Mentionsy
Ireneusz Krosny: Telewizja dla mima to zło konieczne
Mistrz pantomimy, który swoimi występami bawi publiczność w kraju i na świecie od ponad 30 lat. Ireneusz Krosny to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów scenicznych. W rozmowie z Kubą Śliwińskim opowiada o kulisach pracy mima komediowego, swoich zawodowych początkach, a także roli emocji w pantomimie. Nie zabraknie również licznych anegdot ze sceny oraz refleksji na temat pojawienia się stand-upu w Polsce i kierunku, w którym poszły polskie kabarety. Co słychać u Ireneusza Krosnego i jakie są jego plany na działalność artystyczną w najbliższym czasie?
Szukaj w treści odcinka
Ale no musiał pan na pewno mocno zaryzykować, bo były takie czasy i tutaj przypominam sobie niektóre z pańskich wywiadów czy też z pańskich wypowiedzi, że wysłał pan swego czasu 2600 listów do placówek kultury, że przez kilka lat działo się, delikatnie mówiąc, średnio, aż pojawił się pewien festiwal, który można powiedzieć, że wywrócił tę całą sytuację do góry nogami.
Ja poszedłem faktycznie wtedy na KUL.
Dlaczego poszedłem na KUL?
Po pierwsze, znałem już wówczas osobiście Leszka Mundzika, czyli scenę plastyczną KUL i wiedziałem, że KUL daje duże możliwości działania.
Przypominam, że to była socjalistyczna Polska, a KUL był uczelnią prywatną, niezależną od państwa.
Wtedy wychodził taki w ministerstwie w Warszawie informator imprez kulturalnych przez cały rok, jakie są, więc ja tam popatrzyłem wszystkie, wziąłem instytucje kultury oraz wszystkie festiwale.
Natomiast komedia się pojawiła na kulu.
Ja robiłem po prostu sztukę, kulturę, rozrywkę.
A w tej chwili kultura, czy też trudno powiedzieć, czy to jeszcze do końca jest kultura, natomiast pojawia się taki wątek, że to już z dziećmi nie bardzo można oglądać, że wulgaryzmy się po prostu pojawiają bez przerwy.
Zawsze jest kultura, zawsze jest pięknie, zawsze jest estetycznie i ładnie i kulturalnie na poziomie i to jest coś, czego mi brakuje.
Pioruny leje jak z cebra i nagle mnóstwo ludzi kompletnie przypadkowych chroni się przed deszczem w Domu Kultury.
Tam jest przedsionek, w tym Domu Kultury był taki trzy na trzy metry.
Ostatnie odcinki
-
Wojciech Jagielski: Byłem na szczycie. Dlaczego...
17.04.2026 16:14
-
Jak przetrwać 30 lat razem? Grupa MoCarta
10.04.2026 15:00
-
Andrzej Krzywy: Nie jestem muzeum, jeszcze nie ...
27.03.2026 15:30
-
"Jestem introwertykiem po terapii". Co słychać ...
20.03.2026 16:30
-
Conrado Moreno: W moim życiu jest więcej Polski...
13.03.2026 15:30
-
"Byłam jak czarna Wołga". Dorota Zawadzka wspom...
06.03.2026 16:00
-
Małgorzata Glinka o życiu po siatkówce: Przez 2...
27.02.2026 16:05
-
Kto zostanie ikoną polskiej muzyki? Tych wykona...
20.02.2026 15:45
-
Mietek Szcześniak: Wolę popularność Szymborskie...
06.02.2026 15:45
-
Tomasz Borkowy: Nadal siedzi we mnie zakończeni...
30.01.2026 16:00