Mentionsy

Czarne skrzynki
Czarne skrzynki
05.08.2025 16:00

Wieżowiec w płomieniach. Pożar Grenfell Tower w Londynie

14 czerwca 2017 r. kilka minut przed godziną pierwszą w nocy londyńskie służby ratunkowe otrzymują pierwsze zgłoszenie o pożarze w Grenfell Tower. W wieżowcu obowiązuje zasada "pozostań na miejscu", a ogień teoretycznie nie powinien rozprzestrzeniać się między lokalami, więc centrum alarmowe wzywa wszystkich przebywających w budynku do pozostania w mieszkaniach. Okazuje się to jednak poważnym błędem, który kosztuje życie wielu osób... Pożar Grenfell Tower stanowi jedną z najtragiczniejszych katastrof budowlanych w najnowszej historii Wielkiej Brytanii. Czy gdyby nie instytucjonalne zaniedbania, można było uniknąć katastrofy, która pochłonęła 72 ludzkie życia? Scenariusz na podstawie wersji oryginalnej podcastu Kod: Katastrof autorstwa Amandy Lang. Czyta Kuba Śliwiński.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Behailu"

44-letni Behailu Kebede powoli szykuje się do snu.

Behailu, który sam pochodzi z Etiopii, bardzo to docenia.

Behailu jest dla swoich sąsiadów życzliwy i otwarty.

Na dwudziestym trzecim piętrze, dziewiętnaście pięter nad Behailu mieszka trzydziestojednoletnia Rania Ibrahim z mężem Hassanem.

Jest prawie pierwsza w nocy, gdy Behailu budzi się w swoim mieszkaniu na 4. piętrze.

Behailu podnosi się.

Behailu zamyka drzwi i pospiesznie dzwoni pod numer 999.

Behailu jest zdenerwowany i mówi, że wydaje mu się, że w jego kuchni wybuchł pożar.

Mimo, że operator brzmi spokojnie, Behailu się denerwuje.

Mimo tego Behailu czuje, że powinien wszystkich wyprowadzić, więc puka tak długo, aż upewni się, że wszyscy na czwartym piętrze obudzili się i zaczęli opuszczać wieżowiec.

Ale kiedy Behailu spogląda na swoje mieszkanie na czwartym piętrze, widzi, że z okna jego kuchni wydobywa się już nie tylko dym, ale także są to żółte płomienie.

Po chwili zauważają, że dym zdaje się wydobywać również z innego mieszkania na piątym piętrze, tuż nad mieszkaniem Behailu.

25 minut po tym, jak Behailu zadzwonił po pomoc, do centrum alarmowego dociera drugi telefon.

Odkąd Behailu wykonał pierwszy telefon alarmowy minęła godzina.

Behailu, który jako pierwszy zgłosił pożar, jest zdruzgotany.