązuje do jakichś elementów ludowych, tam też w sposób świadomy upraszcza swoją fakturę, sięga po jakieś figury burdonowe, po nuty pedałowe, po takie elementy, które wiążą się z ludowizną, z tym takim elementem oryginalnym, tym takim elementem prawdziwym.

że Leński próbuje to zrobić na swój sposób, ani nie cytuje bezpośrednio.

naprawdę spójną całość, na zakończenie pewien taki bardzo klasyczny obrazek muzyczny, bo też Żeleński jest też mistrzem formy, on jej nie rozwleka, on sięgał bardzo często po dosyć też zwarte teksty, ale sam tworzył właśnie takie dosyć klasyczne pieśni.

No ale jeśli mówimy o twórczości wokalno-instrumentalnej, to tak jak wspomniałam na początku, bardzo wiele różnych form interesowało Żeleńskiego.

To też na pewno wynika z działalności zawodowej Żeleńskiego, który przecież z chórami amatorskimi pracował, chociażby w tym okresie warszawskim.

Gdybyśmy mieli osadzić pieśni właśnie w tym szerszym kontekście twórczości wokalno-instrumentalnej Żeleńskiego, one są odrębne?

Żeleński bardzo rzadko w ogóle wskazuje głos, dla którego one są przeznaczone, także w zasadzie może je śpiewać każdy, no jeśli głosowo nie może, no to robi się coś co zawsze, czyli transponuje się tonacje odpowiednie.

Żeleński jest w ogóle, jeśli chodzi o swój styl, dosyć koherentny.

Oczywiście w pieśniach Żeleński jest trochę zredukowany, tak jak Siłą Rzeczy Obsada jest zredukowana i forma jest zredukowana, bo mamy do czynienia z pewną

Więc jakby w pieśniach Żeleński rzadko bywa taki, nie chcę użyć słowa rozwleczony, szeroki, jakiś rozlewny.

Żeleńskiego jest przede wszystkim liryczność i kantylenowość.

Żeleński sięga po takie elementy wyrazowe dosłownie czasem ze względu na wyraz, ze względu na jakieś słowa, ale zasadniczo jest melodystą.

Chociaż jak tak się zastanowię nad różnymi dziełami, to Żeleński miał w ogóle predylekcje do przepięknych melodii.

A no właśnie, jeśli chodzi o twórczość fortepianową Żaleńskiego, chyba jednak dosyć zapomnianą, rzadko się grywa.

Pan należy do tych pianistów, którzy twórczość Żaleńskiego podczas swoich recitali fortepianowych prezentują.

Tak, znaczy ja jestem największym miłośnikiem fortepianowo-żeleńskiego miniaturowego, czyli jego miniatur.

Nie jestem już tak wielkim miłośnikiem żeleńskiego poważniejszego, bo jest jakby dzieckiem swojej epoki, to znaczy ma czasem tendencję do powiedzenia za dużo, czy nadpowiedzenia tego i w tym sensie gdzieś fantastyczna myśl muzyczna czasem trochę utyka w gąszczu dźwięków w pewnym sensie.

Dużo w swoim repertuarze zdaje się ma Piotr Sałajczyk, Żeleńskiego solo.

Więc paradoksalnie na dzisiejsze czasy ten Żeleński miniaturowy jest całkiem ciekawą propozycją, podobnie jak paru innych kompozytorów później z muzyki polskiej, gdzie też te ich miniatury są kapitalne.

Grzegorz Mania opowiada dziś o Władysławie Żeleńskim, skupiając się głównie na jego pieśniach.

Padło takie określenie, że Żeleński był dzieckiem swojej epoki.

Życiorys, który w pewnym sensie jest zapisem jakiegoś wycinka czasów i tamtego okresu, bo rzeczywiście Żeleński był świadkiem i wydarzeń burzliwych, które wpłynęły na niego właśnie zupełnie prywatnie, ale był też dzieckiem tego wszystkiego, co przeżywał naród oczywiście po tym zrywie, który nie wyszedł.

