Mentionsy

CplusE
CplusE
31.05.2025 10:00

Tirem do Iranu zimą 1983 - wspomina Adam Frąckowiak kierowca PEKAES

Adam Frąckowiak - autor książki Tirem do Iranu zimą 1983 roku został kolejnym gościem podcastu CplusE. Były kierowca "PEKAES" Warszawa opowiada o swojej karierze za kierownicą ciężarówki. Oprócz wspomnień z zimowej trasy do Iranu, Pan Adam wspomina także o przygodach z innych podróży na bliski wschód i nie tylko. Jeśli interesuje Was to, jak funkcjonował transport w minionym systemie i jak wyglądała praca kierowcy w latach 80-tych, to podcast będzie dla Was pozycją obowiązkową. Jedziemy z tematem!

Sponsorzy odcinka (1)

Omega Pilizno post-roll

"operatorowi logistycznemu Omega Pilizno"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Iran"

Wyjeżdżam dzisiaj do Iranu.

Gościem podcastu CplusE będzie dziś pan Adam Frąckowiak, autor książki Marzenia się spełniają, Tirem do Iranu zimą 1983 roku, która w największym uproszczeniu jest pamiętnikiem kierowcy z podróży.

A jak to było z tym Iranem?

A podczas tej podróży zimą do Iranu, co w tych konkretnych skrzyniach ładunkowych było załadowane wówczas?

Jeden był do Iranu, drugi był do Iraku, bo te państwa prowadziły wojnę z sobą i nie można było mieć wizy irackiej w paszporcie zirańskim.

Ja wracałem z Bliskiego Wschodu z Iranu, to do Iraku paszport był u wizowania.

I tak jak do tego Iranu właśnie, to tak ze względu na to, że...

Nie było kierowcy żadnego innego, który nie miał wizy, no więc ja miałem, no i w ten nowy rok musiałem wyjechać do Iranu.

Ja w górach, nawet tu wtedy do Iranu, ja w górach na tej śliskiej drodze

Wyjeżdżam dzisiaj do Iranu.

Powiem Panu, że to był na przykład, tak ja to nazywam rajem wzrokowym, bo ja tutaj żyjąc i pracując w Polsce, owszem są te przeróżne pejzaże, góry, zbocza, to wszystko, ale takie kolorowe jak tam doznawałem na przykład w Turcji czy w Iranie,

No bo wiadomo, my w innym punkcie geograficznym leżymy, jak na przykład Iran, czy Kuwait, czy Irak i Turcja w ogóle.

W Iranie natomiast, gdzie panowały warunki wojenne, to dostawaliśmy tylko po 200 litrów paliwa.

A tak zbliżając się do końca, o tym wszystkim o czym dzisiaj rozmawiamy można przeczytać w książce, ale podróż zimą do Iranu to tylko jedna z wypraw.

Iranu.

Iranu, przepraszam.

Była też taka historia, że się Pan wybrał na północ Iranu, no i znowu pojazd kontuzjowany w bardzo złych okolicznościach.

W Iranie nie byłem, ale do Azerbejdżanu i Gruzji jeździłem, gdzie Polak to był z innego świata.