Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
20.06.2024 18:00

"Zaraz przegoni nas Polska". Wybory w Wielkiej Brytanii

Jak się ma Wielka Brytania cztery lata po Brexicie? Czy Partia Konserwatywna przegra lipcowe wybory przez tiktokerów i imigrantów? Co ma za uszami premier Rishi Sunak i co chodzi z lewicową czystką w Partii Pracy? W tym odcinku płyniemy do Londynu w szczycie kampanii wyborczej.

Zapraszają ⁠⁠⁠⁠Marta Nowak⁠⁠⁠⁠ i ⁠⁠⁠⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠⁠⁠⁠. A do tego:
- Le cirque: francuskie sojusze i rozłamy przed przyspieszonymi wyborami;
- Giełda nazwisk w UE: kto zajmie kluczowe stanowiska;
- Targi o związki partnerskie: co wyprawia PSL?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Partii Pracy"

Usłyszeliśmy na początku Kira Starmera, czyli lidera Partii Pracy, która obecnie prowadzi w sondażach.

2010 konserwatyści dochodzą do władzy po trzech kadencjach rządów Partii Pracy.

Lider Partii Pracy roztacza straszną wizję.

bardziej przesunięty w stronę osób wiekowych niż partii pracy, niż lewicy, ale ten podział kiedyś jednak był dużo bardziej o kwestiach właśnie klasowych, materialnych.

A to winni są imigranci oczywiście, bo według tutaj torysów po prostu ten towarzysz starmer z partii pracy, on by imigrantom chciał dać głos i w ogóle, że więźniowie są winni.

I taka jest narracja, która jest absolutnie nieskuteczna po stronie partii konserwatywnej, no ale właśnie teraz zbliżamy się do tego pytania, czy ta partia pracy, partia tradycyjnie przynajmniej tak do lat 90-tych lewicowa, reprezentująca ludzi z klasy ludowej, z klasy robotniczej, zanim przyszedł Tony Blair i trochę to wszystko porozpuszczał,

Jest taki ładny wykres, który pokazuje jak w programie Partii Pracy wygląda planowanie jakby wydatków i przychodów państwa i okazuje się, że jakby obecny program Partii Pracy jest

Notable z Partii Pracy w tym momencie też mówią językiem absolutnie takim, jak mówił David Cameron w okresie wielkiego kryzysu właśnie o odpowiedzialności, o długu rosnącym, który tutaj trzeba będzie przyciąć jakoś.

Program Partii Pracy z tegorocznych wyborów to jest koszt wszystkich obietnic netto, już po wyliczeniu zwiększenia przychodów do budżetu państwa.

Przy torysach to jest 0,6%, a jakby w 2019 obietnice Partii Pracy by kosztowały 3,2% PKB.

w którym byli szefowie ważnych grup bankowych londyńskich i ona im powiedziała kompletnie bez żenady, że tutaj mamy program partii pracy i że wasze odciski palców dosłownie są all over this manifesto.

I porównał go z programami i partii pracy pod rządami Corbyna w poprzednich latach i starymi programami partii pracy, ale też programami partii konserwatywnej.

I okazało się, że ten manifest, ten program Starmera jest uderzająco w ogóle różny od poprzednich programów Partii Pracy.

Jest to program bardzo skierowany, bardzo uśmiechnięty do biznesu, do sektora finansowego, dużo mniej do klasy robotniczej, która jest tradycyjnym elektoratem Partii Pracy.

Tutaj sam przewodniczący partii pracy opowiada o tym, co jest priorytetem jego ugrupowania.

że Partia Pracy jest w takim stanie trochę, nie wiem, syndromu sztokholmskiego albo ogromnego szoku wciąż po rządach, po tym jak przewodniczącym partii był Jeremy Corbyn, czyli tak naprawdę najbardziej lewicowy przewodniczący Partii Pracy od co najmniej lat 70.

No i Starmer przyszedł właśnie jako przewodniczący partii pracy jako taki trochę anty-Corbyn, czyli człowiek, który właśnie

program, on ma też miejsce, jeżeli chodzi o kandydatów w ogóle Partii Pracy i już się o tym mówi i pisze po prostu czystka, ponieważ Kirstarmer wykreśla z list wyborczych osoby, które są najbardziej na lewo w partii i tam naprawdę niemal wykreślona z list wyborczych została na przykład naprawdę zasłużona weteranka w ogóle Partii Pracy, Diane Abbott,

To jest też pokłosie wielkiej awantury wokół antysemityzmu, rzekomego antysemityzmu Korbyna i wielkiego śledztwa, które potem przeprowadzono w partii pracy po jego odejściu, że tam był rampant, galopujący wszędzie wszechobecny antysemityzm.

Jest to w ogóle sytuacja niesamowita, tego czyszczenia lewicy, zwłaszcza jeżeli wziąć pod uwagę, że Starmer też na przykład bardzo kontrowersyjną osobę ostatnio do partii pracy przyjął.

To Starmer przyjmuje ją do partii pracy i to wzbudza absolutnie złość, gniew, niezrozumienie w działaczach i działaczkach jego partii, czemu też trudno się dziwić.

No ale najwyraźniej taka jest tutaj jego polityka przesuwania partii pracy na prawo.

Teraz albo wracają do partii pracy, albo nie wracają i też się na nich spalą.