Mentionsy
Jak czechosłowacki underground zjednoczył antykomunistyczną opozycję | opowiada: Piotrek Gawliński
Jak dziwnie by to nie brzmiało, to czechosłowacką antykomunistyczną - bardzo różnorodną ideowo opozycję zjednoczyły długowłose szarpidruty, hippisujący muzycy, którzy z jednej strony chcieli grać tak, jak na zachodzie, z drugiej - negowali komunistyczną rzeczywistość. A ta była taka, że do zjednoczenie nie doszło na koncercie czy podczas wspólnego słuchania płyt, ale wąskich sądowych korytarzach. Partyjni towarzysze bowiem uznali muzyków za wrogów ludu i jak wrogów ludu postawili przed ludowym wymiarem sprawiedliwości. To zaś zbliżyło do siebie całe mnóstwo zupełnie odmiennych ludzi, którzy zgadzali się co do tego, że wsadzanie za muzykę w porządku nie jest. I tak - w zasadzie - powstała Karta 77, czyli w dużym bardzo uproszczeniu, czechosłowacki odpowiednik Solidarności. Czy raczej Komitetu Obrony Robotników.
W 107 odcinku Piotrek Gawliński z Podcastu pod specjalnym nadzorem kontynuuje rozpoczętą przed Bożym Narodzeniem opowieść o historii czechosłowackiego undegroundu, tym razem głównie o tym, co działo się właśnie w latach 70.
Jest więc o tym, jak Plastic People of the Universe zostali pozbawieni możliwości legalnego grania i o tym, co się działo, gdy grali nielegalnie.
Jest o ich sądowym procesie i kolejnych odsiadkach historyka sztuki, poety i guru czechosłowackiej kontrkultury Ivana Martina Jirousa, zwanego Magorem - Świrem, o jego wierszach pisanych w najcięższym komunistycznym więzieniu, przyjaźni z Vaclavem Havlem i tym, jak nie udało mu się odnaleźć w rzeczywistości po 1989 roku, kiedy to - jak sam mówił, wroga nie widać, co nie znaczy, że go nie ma.
I oczywiście o całym mnóstwie innych rzeczy - chociażby lekarzu żydowskiego pochodzenia rodem ze Stanisławowa, który najpierw walczył z faszystami w Hiszpanii, potem przygotowywał Kubę na amerykańską inwazję a w końcu, razem z Havlem, bronił hipisów.
Tu posłuchacie pierwszej części rozmowy z Piotrkiem o czechosłowackim undergroundzie
A naszej wspólnej rozmowy, czy właściwie zapisu otwartego spotkania o latach 90. w Czechach posłuchacie tu
Tutaj natomiast możecie posłuchać wspomnianej przez Piotrka w rozmowie piosenki o kobietach księdza Karaska, napisanej przez niego podczas pobytu w więzieniu
***
Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:
Aleksander i Bomilkar
Bardzo Wam dziękuję <3
Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.
Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - bardzo dziękuję.
Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.
Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.
No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.
* Na okładce odcinka Plastic People of the Universe - z mikrofonem Magor, na pierwszym planie, rozmyty - Vaclav Havel.
W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
Szukaj w treści odcinka
Jakiś karczmasz, który wpuścił kiedyś Plastic People na koncert i zaczyna być maglowany i mówi, a to było wspaniałe.
Obrzydzić środowisko wokół zespołu Plastic People of the Universe i skazanego chwilę wcześniej lidera tego środowiska, Irosy Magora.
No i oczywiście w finale o takich zespołach jak DG307 czy Plastic People of the Universe i artystach z nimi związanych.
Ja kiedyś napisałem taką miniaturkę pod tytułem Parasitus Pragenzis i tam są wspomnienia właśnie lidera Plastic People of the Universe, Meili Hlavsy, który miał chyba 4 czy 5 przebrań, których chyba najfajniejsze było, jak się przebierał za studenta politechniki, ubierał taki baloniak, czyli szeroki płaszcz.
Skoro musicie chodzić i mieć włosy schowane za kołnierzami, skoro idziecie na te przechrawki, na te kolaudacje, bo byli na dwa razy Plastic People of the Universe, oni chcieli ten status otrzymać,
Reżim też w sumie zaproponował, żeby Plastic People pojechali na rok na przykład do Malezji, żeby grać.
Zostaje Wratisław Brabenec, wspomniany przeze mnie saksofonista Plastic People, ale to przede wszystkim za to, że studiował przez jakiś czas teologię, protestancką też, jeśli się nie mylę.
Jakiś karczmasz, który wpuścił kiedyś Plastic People na koncert i zaczyna być maglowany i mówi, a to było wspaniałe.
Ostatnie odcinki
-
Samochody Škoda po wojnie. Sukces zbudowany na ...
17.02.2026 06:40
-
Słowacki przyjaciel Trumpa i Maduro. Eklektyzm ...
10.02.2026 06:40
-
Škoda w międzywojniu. Trudne początki wielkiego...
03.02.2026 06:40
-
Od cukrowni po artylerię. Narodziny imperium pr...
27.01.2026 06:45
-
Czechy: kraj, którego dzieje pisały złoto, sreb...
20.01.2026 06:45
-
Wsparcie dla Ukrainy - nowy czeski rząd w szpag...
13.01.2026 06:40
-
Jak czechosłowacki underground zjednoczył antyk...
06.01.2026 06:45
-
Karlovy Vary: sławne uzdrowisko, kopalnie uranu...
30.12.2025 06:45
-
Czechosłowacki underground przeciw komunistyczn...
23.12.2025 06:40
-
Czeska utopia panslawizmu z rosyjskim wielkim b...
16.12.2025 06:45