Dlatego właśnie być może u Żeleńskiego ta taka silna potrzeba edukacji i zapełnienia właśnie pewnych takich białych plam, czy też dostarczenia materiału, który byłby też materiałem po prostu edukującym narodowo, ale też silna potrzeba prezentacji muzyki, bo Żeleński organizował bardzo dużo koncertów w tym swoim okresie warszawskim.

co zresztą ma swój wyraz w słynnej pieśni Żeleńskiego, jednej z najpopularniejszych, czarnej sukience właśnie, w której ten nastrój oddał.

Więc Żeleński wpisał się w te czasy, on zresztą przeniósł się do Krakowa, który wówczas był takim dosyć prowincjonalnym miastem, gdzieś na marginesie Lwowa także i w ogóle gdzieś na peryferiach zaboru austriackiego.

Więc to mógł być też motyw, dlaczego sam Żeleński przeniósł się do Krakowa.

Tak, i Żeleński, który oczywiście sam nie brał udział może w takich zrywach, może sam nie prowadził, nie wiem, takiego flamboyanckiego życia jak, nie wiem, Mickiewicz na przykład, czy inni polscy poeci, jednak też był tym takim żywym zapisem swoich czasów.

No, tak sobie myślę z dzisiejszych czasów, że nie mogło być do końca łatwo w czasach, kiedy w ogóle nie myślano o tych kategoriach, o na przykład zespole stresu pourazowego w stosunku do człowieka, na którego oczach zabito ojca, więc jakby trudno tu oceniać oczywiście, natomiast tam bywały skandale, bo Boże, drogi, to byli żywi ludzie i to jest zresztą fascynujące w postaci żyleńskiego

Ja wolę myśleć o twórcach najpierw wychodząc od ich twórczości, a później ewentualnie myśląc sobie o tej biografii, bo Żeleński, i to znów widać na tych pieśniach, ten Żeleński, o którym powiedzieliśmy właśnie, że jest pomnikowy, wręcz tak obrązowimy go kompletnie,

Ten Żeleński potrafił pisać pieśni kapitalnie dowcipne, pieśni o treściach, czasem powiedziałbym lubieżnych.

Wszystkie te pieśni, gdzie Żoleński sam puszcza oko do publiczności, no ja też lubię, bo on to robi tak, że...

I rzeczywiście wszystkie pieśni Żeleńskiego mogą państwo podziwiać dzięki płycie wydanej właśnie przez Stowarzyszenie, ale także są one szeroko dostępne w przestrzeni internetowej, także w wersji wideo, nie bez powodu akurat tak, prawda?

Nie, nie, nie, nie bez powodu, znaczy myśmy, cała inicjatywa zaczęła się w roku Moniuszki i jest związana z Moniuszką i mamy tu ewidentnie taką linię rozwojową, też Polskie Młodzki zaczęliśmy od Moniuszki, a później z Żeleński.

Właśnie Żeleńskiej był takim kolejnym kamieniem milowym.

Żeleńskiego udało się zrobić komplet, ale także dlatego, że ja się chyba uparłem osobiście, że ten komplet zrobimy i dociągniemy.

Bo tu jakby też była kapitalna praca źródłowa zrobiona przez Agnieszkę Zwierzycką wspomnianą, bo ona swój doktorat poświęciła pieśniom Żeleńskiego, więc ten dostęp, ta praca cała źródłowa, no przez nią została przede wszystkim zrobiona.

I Żeleńskiego zrobiliśmy w sposób, który do dzisiaj uważam, że tak powinniśmy w pewnym sensie zrobić ze wszystkimi twórcami z tej epoki.

Natomiast to nie był koniec jeszcze pracy nad Żeleńskim, bo też w zeszłym roku z jeszcze innej dotacji udało nam się przepisać wszystkie pieśni i umieścić je w internecie.

I to z Żeleńskim nam się udało zrobić.

Praca u podstaw, pozytywizm, trochę jak u Żeleńskiego.

W czasie zaborów też niektóre z tych pieśni Żeleńskiego, Noskowskiego były wydawane w różnych językach.

Więc wracając do Żeleńskiego.

Z Żeleńskim nam się udało zrobić taki kompleksowy projekt.

Co więcej, nawet z czego się cieszę, do tej płyty dołożyliśmy trzy pieśni Żeleńskiego, dwie duetowe i jedną tercetową.

bo i takie pieśni zdarzały się naszym twórcom, i Noskowskiemu, i właśnie Żeleńskiemu.