Mentionsy

Czy wiesz, że... ? | Radio Katowice
Czy wiesz, że... ? | Radio Katowice
28.09.2025 19:15

Czy to prawda, że Siemianowice jest miastem portowym?

"Czy to prawda, że kiedy myślimy morze mamy na myśli Siemianowice?" Takie pytanie otworzyło kolejny sezon "Podwieczorków w Muzeum". Tym razem muzeum stało się portem, a my - podwieczorkowicze załogą statku, który wyruszył w rejs w czasoprzestrzeni. Dotarliśmy do czasów, kiedy n Śląsku obchodzono hucznie Dni Morza. Opowiedzieli nam o tym: dr Agnieszka Ociepa- Weiss, dr Marcin Wądołowski i Jakub Halor. Na pokładzie była z nami Monika Pojda-Dziekońska wice - dyrektorka Siemianowickiego Centrum Kultury oraz muzycy z zespołu "Sąsiedzi". Zapraszam do słuchania relacji z naszego rejsu 🎧⛵🎶

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Ligi Morskiej Kolonialnej"

Przestań Ligi Morskiej i Kolonialnej.

Tutaj ta nazwa się zmieniła i to się wiązało z aspiracjami właśnie kolonialnymi, zamorskimi członków Ligi Morskiej i Kolonialnej.

ale także honorowymi członkami Ligi Morskiej Kolonialnej był marszałek Józef Piłsudski do 1935 roku do śmierci i prezydent Ignacy Mościcki.

Nawet w przypadku, jeżeli tam nie działał oddział Ligi Morskiej Kolonialnej, to naczelnik gminy był zobligowany do zorganizowania prelekcji, krótkiej pogadanki, z reguły też nabożeństwa.

A chodzi o takie pismo, które zostało skierowane przez Zarząd Lokalny Okręgowy Ligi Morskiej i Kolonialnej, w którym proszą o zakomunikowanie pełnego składu tamtejszego Komitetu Dni Morza w roku 1938.

Więc tutaj jak najbardziej w toku lat 30., kolejnych lat 30., jak najbardziej tutaj ta działalność Ligi Morskiej i Kolonialnej miała na celu również uświadomić Polakom jaka jest sytuacja w relacjach między Polską a zachodnim sąsiadem i jakie jest zagrożenie.

Gustaw Orlicz-Drescher był prezesem zarządu głównego Ligi Morskiej i Kolonialnej.

Mówi się, że Gustaw Orlicz Drescher bujał w obłokach, jeżeli chodzi o te plany kolonialne, no ale takie były plany Ligi Morskiej Kolonialnej, a on jako prezes oczywiście tutaj je propagował.

I tutaj taką atrakcją było to, że mieszkańcy Tychów w członkowie Ligi Morskiej Kolonialnej wybudowali sobie statek.