Mentionsy
#121 – „Błogosławieństwo niebios”, czyli wydawca kontra fandom
Jest prawdą powszechnie znaną, że bookmedia obfitują nie tylko w książki, ale i w dramy. I dla koneserów tych drugich ostanie miesiące przyniosły nie lada gratkę w postaci zamieszania wokół polskiej premiery słynnych chińskich powieści romantycznych „Błogosławieństwo niebios” Mo Xiang Tong Xiu. Dla nas stała się ona inspiracją do rozmowy o fatalistycznym konflikcie na osi wydawca-fandom i granicach tego, czego czytelnik może od wydawnictwa żądać.W segmencie torebkowym Megu opowiada o odkrywaniu serii karkonoskiej Sławka Gortycha („Schronisko, które przestało istnieć” i „Schronisko, które przetrwało”, wydawnictwo Dolnośląskie), a Kasia poleca najnowsza książkę Serhija Żadana „Arabeski” (tłumaczenie Michał Petryk, Wydawnictwo Czarne).Życzymy miłego słuchania!Czytu Czytu prowadzą:Magdalena Adamus (Catus Geekus)Katarzyna Czajka-Kominiarczuk (Zwierz Popkulturalny)
Szukaj w treści odcinka
Dobrze, to przejdziemy teraz na kompletnie inne przestrzenie literackie, bo ja przeczytałam ostatnio nową książkę Żadana, która wyszła w Polsce.
Ja tutaj jestem, jak wiecie, w tym podcaście po prostu apostołką Żadana przychodzę i każę Wam go czytać.
Słuchajcie, tą książkę naprawdę jest łatwo przeczytać, ona jest cieniutka, ona ma tylko, nie wiem, ona ma chyba 120 stron, 108 stron, więc jeśli nie czytaliście Żadana, to nie wiem, zacznijcie tutaj, przynajmniej szybko przeczytacie, to jest jedno popołudnie.
I jest moim zdaniem absolutnie fantastyczna i bardzo bym chciała, żeby dużo osób ją przeczytało w Polsce, bo to jest książka, którą Żadan napisał teraz, czyli to jest książka powojenna Żadana.
Żadan, jak bardzo wielu obywateli,
I ja muszę powiedzieć, że bardzo tutaj wychodzi też Żadana, taki poeta, który bardzo dobrze skraca rzeczy, tak?
Jest tam kilka wątków, które pozwala zasugerować, że Żadan
I to wszystko jest tak napisane, co ja bardzo lubię u Żadana, tak?
Michał Petryk zna się z Żadanem.
Zresztą Żadan dużo rozumie po polsku.
Jest to absolutnie fantastyczna rzecz, bardzo polecam, zwłaszcza, że jest to krótka lektura, więc ja jako apostołka Żadana myślę sobie, dobrze, to tutaj może zaczniecie.
Gdyby Szwedzi dali Żadanowi Nagrodę Nobla z literatury, nie uważam, żeby to była przesada.
Ostatnie odcinki
-
#126 – Antyintelektualizm ery book mediów
05.03.2026 12:45
-
#125 – Będzie się działo! Książkowe zapowiedzi ...
31.01.2026 14:09
-
#124 – Książkowy przegląd 2025 roku: afery, dys...
23.12.2025 14:14
-
#123 – Zgubne skutki wydawania fanfików, czyli ...
26.11.2025 11:56
-
#122 – Patrzcie, jaki zrobiłam research, czyli ...
11.10.2025 09:32
-
#121 – „Błogosławieństwo niebios”, czyli wydawc...
16.07.2025 09:48
-
#120 – „Wschód słońca w dniu dożynek” Suzanne C...
16.05.2025 09:06
-
#119 – Dlaczego kochamy retellingi od Marissy M...
25.04.2025 08:36
-
#118 – Tokarczuk vs Mosfegh: Plagiat czy burza ...
09.03.2025 17:18
-
#117 – Totalna nostalgia: książki naszego dziec...
10.02.2025 15:04