Mentionsy

Coffee Spots Polska
Coffee Spots Polska
02.11.2024 05:00

Kawa + sport = przepis na długowieczność. Maciej Otrębski, Swords i Piotr Głodek, Coffee Race

To jest drugi sezon podcastu Coffee Spots Polska! Do Agnieszki Bukowskiej jako guest-host dołączył Mateusz Derkacz, współwłaściciel palarni Trigger. Razem będziemy mieli dla Was miłą niespodziankę, ale o tym w kolejnych odcinkach podcastu.

Gośćmi drugiego podcastu w tej serii są Maciej Otrębski, jeden z ojców założycieli Swords Athletics w Krakowie oraz Piotr Głodek, znany z warszawskiej kawiarni Fat-White jeden z organizatorów kawowych wyścigów Coffee Race.


Produkcja: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠STUDIO PLAC⁠⁠

Rozdziały (13)

1. Wprowadzenie i przedstawienie gości

Agnieszka Bukowska i Mateusz Derkacz przedstawiają podcast Coffee Spots Polska. Goście: Maciej Otrębski, Swords i Piotr Głodek, Fat-White Coffee, Coffee Race.

2. Historie pierwszej kawy i jej połączenia z sportem

Maciej i Piotr opowiadają o swoich pierwszych kawach i jak kawa została połączone z sportem.

3. Coffee Race - inicjatywa i jej cele

Maciej opowiada o powstaniu i celeach Swords, inicjatywy połączonej z bieganiem i społecznością.

4. Kawa w sporcie - aspekty społeczne i jakościowe

Maciej i Piotr dyskutują o roli kawy w sporcie, jej jakości i społecznych aspektach, takich jak Coffee Race.

5. Kawowe gadgets i backdripy

Maciej i Piotr opowiadają o używanych gadgetsach kawowych i backdripy podczas wyjazdów.

6. Mieliny i kawowe przyrządy

Maciej i Piotr opowiadają o używanych mieliny i kawowych przyrządach do przygotowywania kawy na wyjazdach.

7. Inicjatywy sportowe związane z kawą

Maciej opowiada o inicjatywach sportowych związanej z kawą w Polsce.

8. Miejsca specjalne dla sportowców

Maciej Otrębski wspomina o inicjatywach sportowych związanej z kawą, takich jak Góra Kawiarnia w Górze Kalwarii, Never Gravel Enough w Warszawie i serwis Cafe Pub w Katowicach.

9. Społeczność biegaczy

Otrębski opowiada o dobrych relacjach z kawiarniami w Krakowie i Warszawie, a także o problemie z otwarciem kawiarni wcześniej dla biegaczy.

10. Coffee Race w innych miastach

Maciej Otrębski opisuje organizację Coffee Race w Nowym Jorku i opisuje różnice w organizacji wydarzeń w innych miastach.

11. Dystanse i bieganie

Otrębski wyjaśnia, jakie są dystanse w Coffee Race i opowiada o stylu ubrania biegaczy.

12. Kawarnie i biegacze

Maciej Otrębski opowiada o rozmowach z kawiarniami i ich przygotowaniach do wydarzeń, takich jak Coffee Race.

13. Kawka sportowa

Otrębski i Głodek rozmawiają o swojej kawie sportowej i motivacji do biegania i jeźdzenia na rowerze.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Swords"

Naszymi gośćmi są Maciek Otrębski, jeden z ojców Swords w Krakowie i Piotr Głodek, jeden z ojców Fat-White Coffee i wyścigu Coffee Race.

I te kawiarnie, czy to w Krakowie, czy w Warszawie, jeśli mogę powiedzieć o Swordsach, stały się takim punktem spotkań, gdzie można fajnie odpocząć i już

Powiedzcie trochę w ogóle o tych inicjatywach, o Swordsach, o Coffee Race.

No Coffee Race się chyba urodził po pandemii, od kiedy działa Swords, od kiedy działa w Polsce.

To to teraz Swordsy.

Swords powstało w Warszawie zdaje się 8 lat temu, ale to pewnie Karol i Patryk mogliby mnie poprawić, czyli tres padres warszawscy.

To mamy podobnie w Krakowie, że niedzielę w kraszu krakowskim są zarezerwowane dla Swordsów i wtedy nie tylko sam krasz, ale jakby chodnik w przestrzeni 10 metrów w jedną i drugą stronę jest przejęty przez biegaczy i biegaczki.

No ale wracając do Swordsów i do tego, jak to powstało.

Super szybkim biegaczem, biegaszką możesz tak naprawdę dopiero zaczynać swoją przygodę i jest to dla ciebie miejsce, bo przede wszystkim właśnie liczy się to bycie razem, wciągnięcie ludzi w to, żeby tą aktywność sportową, fizyczną w jakiś sposób uprawiali i to jest myślę, że bardzo fajne i to jest duża wartość, która ze Swordsu wpłynie.

A krakowski Swords urodził się po Border to Hell, czyli też takim, można powiedzieć, punkowym wyścigu, tylko że ze Świnoujścia na Hell, takiej sztafecie, gdzie ja miałem okazję brać udział, zbierając ekipę z Krakowa, Wrocławia i wtedy z Łodzi.

Po prostu umówiliśmy się na bieg, daliśmy znać powiedzmy na naszych Instagramach, daliśmy znać na Instagramie Swordsowym, no i nagle się okazało, że na ten pierwszy bieg przyszło 5 osób, później na kolejną niedzielę przyszło tych osób 15.

Coś innego niż te takie duże zorganizowane eventy, w których też uczestniczymy, ale mi bardzo bieganie w Swordsowym wydaniu takim właśnie związanym z ekipami biegowymi kojarzy się z deskorolką i BMXem, czyli jest to takie making running cool again, jak ja lubię o tym myśleć.

A to co ja mogę dodać od siebie, że ja mam wrażenie, że w Krakowie, gdzie byśmy nie zapukali jako Swords z jakimś pomysłem, to jesteśmy super mile widziani.

No tak, fajny jest case w ogóle Swordsowej ekipy z Wrocławia, która spotyka się też często na bieganiu o 6 rano i jest problem, bo mało która kawiarnia otwiera się, nie wiem, jak kończą o 7, więc są tacy, kurde, musimy iść do jakiejś tam sieciówki, bo nic innego nie jest otwarte.

I też tak jak patrzę po ludziach, którzy przychodzą na Swords, to nie ma jakiejś takiej zasady, że tylko czarna kawka.

No nie no, tym wątkiem, które to wszystko łączy jest to community i to jest chyba najfajniejsza rzecz w tym wydaniu Swordsowym czy każdym innym ekipowym biegania i kawki.